wiadomości

stat

Zobacz skoki z molo do wody. Tak zbierali pieniądze

Zobacz jak wyglądały skoki z molo.



Trzeci rok z rzędu w Sopocie odbył się skok z molo, organizowany m.in. przez koszykarza Trefla Marcina Stefańskiego. W szczytnym celu, w ten gorący dzień pomóc w rehabilitacji chorej Lence postanowiło 75 osób. Dzięki temu zebrano blisko 8 tysięcy złotych.



W samo południe w sobotę koszykarz Trefla Marcin Stefański po raz trzeci skoczył z sopockiego molo do wody. Razem z nim uczynili to inni sportowcy oraz wszyscy chętni. Za każdą osobę, która się na to zdecydowała, Kąpielisko Morskie Sopot dopłaciło po 50 zł. Przed skokiem trzeba było samemu wrzucić coś do puszki. Dochód zostanie przekazany Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Niepełnosprawnym (SPON) oraz na leczenie małej Lenki.

A jest to blisko 8 tys. zł, ponieważ z molo skoczyło 75 osób. Skakano w 10-osobowych grupach. Wśród uczestników mieliśmy innych przedstawicieli Trefla czy Sopockiego Klubu Karate, którzy wskakiwali do wody w tradycyjnym stroju charakteryzującym tę dyscyplinę sportu. Do tego nie zabrakło przedstawicieli Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, władz miasta, czy miejscowego ośrodka sportu i rekreacji.

- Świetna inicjatywa. Można pomóc, a do tego jest gorąco i można się schłodzić w jeszcze zimnej wodzie zatoki - mówi jedna z uczestniczek.
Przed skokiem sprawdzane było ciśnienie, aby zapobiec ewentualnym problemom z wynurzeniem się z wody. Do niej wskakiwano na ugiętych nogach, a nad całością czuwali ratownicy WOPR.

- Cieszę się, że po raz kolejny udało się zebrać sumę pieniędzy, która przyda się chorej Lence i Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Niepełnosprawnym. To pokazuje, że takie akcje warto organizować - mówi Stefański.
Część z uczestników skoku brała udział także w organizowanym przez koszykarza Trefla turnieju koszykówki ulicznej na Placu Przyjaciół Sopotu. Prosto z molo wrócili oni na boiska.

Opinie (18) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.