wiadomości

stat

Udane zmagania na wodzie w Żeglarskim Pucharze Trójmiasta

Ponad 40 załóg wzięło udział w regatach o Żeglarski Puchar Trójmiasta, w których rywalizowano na wodach Zatoki Gdańskiej, a zmagania można było śledzić w Gdańsku, Gdyni i Sopocie. Jachty rywalizowały w klasach KWR, ORC oraz Open. Główne trofeum przypadło "Neoprofilowi" ze skipperem Piotrem Adamowiczem, który wygrał wszystkie wyścigi w klasie ORC1. W klasie ORC2 triumfował "PGO Good Speed" Łukasza Trzcińskiego. Wyścig o Puchar Portu Gdańsk wygrała załoga "Selma Racing" z Arturem Skrzyszowskim za sterem.



Pogoda dopisała żeglarzom biorącym udział w rywalizacji o Żeglarski Puchar Trójmiasta. Uczestnicy weekendowej imprezy mieli wyśmienite warunki do ścigania na wodach Zatoki Gdańskiej. W sobotę wiatr z prędkością ok. 15 węzłów z zachodu pozwolił rozegrać trzy zaplanowane wyścigi. Pierwszy z nich - wyścig o Puchar Portu Gdańsk zwyciężyła załoga "Selma Racing" z Arturem Skrzyszowskim za sterem. Sobota była też świetną okazją dla kibiców na lądzie, gdyż trzeci wyścig biegł wzdłuż całego Trójmiasta - startując z Gdańska, przez zlokalizowaną przy molo w Sopocie boję rozprowadzającą po metę w Gdyni.

To była  wyjątkowa okazja do zobaczenia w akcji największych i najszybszych jachtów w tej części Morza Bałtyckiego. W niedzielę wiatr był jeszcze mocniejszy i dla załóg był to prawdziwy sprawdzian, czy są już w pełni przygotowani do sezonu.

- Żeglarzom bardziej potrzebny jest wiatr niż słońce, więc mogę powiedzieć, że warunki do regat były idealne. Cieszy mnie, że uczestnicy Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta żeglowali odpowiedzialnie i widać było z każdym wyścigiem coraz większe zgranie załóg i coraz pewniejsze manewry - mówi Tomasz Sawukinas sędzia główny regat.


Klasa ORC została decyzją sędziów podzielona na dwie grupy ORC1 i ORC2. W ORC 1 wszystkie wyścigi wygrał Piotr Adamowicz na jachcie "Neoprofil" i tym samym zdobył nagrodę specjalną - Żeglarski Puchar Trójmiasta. W ORC2 wygrała załoga Łukasza Trzcińskiego na jachcie "PGO Good Speed".

Najrówniejsza rywalizacja miała jednak miejsce w klasie Open, gdzie zarówno w grupie do 9 m jak i powyżej 11 m aż trzy różne jednostki były w stanie wygrać wyścig. Bardzo równa okazała się rywalizacja jachtów "Scamp", "Selma Racing" i "Globe". Sytuacja, gdy w wyścigu czwartym wpłynęli na metę w ciągu zaledwie kilkunastu sekund na długo pozostanie w pamięci kibiców.

- To wspaniale widzieć tyle załóg na wodzie i z roku na rok coraz większą ich profesjonalizację. Obserwujemy coraz większe i szybsze jednostki, co sprzyja atrakcyjności żeglarstwa. Kto raz miał okazję pożeglować na pokładzie prawdziwej regatowej maszyny, na pewno będzie chciał to zrobić ponownie - przekonuje Kasper Orkisz z Premium Yachting, współorganizatora regat.

Opinie (2) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.