• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

TH Goldwell Gdańsk - hokejowa tradycja i rodzina. "Fryzjerzy" golą faworytów

Mikołaj Pachniewski
21 marca 2024, godz. 06:00 
Opinie (26)
  • Zespół TH Goldwell Gdańsk dzięki swojej nazwie przez rywali zwany jest także "Fryzjerami".
  • TH Goldwell Gdańsk po zwycięstwie w TLH w sezonie 2023/24.

TH Goldwell Gdańsk to drużyna hokeistów amatorów, która zaskoczyła wszystkich i wygrała zmagania Trójmiejskiej Ligi Hokeja. W jej szeregach spotykają się ludzie różnych profesji i choć żaden z nich fryzjerem nie jest to przez przeciwników nazywani są "Fryzjerami". Amatorzy poświęcają godziny snu i tysiące złotych, by realizować pasję do hokeja. Poznaj ich ponad 20-letnią historię.



Trójmiejska Liga Hokeja - wszystkie wyniki, składy i statystyki





Czy próbowałe(a)ś swoich sił w hokeju na lodzie?

TH Goldwell Gdańsk zaskoczył wszystkich w TLH. Ogolili faworytów



TH Goldwell Gdańsk dzięki wygranej w Trójmiejskiej Lidze Hokeja w sezonie 2023/24, do spółki z Oliwa Hockey Team ma na koncie najwięcej triumfów (5) w amatorskich rozgrywkach hokejowych w Trójmieście. Zespół założony jeszcze w ubiegłym stuleciu przez Sławomira Turosa dokonał tego, choć w tym sezonie nie należał do grona faworytów. Można powiedzieć, że gdańszczanie ogolili faworytów niczym fryzjerzy i w tym przypadku powiedzenie to ma wiele wspólnego z pseudonimem zespołu.

- Nazwa zespołu wzięła się od nazwy firmy, którą prowadzę, a która sprzedaje artykuły fryzjerskie. Przeciwnicy przez to często nazywają nas "Fryzjerami", choć żaden z nas nic wspólnego z fryzjerstwem nie ma - mówi nam Sławomir Turos, założyciel firmy Goldwell oraz zespołu TH Goldwell Gdańsk i wciąż jeszcze czynny zawodnik.
Hokej. Fudeko GAS Gdańsk zakończył bijatyką, Stoczniowiec Gdańsk bliżej brązu Hokej. Fudeko GAS Gdańsk zakończył bijatyką, Stoczniowiec Gdańsk bliżej brązu

Przedtem ostatni raz w TLH gdański zespół triumfował w 2017 roku, a ostatnie lata należały do grona tych "chudych". Wpłynęła na to m.in. pandemia, która zmusiła niektórych zawodników do powieszenia łyżew "na kołku".

- Naszą drużynę dopadł kryzys, bo się trochę zestarzeliśmy. Ponadto pandemia i całe zawirowanie z nią spowodowała, że kilku znaczących zawodników przestało uprawiać ten sport. Poprzednie dwa sezony były dla nas trudne - wisiało nawet na włosku wycofanie z rozgrywek, bo mieliśmy problemy, by skompletować skład do gry. Zaczęliśmy też pracę nad odmłodzeniem drużyny, dołączyło do nas kilku młodszych hokeistów, takich jak: Bartosz Duzinkiewicz, Wiktor Adamowicz, Wiktor Soliński oraz Oliwier Turos, którzy wnieśli do zespołu dużo dynamiki i świeżości. Natomiast kluczowym ruchem okazało się pozyskanie bramkarza, Bartosza Jachima, który po 5-letniej przerwie wrócił do gry, ale bronił znakomicie - mówi wciąż jeszcze czynny zawodnik.
TH Goldwell Gdańsk - sezon 2023/24
Bramkarze: Tomasz Rytlewski, Robert Perski, Robert Giebień, Bartosz Jachim
Obrońcy: Jacek Brzeziński, Grzegorz Cytawa, Sławomir Turos, Jarosław Skokowski, Szymon Zgórski, Kamil Pogorzelski, Oliwier Turos
Napastnicy: Sebastian Turos, Kamil Oppeln-Bronikowski, Tomasz Błażuk, Paweł Cebela, Jakub Ryń, Tomasz Piech, Marek Piotrowicz, Andrzej Tomaszewicz, Stanisław Cytawa, Wojciech Gołembiewski, Piotr Cytawa, Robert Maślak, Bolesław Skokowski, Mariusz Szmit, Anton Wałyniec, Wiktor Soliński, Wiktor Adamowicz, Bartosz Duzinkiewicz


Po tym, jak w fazie grupowej Goldwell zajął 3. miejsce z bilansem 5 wygranych i 7 porażek, w półfinale zmierzył się z Oliwa Hockey Team, w którym występują zawodnicy, którzy rywalizują też w 2. lidze pod auspicjami PZHL. Mimo, że pierwszy mecz padł łupem OHT to w drugim i trzecim meczu doskonale zagrali zawodnicy Goldwell, trafiając do finału. W nim zmierzyli się z GKH Gdynia, który w półfinale z kwitkiem odprawił zdecydowanych faworytów - Mad Dogs Sopot. W finale większe szanse dawano gdyńskiej drużynie, która zresztą triumfowała w poprzednich dwóch edycjach. Gdańszczanie jednak ponownie, "ogolili" faworytów.

- GKH liczył, że pójdzie za ciosem i tak, jak pokonali najlepszych, czyli Mad Dogsów, tak samo poradzą sobie z nami. My zagraliśmy jednak bardzo dobry mecz, dzięki wsparciu naszego bramkarza. Po wyrównanej pierwszej i drugiej tercji, w trzeciej udało nam się strzelić kolejne trzy gole i ostatecznie wygrać 7:1. Wspaniałą skutecznością popisał się nasz napastnik Wiktor Soliński, strzelając 4 bramki w finale, został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. Uważam, że wynik, jak na finał był trochę za wysoki i nie do końca odzwierciedla, co się działo na lodzie. Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa - przyznał Turos.
Warto podkreślić, że to były bramkarz Stoczniowca Gdańsk Wiktor Soliński, który w rozgrywkach amatorskich, jak i 2. ligi występuje na pozycji napastnika. Zawodnik TH Goldwell Gdańsk, głosem wszystkich drużyn TLH, został wybrany najlepszym zawodnikiem ligi i otrzymał tytuł MVP TLH sezonu 2023/24.



Bogata historia, łącząca pokolenia i różne profesje



Historia gdańskiego zespołu sięga 1998 roku. Wówczas to Sławomir Turos postanowił wynająć lodowisko do celów rekreacyjnych dla swoich pracowników. Zajęcia na lodowisku w pierwszym roku odbywały się na połowie tafli, a pierwsze gierki były rozgrywane w poprzek lodowiska. Formalnie zespół zawiązał się w 2000 roku. Z tamtego składu pozostali tylko dwaj weterani Tomasz Błażuk oraz nasz rozmówca, Sławomir Turos. Nieco później do zespołu dołączyli: Kamil Oppeln-Bronikowski, Jarosław SkokowskiJacek Brzeziński, którzy do dziś przywdziewają trykot Goldwell.

Rekordziści w Trójmiejskiej Lidze Hokeja. Najwytrwalsi grają od 17 lat Rekordziści w Trójmiejskiej Lidze Hokeja. Najwytrwalsi grają od 17 lat

Zespół nie ogranicza się tylko do wspólnej gry w hokeja, ale jest ze sobą cały rok. Jak mówi Turos, tworzą rodzinę, którą połączyła pasja.

- Latem gramy w hokeja na rolkach, organizujemy rodzinne grille. Raz w roku mamy też rodzinne spotkanie na lodzie, gdy przychodzą małżonki, dzieci i wspólnie bawimy się na łyżwach. Mamy też swoje ulubione miejsca, w których często się spotykamy - przyznaje.
Zespół TH Goldwell Gdańsk w lutym 2007 roku. Zespół TH Goldwell Gdańsk w lutym 2007 roku.
Sam zespół i pasja łączy także kolejne pokolenia. Sławomir Turos w TLH grał razem ze swoimi trzema synami, z których do dziś w składzie są Sebastian oraz Oliwier. Duet ojciec-syn tworzą także Jarosław Skokowski i Bolesław Skokowski. Ponadto w zespole występuje też trzech braci: Grzegorz, Piotr oraz Stanisław Cytawa.

- Udało nam się stworzyć wspólnotę, która ma "fioła" na punkcie hokeja, i która ceni sobie przyjacielskie relacje. Najważniejsza dla nas jest dobra zabawa, przyjemność z gry - tłumaczy.
Wszyscy zawodnicy hokej uprawiają tylko amatorsko, po godzinach swojej pracy. Na treningach i meczach spotykają się w swoim wolnym czasie, podejmując pewne wyrzeczenia. Dyscyplina i pasja połączyła ludzi z przeróżnych środowisk i profesji.

- Przekrój mamy naprawdę przeróżny. W zespole mamy lekarzy, policjantów, ludzi prowadzących własne biznesy, studentów, maturzystów, a także tych, którzy na co dzień pracują w różnych prywatnych i państwowych firmach - dodaje.


Klub cały czas otwarty jest na nowych członków. Nieważny jest wiek, liczy się chęć zabawy.

- Prowadzimy treningi, na których uczymy gry w hokeja. Bardzo pomaga nam trener Janusz Bochiński, który poświęca swój prywatny czas i pomaga początkującym. Pomagamy wszystkim zainteresowanym, bo ma być to przyjemność i zabawa - mówi.
Stoczniowiec Gdańsk po raz 10. z rzędu na podium MP. Hokeistki wyszarpały brąz Stoczniowiec Gdańsk po raz 10. z rzędu na podium MP. Hokeistki wyszarpały brąz

Grają i trenują w nocy. "To największy problem"



Największym problemem dla hokejowych amatorów są godziny treningów i meczów. Te odbywają się we wtorki, środy i czwartki po godz. 22:30. Powód? Tak duże obłożenie gdańskiej "Olivii", że brak jest wolnych terminów w dogodniejszych porach.

Amatorzy muszą bowiem dzielić dostęp do małej tafli, bo tam przez znaczną część sezonu można grać w hokeja na lodzie, z: zespołami profesjonalnymi, czyli Fudeko GAS Gdańsk czy hokeistkami Stoczniowca Gdańsk, drużynami młodzieżowymi, szkolnymi, łyżwiarzami figurowymi czy ślizgawkami. Powoduje to, że amatorzy grają i trenują kosztem godzin snu, a także czasu z bliskimi.

- To jest największym problemem. Mecze zaczynamy o 22:45, kończą się po północy, więc w domu jesteśmy około 1, a po takim wysiłku nie da się od razu zasnąć. Jest to ogromne wyrzeczenie, bo trudno to robić, mając świadomość, że następnego dnia trzeba wstać rano i iść do pracy czy na zajęcia. Gramy bowiem w tygodniu. Jeszcze kilka lat temu graliśmy o 21, ale dostęp do lodowiska jest bardzo utrudniony. Staramy się negocjować, ale obłożenie "Olivii" jest tak duże, że brak jest terminów. Nie ma tu złej woli żadnej ze stron, tak po prostu wygląda rzeczywistość - wyjaśnia prezes klubu.
Trójmiejska Liga Hokeja. Jeden mecz w Trójmiejska Liga Hokeja. Jeden mecz w "Olivii" kosztuje blisko 2 tys. zł

Wydają tysiące złotych w trakcie sezonu



Hokeiści amatorzy poświęcają nie tylko wieczory i godziny snu, ale także furę prywatnych pieniędzy. Nie jest to bowiem tani sport. Opłacić trzeba nie tylko sprzęt, ale i wynajem lodu na treningi i mecze. Nierzadko do tego dochodzą także koszty wyjazdów na turnieje ogólnopolskie. Szczegółowe koszty wylicza Sławomir Turos.

- Godzina treningu to 60 zł, mecz to 50-60 zł. W ciągu miesiąca mamy 4 treningi i około 4 mecze, co daje nam 500 zł. Do tego dochodzą wydatki na sprzęt. Prosty kij to 400-500 zł, a czasami zdarza się, że w trakcie meczu można połamać nawet dwa kije. Cały sezon to wydatek rzędu tysięcy złotych, bo dochodzą wyjazdy na turnieje mistrzostw Polski. To kolejny aspekt, który części ludzi blokuje dostęp do tej dyscypliny - wylicza.
Co ciekawe, klub działa w ramach stowarzyszenia i organizacji pożytku publicznego. Z tego tytułu amatorów wesprzeć można przekazując 1,5 proc. podatku dochodowego. Zebrane pieniądze wspomagają działalność klubu i choć w niewielkiej części rekompensuje poniesione koszty.



Jadą na mistrzostwa Polski. Celem półfinał



Amatorzy sezon zakończą na początku kwietnia, kiedy to udadzą się do Bytomia, by tam rywalizować w najwyższej dywizji Amatorskich Mistrzostw Polski. W zmaganiach oprócz TH Goldwell Gdańsk wezmą udział także inne trójmiejskie zespoły: Mad Dogs Sopot, GKH Gdynia, Oliwa Hockey Team oraz Dragons Gdańsk. Zmagania odbędą się w dniach 4-7 kwietnia.

Warto podkreślić, że "Fryzjerzy" w swojej historii dwukrotnie zajęli 2. miejsce w tych rozgrywkach, a raz stanęli na najniższym stopniu podium. Co ciekawe, to Sławomir Turos był jednym z założycieli Federacji Amatorskich Drużyn Hokeja, czyli organizacji odpowiedzialnej za amatorskie mistrzostwa Polski, które obecnie liczą sobie już 5 dywizji.

- Do Bytomia jedziemy po najwyższe cele. Ostatnie dwie edycje zakończyliśmy na 3. miejscu w grupie. Patrząc na całą naszą historię udziału w tej imprezie to satysfakcjonujący będzie udział w ćwierćfinale, ale głównym celem jest awans do pierwszej "4". Czy jest to realne? Jak pokazała Trójmiejska Liga Hokeja, wszystko w tym sporcie jest możliwe. Zespół, który pojedzie do Bytomia ma spore szanse na co najmniej awans do ćwierćfinału - kończy Turos.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (26)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Majóweczka - nocowanka dla dzieci

170 zł
warsztaty, spotkanie, zajęcia rekreacyjne

Czerwony Rytuał Szeherezady

179 zł
zajęcia rekreacyjne

Bachata w Olivia Garden | Zajęcia tańca latynoskiego

30 zł
kurs tańca

Forum

Najczęściej czytane