wiadomości

Zmierzyli się z Błotną Masakrą

Zobacz naszą relację z Błotnej Masakry 2018

Musieli zmierzyć się z błotem i chłodem, a na trasie pokonać ponad 30 wymagających przeszkód. W sobotę, niemal 500 śmiałków wzięło udział w biegu terenowym Biegun: Błotna Masakra, który odbył się na terenie Kolibki Adventure Parku przy ul. Bernadowskiej 1 zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. W tym roku, oprócz tradycyjnie przyjętych kategorii elite oraz open, zawodnicy mogli również wziąć udział w kategorii rodzinnej.



Jak często bierzesz udział w biegach z przeszkodami?

często, biorę udział w niemal każdym biegu

10%

średnio kilka razy do roku

17%

raz, najwyżej dwa razy w roku

8%

w ogóle, to nie dla mnie

65%
Biegun jest cyklem biegów z przeszkodami, którego pomysłodawcą i organizatorem jest Kolibki Adventure Park w Gdyni. Impreza została zainaugurowana w ubiegłym roku, wtedy także odbyły się jej trzy, pierwsze edycje: "Bagienna Zmora" (25 marca), "Morska Bryza" (8 i 9 lipca) oraz "Strzał z liścia" (11 listopada).

Co wyróżnia Biegun na tle pozostałych tego rodzaju zawodów, które odbywają się już praktycznie w całym kraju, a z każdym rokiem bierze w nich udział coraz więcej osób?

- Hasło naszego biegu brzmi: "Ty wybierasz, ty decydujesz". Zgodnie z tą ideą, miłośnicy błotnych zmagań i najcięższych przeszkód samodzielnie podejmują decyzję, ile okrążeń Bieguna zamierzają przebiec. Jedna pętla ma długość ok. 2,5 km i można ją pokonać od jednego do maksymalnie pięciu razy. Dzięki temu, w zmaganiach mogą wziąć udział osoby o różnym stopniu przygotowania kondycyjnego - wyjaśnia Marcin Żuławski z ekipy Kolibki Adventure Parku.

Zmagania z wczesnowiosenną pogodą


W sobotę odbyła się pierwsza w tym roku edycja Bieguna - Błotna Masakra. Jak sama nazwa wskazuje, zawodnicy musieli zmierzyć się nie tylko z różnego rodzaju przeszkodami, ale również niesprzyjającą, wczesnowiosenną pogodą, która zafundowała mnóstwo błota oraz przenikliwy chłód. Mimo tego - podobnie zresztą jak podczas ubiegłorocznych odsłon imprezy - chętnych nie brakowało.

Śmiałkowie mili do wyboru start w trzech kategoriach: elite, open oraz rodzinnej. Pierwsza z nich była przeznaczona dla weteranów biegów z przeszkodami i była objęta szczególnym rygorem. Zawodnicy nie mogli sobie pomagać nawzajem, a każda z przeszkód na trasie musiała zostać prawidłowa pokonana. Tu nie było miejsca dla słabeuszy, więc nic dziwnego, że na linii startu zameldowało się niewiele ponad 20 osób.

Nowa kategoria dla całej rodziny


Druga kategoria była przeznaczona dla wszystkich pozostałych, bez względu na wiek, płeć czy kondycję. Aby uniknąć tłoku na trasie, zawodnicy tej rzecz jasna najliczniejszej kategorii - ponad 400 osób - zostali podzieleni na pięć fal, które startowały w godzinnych odstępach. Natomiast trzecia kategoria była całkowitą nowością.

- W zeszłym roku analizowaliśmy, jak rozwijają się biegi z przeszkodami w naszym kraju. Doszliśmy do wniosku, że jeśli są biegi tylko dla dzieci i tylko dla dorosłych, to my to połączymy w jeden bieg, w którym mogą wziąć udział członkowie całej rodziny, a nie każdy z osobna. I to chyba okazał się strzałem w dziesiątkę, bo udział w zmaganiach zadeklarowało niemal 200 rodzin - mówi Żuławski.

Organizatorzy wciąż wymyślają nowe przeszkody


Na liczącej ok. 2,5 pętli - przypomnijmy, że każdy z uczestników Bieguna mógł ją pokonać od przynajmniej jednego do maksymalnie pięciu razy - organizatorzy rozstawili 32 przeszkody. Oprócz tradycyjnie spotykanych na tego rodzaju imprezach konstrukcji, np. zasiek z drutu kolczastego, pionowych i pochyłych ścianek, przepraw linowych czy stertami opon, nie zabrakło również całkowitych nowości.

- Szczerze powiedziawszy, fantazję mamy dość wybujałą i - żartobliwie mówiąc - zaczynam się powoli obawiać naszych pomysłów. Z każdą edycją wymyślamy bowiem coraz bardziej spektakularne przeszkody, związane już nie tylko z wysokością czy temperaturą. W tym roku skonstruowaliśmy wyjątkowo dużo konstrukcji na pracę górnych partii mięśni, czyli rąk i ramion. Tutaj zawodnicy nie biegną, ale wiszą na kółkach lub poręczach i jeszcze muszą się utrzymać, aby nie spaść na ziemię - uzupełnia Żuławski.

Opinie (33) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.