• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Zimowe pływanie na wysokich falach. Nie boją się śniegu ani ujemnej temperatury

Sebastian Zwiewka
24 stycznia 2022, godz. 12:45 
Opinie (18)

"Rejs" na SUP-ie podczas sztormu - zobacz


SUP, czyli Stand Up Paddle, w Trójmieście zyskuje na popularności. Zimą są grupy, które codziennie pływają na wysokich falach przy użyciu specjalnej deski oraz wiosła. Uczestnicy nie boją się śniegu, ani ujemnej temperatury. - Wiatr bywa ostry - mówi nam Przemysław Kowalski z What'SUP Gdańsk.



Czy wcześniej wiedziałe(a)ś, czym jest SUP?

Nie boją się zimy



W Trójmieście są grupy, które mimo obecnej aury zimą codziennie pływają na wysokich falach, przy użyciu specjalnej deski oraz wiosła.

- Wiatr bywa ostry, śnieg uciążliwy, temperatura mocno ujemna. Za to fale są duże. Czasem nawet bardzo duże. Sport w tym momencie jest jeszcze mocno "letni". My wywodzimy się z kręgów surfingowych, a surfing (taki zwykły - łapanie fal na desce bez żadnego wiatrowego pędnika) na naszym Morzu Bałtyckim to - przynajmniej jeżeli chodzi o jakość i rozmiar fal - głównie zima - wyjaśnia nam Przemysław Kowalski z What'SUP Gdańsk.
What'SUP Gdańsk x Hypr Hawaii to szkoła, wypożyczalnia i sklep Stand Up Paddle (w skrócie SUP), które funkcjonują przy plaży w gdańskim Brzeźnie już od trzech lat. Przez ten czas ten sport wodny w Trójmieście nieustająco zyskuje na popularności, przyciągając rokrocznie coraz większe rzesze osób zainteresowanych zarówno spokojnym, rekreacyjnym pływaniem, jak i pokonywaniem fal przy użyciu deski z wiosłem. Pokonanie tych największych, blisko trzymetrowych, nie jest prostym wyzwaniem, do jego realizacji należy odpowiednio się przygotować.

Niestety, większość rozkołysów (ang. swell) Bałtyku wiąże się z mocnym wiatrem rozwiewającym fale, przez co utrzymanie pozycji na breaku (czyli odpowiedniego miejsca, w którym fala zacznie się łamać i można próbować ją łapać) na surfingu jest utrudnione. Nawet samo przejście przez przybój jest często niemożliwe, a fale rozwiane (zwłaszcza wiatrem wiejącym do brzegu) są mało przewidywalne i trudne do uprawiania surfingu.

I tu pojawia się SUP. Dzięki większej (niż surfingowe) wyporności deski ułatwiają zarówno pokonywanie chopu (nierówne, ostre fale wiatrowe), przechodzenie przez przybój, jak i samo łapanie fali. Dodatkowo - przy użyciu wiosła pływamy szybciej (co pomaga utrzymać pozycję we właściwym miejscu), a stojąc - widzimy dalej. Dzięki temu można na breaku ustawić się odpowiednio i wcześniej przygotować do łapania upatrzonej fali. Przekłada się to na większą skuteczność w łapaniu fal (więcej czasu "na fali" na godzinę pływania), co - w rezultacie - zwiększa nasze umiejętności w pływaniu na fali właśnie.

- Sam poszukiwałem sportu wodnego, który w nierównych polskich warunkach pogodowych pozwoli na bycie w treningu przez cały rok, a - równocześnie - będzie dawał dużą frajdę z pływania na falach. I znalazłem. Tym sportem jest SUP. Od początku istnienia What'SUP Gdańsk x HypR Hawaii staramy się promować ten sport, jak umiemy najlepiej. W ubiegłym sezonie letnim udało nam się pokazać pływanie na falach pewnie blisko dwustu nowym osobom. A w tym roku widzimy wyraźne zimowo-falowe ożywienie, co bardzo nas cieszy i daje szanse na popularyzację tej odmiany SUP-a. W poprzednich sezonach w zimie na falach spotkać można było w zasadzie tylko zawodników podium Mistrzostw Polski SUP-Surfingu - dodaje.

Sopot przebuduje szlaki spacerowe w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym



Jak wyglądają treningi SUP?



W zależności od odmiany - różnie. Jeżeli chodzi o ćwiczenia na wodzie, to zawodnicy albo skupiają się na aspektach pozwalających osiągać lepsze czasy na określonych dystansach (start z plaży, nawroty, sprint, utrzymanie tempa, utrzymanie kierunku, wykorzystanie fali) w przypadku treningów SUP Race, albo kształtują odpowiednie postawy safety i ćwiczą technikę manewrów oraz rozumienie fali - w przypadku SUP Wave. Dla obu tych dziedzin kluczowe są utrzymanie równowagi na desce przy zmiennych warunkach (wiatr, fala, prąd) oraz prawidłowa technika wiosłowania.

Do tego czasami dokładane są treningi siłowe realizowane na deskach SUP (na desce można robić przysiady, brzuszki, ćwiczenia z gumami lub hantlami czy uprawiać jogę). SUP w każdej odmianie jest sportem wytrzymałościowym, dlatego polecany jest każdemu, kto chce utrzymać ciało w dobrej kondycji. Niezależnie od obciążenia i celu treningowego praca zawsze odbywa się w warunkach zaburzonej stabilności (konieczność utrzymania równowagi na desce), świetnie wypracowuje więc koordynację ruchową oraz pracę mięśni głębokich.

- Każdorazowo jednostka treningowa trwa około godziny. Oczywiście po odpowiedniej rozgrzewce. Jest to czas, w którym - jeżeli odpowiednio przepracujemy taki trening - można się naprawdę zmęczyć. Przykładowy trening SUP Wave (nawet przy małym rozmiarze fali) pozwala przepracować godzinę w 4-5 zakresie tętna, więc można SUP-a trenować nawet jako trening cardio. Kilkanaście osób w Trójmieście pływa praktycznie codziennie. Czasem w grupie, czasem osobno, w zależności od indywidualnych celów treningowych. Wykorzystują do tego wszystkie akweny - od kaszubskich jezior i rzek po Motławę. Ekipa What'SUP Gdańsk x HypR Hawaii treningi realizuje z reguły w okolicach wschodu i zachodu słońca. Tak żeby nie kolidować z innymi zajęciami pływających - opowiada nasz rozmówca.

Sporty zimowe w Trójmieście. Gdzie trenować? Ile to kosztuje?



Różnica między SUP-em a surfingiem?



O deskach SUP w porównaniu z surfingowymi już pisaliśmy. Są większe i pozwalają na wykorzystanie w potencjalnie większym zakresie rozmiaru fali (na SUP da się surfować nawet na falach do kostek). Samo zachowanie deski na fali jest bliźniaczo podobne, zasady "sterowania" są dokładnie te same. W SUP mamy jeszcze wiosło, które można wykorzystać np. do zacieśnienia dynamicznie wykonywanych zwrotów na fali.

- Dla mnie osobiście SUP surfing był początkowo narzędziem do trenowania surfowania przy mniejszych warunkach falowych. Dopiero później odkryłem możliwości, jakie niesie pływanie na SUP-surfingu na bardziej wzburzonym morzu. Nie można niestety zapomnieć o negatywach skutkach pływania na większej, wyporniejszej desce z wiosłem. Pływanie w trudnych warunkach i przy dużych falach zawsze niesie ze sobą ryzyko spadnięcia z deski (ang. wipeout). W takiej sytuacji deska - nierzadko 3-4 razy wyporniejsza od surfingowej - nadal jest przypięta leashem (linką - główny środek bezpieczeństwa łączący surfera ze sprzętem) do naszej nogi i ciągnie nas w kierunku brzegu. A im większa deska, tym bardziej ciągnie - kontynuuje.
W przypadku dużych SUP-ów dojść może częściej do zerwania leasha. Drugą z istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa rzeczy jest odpowiednie trzymanie wiosła tak, aby podczas upadku nie zrobić nim sobie krzywdy. Te czynniki tworzą z pływania SUP na falach sport ekstremalny (nie ma żadnej kontroli nad środowiskiem, w którym odbywa się trening), dobrze jest mieć tego świadomość przed wejściem do wody.
"Rejs" na SUP-ie. "Rejs" na SUP-ie.

Istotne w porównaniu SUP-surfingu i surfingu jest też powiedzenie o bezpieczeństwie związanym ze współdzieleniem miejsca, w którym pływają z innymi zawodnikami. Osoba pływająca na SUP z racji wagi i wyporności sprzętu oraz posiadania ostrego wiosła może być - w przypadku kolizji - bardzo dużym zagrożeniem dla innych osób na spocie. SUP złapie falę z reguły wcześniej niż surfing.

Oznacza to, że pływając na jednym spocie, SUP-surferzy powinni wybierać mniej zatłoczone miejsca tak, aby szansa, że surfer pojawi się na ich drodze była minimalna. W przeciwnym razie może skończyć się to niemiłym zderzeniem i - w rezultacie - uszkodzeniem sprzętu, którego naprawę trudno jest z reguły podczas pływania wyegzekwować. A sprzęt SUP jest z reguły kilkukrotnie droższy niż ten do surfingu.

Triathlon pod dachem w Gdyni. "W tym sporcie można się zakochać"



Zobacz jak wyglądały mistrzostwa Polski 2021 w Gdańsku



Ile kosztuje sprzęt?



Deski do SUP dzielą się na kategorie dmuchanych (można spuścić z nich powietrze i zwinąć do plecaka) oraz sztywnych (deski wykonane z laminatu, należy przewozić je w całości).

Najzwyklejsze deski "marketowe" (dmuchane) mogą kosztować nawet 1000 zł w zestawie z kiepskiej jakości, aluminiowym wiosłem (bardzo łatwym do złamania). Ich przydatność do pływania na falach jest równa zero - mało sztywne, niepewne. Do pierwszych kroków (i w zasadzie tylko do tego) są w porządku, jeżeli ktoś widzi siebie jednak w tym sporcie na dłużej niż tydzień, dobrze jest tego typu zakup sobie odpuścić.

Średnia półka desek dmuchanych to te po 2-3 tys. zł. Pojawiają się już tutaj godne zaufania marki, sprzęt (i akcesoria - jak wiosło) jest wyraźnie lepszy jakościowo i można mu zaufać. W zależności od upodobań można już wybierać deski zorientowane do spływów rzecznych, do turystyki, do wyścigów, do pływania na falach. Różnią się one między sobą kształtem oraz wymiarami.

Najdroższe i najlepszej jakości konstrukcje dmuchane to koszt od 5 do 8 tys. zł, z reguły są to deski wyścigowe (o długości do 14 stóp, czyli 4,3 m). Do pływania na falach preferowane są jednak deski sztywne. Najtańsze z nich kosztują około 3 tys., są z reguły ciężkie i "leniwe" w manewrowaniu, świetnie nadają się jednak do wypożyczalni i nauki. Za wykonane z najwyższej jakości materiałów (włókno węglowe) wyczynowe deski do pływania na falach można zapłacić nawet 10-20 tys. zł. Tak samo kształtują się ceny sztywnych desek wyścigowych, choć tutaj pułap może dojść nawet do 30 tys.

Można znaleźć tu analogię do rowerów wyczynowych - im lepszej jakości materiały i niższa waga sprzętu, tym rosnąć będzie jego cena. Nie można zapomnieć o wiośle. Najtańsze to 150-200 zł. W sam raz do nauki i w zasadzie tylko do nauki. Dobrej jakości wiosła z włókien węglowych to koszt od 1000 do 2000 zł - w zależności od marki.

Z uwagi na ceny sprzętu warto jest dobrze zastanowić się nad zakupem. - Z naszego doświadczenia - lepiej za pierwszy tysiąc zainwestowany w SUP kupić dobre wiosło i korzystać z wypożyczanego sprzętu, budując swoje umiejętności oraz preferencje. Dzięki temu można uniknąć zakupu deski "allround" służącej do wszystkiego i od razu wsiąść na sprzęt touringowy (wycieczki) lub wyścigowy czy na fale.

Ze sprzętem wyczynowym nie warto podejmować pochopnych decyzji - przestrzega Kowalski.
Inwestycje powyżej 10 tys. zł wymagają dość skonkretyzowanej wiedzy o tym, czego potrzebuje się od sprzętu. Większość dystrybutorów umożliwia testowanie sprzętu przed zakupem. Są również wypożyczalnie i kluby sportowe, w których można różne jego rodzaje sprawdzić przed podjęciem decyzji, oraz wydarzenia (jak Mistrzostwa Polski, Puchar Polski czy - nawet - Mistrzostwa Świata SUP, które odbędą się w 2022 r. w Gdyni), wokół których gromadzi się bardzo dużo dostawców i producentów sprzętu. Nie ma lepszych miejsc na zasięgnięcie fachowej porady przed zakupem.

Przygody - miłe i niemiłe



Każda dyscyplina sportowa dostarcza zarówno miłych, jak i niemiłych przygód. Co nasz rozmówca najbardziej zapamiętał podczas swojej dotychczasowej przygody z SUP?

- Dwa lata temu pojechałem do Ameryki Środkowej, gdzie popłynąłem na SUP-ie z Kostaryki do Gwatemali. Trochę rzekami, trochę jeziorami, trochę oceanem, trochę autobusem, jeżeli akurat nie było żadnej wody. To akurat ta miła przygoda i dowód na to, że SUP może być świetnym narzędziem do uprawiania turystyki. Bardzo lubimy również długie (ponad 20 km) pełnomorskie spływy z wiatrem (tzw. Downwind). Kilkukrotnie płynęliśmy w ten sposób grupą kilkunastu osób przez Bałtyk i jest to przeżycie, które zdecydowanie polecamy. Przy odpowiednim zabezpieczeniu nawet początkujący nie powinni się obawiać - zapewnia.

Nauka pływania. Jak nauczyć się pływać?



- Jeśli chodzi o gorsze wspomnienia, to można się niestety pokiereszować. Raz pływając na falach we Władysławowie, dość mocno rozciąłem sobie głowę (sam nie wiem, czy wiosłem, czy finem) podczas wipeoutu. Kilkukrotnie zderzyłem się z innymi osobami (koszt naprawy sprzętu - 1000 zł), które wtargnęły na zajętą już wcześniej przeze mnie - zgodnie z surfingowymi zasadami pierwszeństwa - falę. Raz też zepsuł mi się w wodzie smartwatch i - nadając SOS - wezwał bez potrzeby łódź SAR. Do tego wiele przygód z wiatrem "od brzegu" wypychającym wynajmujących (i nieświadomych) SUP-iarzy na pełne morze. Tego typu zdarzenia powodują, że na podstawie zebranego doświadczenia jesteśmy w stanie lepiej przygotować naszych gości, klientów i zawodników do pływania na SUP-ie na pełnym morzu - podsumowuje Kowalski.

Jak wzmocnić odporność w okresie zimowym? Różne sposoby

Opinie (18) 1 zablokowana

  • im większa deska tym bardziej stabilna, podobnie jak w surfing i może być z dolnej półki. Dla przeciętnej osoby uprawniające SUP rekreacyjnie wystarczy i nie ma co się żyłować na inne cuda. warto jednak szarpnąć się na lepsze wiosła z włókna węglowego bo aluminiowa jest ciężka i osoba o przeciętnej kondycji fizycznej szybko straci siłę i ochotę do wiosłowania.

    • 0 0

  • Wśród pytań nie ma czy widziałeś ?
    Widziałem kilka dni temu w Jelitkowie, ale nie zaznaczyłem bo - patrz wyżej
    Pzdr.

    • 0 0

  • W czym mozna plywac zimą?

    W czarnym plastikowym worku

    • 2 0

  • surfing elektryczny

    Gościa widziałem co zimą też na desce elektrycznej pływa. Widać było że nieźle się bawił!

    • 0 0

  • Ale gdzie ta zima i kiedy była ani sniegu ani ujemnych temperatur niema (1)

    • 3 1

    • Dlatego tez pełno ubranych w buty, czapki, rekawiczki, szaliki, koszulki morsów huehue

      • 0 1

  • Na czyj koszt odbędzie się ratowanie Supowca?

    Czy Panowie realizują swoją pasję odpowiednio ubezpieczeni? Po to są ubezpieczenia. Są jeszcze nawiedzeni, którzy dają na GOPR/TOPR, aby można było "chodzić" po tych, którzy mają wszystkich głęboko..... Bo oni bez względu na wszystko idą....

    • 5 7

  • Na dmuchanym SUPie na letnim lekkim przyboju to się stoi jak konar po 60tce Ustać nie idzie na zatoce (3)

    • 6 2

    • Zapraszamy na lekcje ;) (2)

      Zapraszamy do WhatSUP ;) bardzo chętnie dobierzemy deskę oraz poćwiczymy nad równowagą :)

      • 7 4

      • Panie jak chcesz kogoś uczyć, to zacznij od dobrego przykładu - gdzie kamizelka ratunkowa???

        • 2 4

      • +1

        • 4 0

  • ten filmik z mistrzostwami Polski w Brzeźnie to boki zrywać (1)

    bo to poziom początkujących i żeby od razu szumnie nazywać to "Mistrzostwa Polski" to ktoś miał fantazję, od razu mógł pojechać dalej i nazwać Mistrzostwa Europy czy Świata, efekt podobny

    • 14 1

    • z ciekawości obejrzałem i faktycznie

      jeden dobrze pływa reszta sie tapla :-)
      Poziom pływania mojego 10letniego syna

      • 1 0

  • Takich gieroi już nie raz poszukiwali chłopaki z ratownictwa.

    I proponował bym , aby ich nie angażować w takie zabawy. Już dosyć mają ratownicy górscy z nieodpowiedzialnymi turystami . Z Morzem , a szczególnie w zimie żartów nie ma. Zwłaszcza jeśli robi się to samemu. Bez ubezpieczenia.

    • 8 7

  • Ox

    Wyjdzie taki w styczniu na deske a pozniej wszystkie sluzby postawione na nogi zeby go ratowac. Kij z nim i jego glupotą szkoda ludzi poswiecajacych sie dla ratowania takich intelektualnych monstrow

    • 9 7

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Rowerowy czwartek, popołudniem po pracy

zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka

Turniej siatkówki plażowej Ziaja Cup 2022

turniej

Zabawa z Mapą - Gdynia Kolibki

zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka, impreza na orientację

Forum