wiadomości

stat

AnO Mewa na zakończenie lata

Za nami Alternatywna Impreza na Orientację, pt. Mewa
Za nami Alternatywna Impreza na Orientację, pt. Mewa

Navigatoria Adventure Racing Team to zespół ludzi, którzy organizują kilka razy do roku alternatywne rajdy na orientację. Nie są to zwykłe imprezy, jakich wiele w naszej okolicy, lecz przygody przygotowane w najdrobniejszych szczegółach i okraszone sporą liczbą dodatkowych zadań. Mistrzowie nawigacji i wytrwali ultramaratończycy nie zawsze wygrywają. Tutaj trzeba myśleć i kombinować, by ugryźć jak najwięcej punktów, a pośpiech nie zawsze bywa najlepszym doradcą. "AnO Mewa", bo pod taką nazwą odbywały się zawody, tym razem miała miejsce w Gdańsku Oliwie.



Cechą charakterystyczną "Mewy" jest to, że przez zabawę uczy historii okolicy miejsca, w którym się odbywa. Pomysł genialny i niespotykany na żadnych innych zawodach na orientację. Tak było i tym razem, o czym przekonał się nasz zespół, czyli Zoya, Paulina, Weronika i ja. Razem z nami startowała pierwszy raz nasza koleżanka Klaudia.

Piękna pogoda i dobre humory uczestników nastroiły wszystkich bardzo pozytywnie. Naładowani dobrą energią i uśmiechnięci, wysłuchaliśmy zasad rywalizacji i odebraliśmy mapy trasy TP oraz notatnik reporterski, który posłużył nam niczym "karta startowa". Tak wyposażeni ruszyliśmy w roli reporterów "Kuriera Mewa", by zdobywać wiedzę w terenie. Na pierwszy ogień wzięliśmy punkt najbliższy, to jest "G", gdzie z tablicy pamiątkowej na Archikatedrze Oliwskiej mieliśmy się dowiedzieć, czy "Janina" była kochanką Jana III Sobieskiego, czy też raczej miała coś wspólnego z pewnym herbem.

Następnie udaliśmy się do punktu "B", by zrobić sobie fotografię przy fontannie w Parku Oliwskim. Będąc już tam, nie można obojętnie przejść obok palmiarni, w której znajdują się niespotykane w naszej strefie klimatycznej rośliny. Przy okazji tej wizyty trzeba było zapisać nazwy trzech roślin o wysokości powyżej 2m, które tam się znajdują. Stamtąd szybkim krokiem udaliśmy się do punktu "E", gdzie spisaliśmy łacińską nazwę daglezji stojącej niedaleko altany. W ten sposób okolice parku mieliśmy już za sobą, idąc chodnikiem obok cmentarza, doszliśmy do kościoła św. Jakuba, gdzie liczyliśmy "ślepe" okna. Kolejnym etapem naszej wyprawy był Dom Bramny, zwany również Domem Zarazy, gdzie na ścianach widnieją zegary słoneczne, które należało policzyć i zapisać w notatniku reporterskim. Tuż obok odwiedziliśmy Młyn Oliwski i dowiedzieliśmy się w którym roku został wybudowany. Po tym idąc w tym samym kierunku doszliśmy do dawnego hotelu Karlshof, w którym kiedyś mieściło się "Kółko Śpiewackie". Przy okazji zlokalizowania tego hotelu zarobiliśmy dodatkowe 15pkt. Odrobinę za hotelem znajduje się wejście na najwyższe wzniesienie w okolicy - Pachołek, na którego szczycie jest wieża widokowa. Piękne widoki i ekipa uwieczniona na fotografii z "widokiem" w tle. To był już nasz punkt "H".

Nieopodal, na sąsiednim wzgórzu, należało podać jakie wydarzenie upamiętnia znajdujący się tam pomnik. No cóż, o największej morskiej bitwie w historii naszego kraju i do tego zwycięskiej należy pamiętać. To wszystkie zadania na górze, teraz trzeba było zejść na dół i odwiedzić dom Alfa Liczmańskiego, gdzie za pomocą specjalnego kodu musieliśmy odcyfrować hasło ułożone przez redakcję Kuriera Mewa. Tuż obok, za zakrętem stoi dom, w którym wychowywała się Irena Jarocka - gwiazda polskiej estrady. Trzeba było sięgnąć głęboko do pamięci i przypomnieć sobie, jakież to przeboje wyśpiewała artystka. Można było też pójść na łatwiznę i zapytać jej sąsiadów, którzy akurat robili tam coś w ogródku. Po tym jeszcze tylko ostatni punkt, czyli estetycznie wykonana ławeczka poświęcona wyżej wspomnianej artystce. Znajduje się ona na podwórzu V Liceum Ogólnokształcącego. Wszystko zrobione, czasu jeszcze dużo, więc spokojnym krokiem poszliśmy do mety, gdzie oddaliśmy swoje notatniki reporterskie komisji sędziowskiej.

Na zakończenie odbyło się losowanie nagród

Jak zawsze na imprezach, przygotowanych przez kolegów z Navigatoria Adventure Racing Team, także tym razem było bardzo ciekawie. Zadania niezwykłe, uczące historii okolicy i z poczuciem humoru, dopracowane w najmniejszych szczegółach, a towarzystwo bardzo pozytywnie nastawionych uczestników i organizatorów - wyśmienite. Mile spędzony czas, zabawa dla całej rodziny. Gorąco polecam.



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Ekipa Ano Mewa

Kolejna impreza przygotowywana przez Navigatorię: AnO Łoś 2016 odbędzie się 19 listopada. Szczegółowe informacje już wkrótce

Organizator: www: Navigatoria Adventure Racing Team
>>>Śledź aktualności na Facebooku

Opinie (2) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl