wiadomości

stat

Pomorskie jeziora, na których latają bojery

Żeglarstwo lodowe w Polsce święci sukcesy a chętnych, aby spróbować polatać na bojerach jest coraz więcej. Na Pomorzu znajdziemy kilka jezior, gdzie jest to możliwe. Jednak zawsze trzeba pamiętać o bezpieczeństwie. - Tafla lodu musi mieć grubość przynajmniej 10 cm - przypomina Maciej Brosz, czynny zawodnik i były komandor Stowarzyszenia Flota Polska DN.



Polacy od lat stanowią światową potęgę w żeglarstwie lodowym. To nie ulega zmianie także w obecnym sezonie bojerowym, który trwa w najlepsze. W rozegranych ostatnio na jeziorze Śniardwy regatach mistrzostw Europy klasy DN triumfował Jarosław Radzki (Warmia Olsztyn).

Srebro wywalczył mieszkający w Gdańsku Tomasz Zakrzewski (MKŻ Mikołajki), a wysoką piątą lokatę uzyskał gdynianin Michał Burczyński (AZS UWM Olsztyn). W kategorii kobiet mistrzynią Europy została Zuzanna Rybicka (CHkŻ Chojnice), która w kolejnych zawodach, rozgrywanych na Zalewie Siemianówka, sięgnęła także po mistrzostwo świata juniorek. Czwarte miejsce wśród juniorów zajął Gustaw Miciński z YKP Gdynia.

Przeczytaj na czym polega żeglarstwo lodowe



Choć czołowi polscy zawodnicy jak Zakrzewski i Burczyński mieszkają w Trójmieście, próżno szukać u nas jezior, które przyciągałyby duże regaty lodowych żeglarzy. Na Pomorzu jest jednak kilka miejsc, gdzie można się wybrać, aby pożeglować lub polatać na bojerach. Nie mówimy "ślizgać", to słowo jest w środowisku wręcz zakazane.

- W mojej ocenie na Pomorzu obecnie nie ma warunków lodowych, przyszła duża odwilż. Dla amatorów, którzy chcą sprawdzić się w żeglarstwie lodowym, warstwa 10 cm lodu to absolutne minimum. Musimy też rozróżnić dwie odmienne kwestie, czyli miejsca, w których są warunki, aby przyjechać z bojerem i polatać od ośrodków, w których można wypożyczyć bojery - wyjaśnia Maciej Brosz, do niedawna komandor i v-ce komandor Stowarzyszenia Flota Polska DN oraz v-ce komandor International DN Ice-Yacht Racing Association.
Takie bojerowe ośrodki, w których można wypożyczyć sprzęt, są na Pomorzu w zasadzie tylko dwa: Stanica Wodna Nadbrzeże na Zalewie Wiślanym oraz Charzykowy.

- Trzeci pomorski ośrodek to Człuchów, ale jest nastawiony raczej na żeglarstwo wyczynowe. Można jednak spróbować i zapytać - mówi Brosz, na co dzień adiunkt w Instytucie Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu Gdańskiego.
Dwa zbiorniki sprzyjające żeglowaniu na bojerach mieszczą się na Kaszubach. Na Jeziorze Tuchomskim lód pojawia się bardzo szybko, a Jezioro Otalżyno pozwala na ustawienie małej trasy regatowej.

Przeczytaj o Michale Burczyńskim, który łączy biznes z sukcesami w bojerach



Żeglarstwo lodowe wymaga szczególnej cierpliwości i błyskawicznego przemieszczania się za odpowiednimi warunkami. W ostatnim czasie najlepsze warunki panują na Jeziorze Niegocin w Giżycku, gdzie zanotowano 22 cm warstwy lodu.

W zeszłym roku zdarzyło się, że zawodnicy z Polski wyruszyli na mistrzostwa świata i Europy do Estonii, gdzie jednak po silnych opadach, w ciągu kilku godzin podjęto decyzję o przeniesieniu regat do Polski. Tym sposobem zawodnicy z naszego kraju praktycznie pojechali do Giżycka... przez Estonię. Cztery lata wcześniej sytuacja była odwrotna i z naszego kraju rywalizację przenoszono na północ.

- Kiedy przeniesiono zawody z Estonii do nas, tam jezioro było zawalone śniegiem, a u nas była "szklanka" i pięknie ściganie. Takie sytuacje są na porządku dziennym. W zasadzie korzystamy z jezior od pierwszego zamarznięcia do czasu opadów śniegu. Czekamy, aż się rozpłynie, bo sam lód trzyma bardzo długo. Dla bojerów najgorsze są temperatura powyżej 5 stopni Celsjusza i słońce. Wtedy lód znika w oczach - kończy Brosz.

Opinie (15)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl