wiadomości

Zobacz jak bez śniegu przygotować się na narty

Najnowszy artukuł na ten temat

Ciekawe zajęcia w klubach fitness

Tak wyglądają zajęcia ski workout.



Choć astronomiczna zima w pełni, to warunki atmosferyczne w okolicach Trójmiasta nie sprzyjają jeździe na nartach. Wiele osób planuje wyjazdy, aby oddać się białemu szaleństwu. Jak się do nich przygotować? W klubach fitness znajdziemy zajęcia ski workout. Wybraliśmy się na nie do sopockiego Calypso. - Jeździmy z żoną prawie od 30 lat i po tych zajęciach przyjemność korzystania z nart jest o wiele większa - mówi jeden z uczestników.



Jak przygotowujesz się do wyjazdu na narty?

na zajęciach ski workout 14%
ćwiczę regularnie w domu, albo na świeżym powietrzu 37%
jeżdżę na pobliskich stokach 18%
jadę bez przygotowania 31%
zakończona Łącznie głosów: 68
Jak sama nazwa wskazuje, zajęcia mają na celu przygotować osoby, które zamierzają wyjechać na narty. W ich trakcie wzmacniamy mięśnie wykorzystywane podczas zjazdów, czyli ud dwugłowy i czworogłowy, a także odpowiadające za stabilizację kręgosłupa, jak prostowniki grzbietu czy tylne aktony barków. Wszystko po to, aby móc utrzymywać odpowiednią pozycję podczas jazdy.

- Pierwsza część zajęć, to ćwiczenia siłowe, które wpływają na wytrzymałość. Wykonujemy dużo pracy w przysiadach i wykrokach przeplatanej podskokami czy przeskokami - te wzmacniają mięśnie stabilizujące staw skokowy. Następnie przechodzimy do części w leżeniu. Wówczas odbywa się stabilizacja prostowników grzbietu. Wznosimy górne i dolne części ciała. Dochodzi do tego stabilizacja nóg - mówi Adrian Petrowski, który prowadzi zajęcia.
CZTERY ŻYWIOŁY NA DRODZE WOJOWNIKA. POZNAJ AFM

Odpowiednia postawa oraz mocne mięśnie mają przede wszystkim uchronić nas przed urazami. Pewności oczywiście nie możemy mieć nigdy, ponieważ zdarzają się przypadki, jak nieostrożność nasza lub innych. Daje nam to jednak większe szanse uniknięcia ich, niż gdybyśmy pojechali na stok nieprzygotowani.

- A na pewno mamy za sobą pierwsze zmęczenie mięśni. Często bywa tak, że po pierwszym dniu zjazdów drugiego musimy odpocząć ze względu na bóle mięśni. Po tych zajęciach prawdopodobnie będziemy w stanie wykorzystać 90 procent z 10 czy 14 dni na jazdę - dodaje Petrowski.
PIŁKA LEKARSKA WRACA DO ŁASK NA FITNESSIE

Instruktor ski workout uważa, że minimalnym okresem, aby ćwiczenia dały jakiś efekt są trzy tygodnie przed wyjazdem. Wówczas powinny one zniwelować wspomniane bóle mięśni po pierwszej jeździe.

- Jeśli jednak ktoś chce się przygotować w stu procentach to trzeba przeznaczyć około dwóch miesięcy na zajęcia. Wtedy do minimum redukujemy prawdopodobieństwo skręcenia kostki czy kolana - kończy.
Zajęcia pomimo 30-40 minut ćwiczeń są bardzo intensywne. Jeżeli wykonuje się zalecone ćwiczenia trudno uniknąć kropel potu na czole. A mięśnie nóg czuć po nich wyraźnie.

- Zajęcia pomagają mi utrzymać kondycję. Polecił mi je brat. W tym roku zaliczę szósty sezon jazdy na nartach. Przed poprzednimi przygotowywałam się sama i dopiero w zeszłym roku wzięłam się za to porządnie, na zajęciach. Poczułam, że mi to coś dało i chciałam jeździć więcej niż 6 dni, które byłam na stoku. Przede wszystkim nie czułam zmęczenia, nie miałam tzw. zakwasów i nie znikała ochota do jazdy. Dwa razy w tygodniu, przez 3-4 tygodnie i można poczuć różnicę - mówi jednak z uczestniczek.
Podobną opinię mają doświadczeni narciarze.

- Zaczęliśmy z żoną uczęszczać w zeszłym roku. Okazało się to bardzo dobrym pomysłem. Jak byliśmy już na stoku, to mogliśmy jeździć od godziny 9 aż do 16 z małą przerwą na herbatę. Wykorzystywaliśmy cały czas jaki przeznaczyliśmy na narty. Każdy dzień wyjazdu to spory koszt, dlatego fajnie, że nie marnowaliśmy godzin. Dlatego też ćwiczymy przez dwa miesiące, a do szusowania zostały dwa tygodnie. Czujemy, że mamy mocniejsze nogi. Jest to istotne w przypadku uniknięcia kontuzji - twierdzi uczestnik zajęć.
ZOBACZ TRENING POD PRĄDEM

- Jeździmy z żoną prawie od 30 lat i po tych zajęciach przyjemność korzystania z nart jest o wiele większa. Dopiero teraz poznaliśmy wagę solidnego przygotowania. Kiedyś było tak, że zaliczaliśmy narciarski wtorek, czyli drugi dzień pobytu bez jazdy. Teraz tego nie ma - dodaje.

Opinie (13)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl