Fight football, czyli połączenie rugby, boksu i MMA

Zobacz jak zawodnicy fight football walczą o dominację na boisku.


Szarżują, boksują i z impetem sprowadzają przeciwników na gołą ziemię. Trójmiejscy i krakowscy zawodnicy fight football nie oszczędzają siebie i przeciwników. Podczas meczu na terenie sopockiego grodziska zaprezentowali publiczności nową, widowiskową dyscyplinę sportu, która inspiruje się brutalną grą rzymskich legionistów.



Czy fight football stanie się popularnym sportem?

Zobacz wyniki (258)
Wywalczona po rzucie sędziowskim piłka, trafiła do biegacza białych. Zawodnik zdążył tylko podać i z impetem został rzucony na ziemię. Jego kolega miał problemy z wyprowadzeniem ataku, bo bronił się przed kombinacją szybkich prostych. Przeciwnicy nie zdołali jednak wykorzystać okazji, kiedy piłka upadła na boisko. Zawodnik czerwonych złapany w pasie został sprowadzony do parteru. Tak wyglądał zaledwie kilkusekundowy fragment meczu w sopockim grodzisku, podczas którego wystąpili zawodnicy fight football z Trójmiasta.

- To połączenie boksu, rugby i MMA - Zbigniew Rybak stara się streścić w kilku słowach czym jest fight football, który w Polsce ma rangę sportu niszowego, a na południu Europy znany jest od setek lat.

Fight football inspiruje się bowiem dwiema dawnymi dyscyplina sportu. Pierwsza to Harpastum - popularna wśród rzymskich legionistów gra, w której, aby dotrzeć z piłką do celu, można było stosować nawet chwyty duszące. Z kolei druga dyscyplina to pochodząca z XVI wieku Calcio Fiorentino. Gra, w której na wielkim piaszczystym boisku rywalizowały ze sobą cztery drużyny (niebiescy, czerwoni, biali i zieloni) z Florencji.

- Przykro mi, że to sport narodowy Włochów - przyznaje z żalem Mariusz Zagórowski z Krakowa, który chciałby, aby fight footbal był popularny również w Polsce. - W rugby nie ma pojedynków na pięści. Z kolei w boksie nie ma gry zespołowej, a fight football łączy wszystko. Jak dla mnie jest to sport idealny!

Zawodnicy występują przeważnie w dziesięcioosobowych drużynach, które mają za zadanie umieścić piłkę w kwadratowej bramce ustawionej pośrodku linii końcowej połowy przeciwników. Na uzyskanie korzystnego wyniku zespoły mają cztery kwarty, każda po 12 minut. Dozwolone jest kopanie i przenoszenie piłki oraz podania do przodu i do tyłu. Zawodnicy mogą ponadto toczyć pojedynki jeden na jednego, kiedy obaj nie posiadają piłki. Można boksować, stosować obalenia i chwyty zapaśnicze. Kicki są surowo zabronione.

- Z kolei jeśli ktoś biegnie z piłką można zastosować szarżę i obalić na ziemię. Nie wolno natomiast takiego gracza uderzyć - tłumaczy Rybak.

Z powodu twardych reguł walki, na przygodę z fight football decydują się przeważnie zawodnicy z doświadczeniem w rugby oraz uprawiający sporty i sztuki walki. Widać to nie tylko podczas rozgrywek Fight Football League, ale i choćby w podejściu do rozgrzewek. - Przed meczem musimy dobrze się rozgrzać, aby nie uszkodzić mięśni oraz stawów i nie złapać kontuzji - tłumaczy Kamil Łagunionek, młody, ale już utytułowany zawodnik kick-boxingu z Gdańska.

Władze FFL starają się tym samym przekonać, że fight football to sport zorganizowany w profesjonalny sposób, a nad rozgrywkami i bezpieczeństwem grających czuwają sędziowie. Kontuzji jednak nie brakuje. Nokautów również. - Kontuzje się zdarzają i tyle - skwitował jeden z zawodników nie przejmując się rozciętym łukiem brwiowym.

Opinie (160) ponad 10 zablokowanych

  • Kibice do boju

    Arka vs Lechia i mamy mistrzostwa!

    • 46 8

  • o nawet ranni są! (11)

    wygląda tak samo jak ustawka kiboli.... czyli każde mordobicie można teraz nazwać sportem ...

    • 67 46

    • ale o ssssso chodzi? (5)

      żyjemy w jakimś dziwnym kraju... ludzie dzielący wspólne pasje nie mogą razem spedzać wolnego czasu w sposób, który sprawia im przyjemność?

      Jeden woli tańczyć na łyżwach, inny sport kontaktowy gdzie może znokautować przeciwnika, jeszcze inny szachy i brydż. Sport to rywalizacja i tyle.

      • 26 1

      • Od miłości do nienawiści przecież tak blisko.

        Chyba raczej obetrzeć się niby przypadkowo o genitalia innego muskularnego mężczyzny, w którego objęciach każdy czułby się bezpiecznie albo ścisnąć go za udo czy wargami musnąć mu kark lub uszko.
        Pozdrawiam wszystkich krypto co muszą sporty wymyślać by się zaspokoić.

        • 4 16

      • Ale osso Ci chodzi? Ktoś tu im czegoś zabrania? (1)

        Chodzi po prostu o to, aby zwykłego mordobicia nie nazywać sportem, tak samo jak od dawna już nie nazywa się większości produkcji filmowych sztuką (a oglądania ich - kulturą) oraz występu weselnej orkiestry z hitami disco polo - koncertem.

        Ja mam tylko takiej natury pytanie: organizacja walk wysokiego ryzyka (kończących się z założenia częstymi urazami lub ze sporym prawdopodobieństwem śmiercią) jest w Polsce prawnie zakazana (dotyczy to zresztą nie tylko ludzi, ale i pozostałych gatunków zwierząt). Ciekawe, jak się ma to mordobicie do polskiego prawa (nie, żebym z założenia był przeciwny; oczywiście zawodnicy powinni być dodatkowo ubezpieczeni, bo nie chcę płacić za operacje kogoś, kto świadomie naraża swoje zdrowie i życie; oni nie są żołnierzami lub policjantami/strażakami i nie bronią mojego zdrowia i życia).

        • 3 9

        • Najbardziej ryzykowny sport

          to siedzenie cały dzień przed komputerem i hodowanie tkanki tłuszczowej.

          • 11 0

      • Kris to pewnie jakiś spasiony katol (1)

        przyjdź na trening to cię spaślaku przeciągniemy trochę po piaseczku

        • 2 0

        • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Można. I to z rzymskimi korzeniami (2)

      Podobnie jak rzymski rodowód miał gest zamawiania "pięciu piw" przez funkcjonariuszy Młodzieży Wszechpolskiej.

      • 3 5

      • (1)

        lepiej mieć rodowód rzymski niż moskiewski znaczy radziecki

        • 4 0

        • Lepiej mieć rodowód radziecki

          niż być wyhodowanym na koksie bęcwałem.

          • 2 6

    • zobacz sobie co za rzeczy (bo napewno nie bazwałbym tego sportami) są na olimpiadzie. (1)

      football fight o wiele bardziej przypomina sport niż jakieś siatkówki plażowe, waterpolo czy inne bierki przez telefon...jak tobie się nie podoba to nie oglądaj. proste. ja wiem, że w polsce teraz nastała moda na ogladanie jak siatkarze klepią się po pupach no ale są jest w polsce na szczęście faceci których bardziej interesują męskie sporty, jak chociażby rugby. niestety takie pokolenie tam rośnie, gejowsko-tańcowate.

      • 5 5

      • NAJMĘŻCZY

        no rugby męski.
        bardzo męski.
        najmężczy!
        i wszyscy w tych opietych strojach,
        i tacy łysi,
        i napakowani,
        dotykający się nawzajem po genitaliach
        zupełnie jak stereotypowy, klubowy gej w kulturze zachodnioeuropejskiej

        • 0 5

  • no cóż. (8)

    Widzę, że co się jakaś zabawa w czyjejś głowie uroi, to zaraz robią z tego sport i hajda na igrzyska olimpijskie.
    Przepis banalny:
    piłka,
    boisko,
    bramki,
    zawodnicy
    - reguły (np. biegamy tylko tyłem, wszyscy mają przywiązaną prawą rękę do ciała, jest 7 drużyn 4-osobowych i 3 5-osobowe, boisko jest na pochyłym terenie itd, itp).
    Pytanie po co?
    Dyscyplina nieefektywna, mało przejrzysta a przez to nieatrakcyjna dla oglądających.

    • 22 34

    • dobre :-)

      zwłaszcza reguły.

      • 2 0

    • i co ci do tego (2)

      nikt ci nie karze tego ogladac...

      • 3 0

      • (1)

        no właśnie. niech nie ogląda. przecież w tym sporcie nie chodzi o oglądanie tylko o ocieranie się mężczyzn.

        • 3 1

        • LOL. Niestety, w tej konkurencji zdecydowanie preferuję zapasy

          oraz grappling w MMA.

          Bicie pięściami po mordzie nijak się w ten obraz nie wpisuje.

          • 0 0

    • Bieganie z piłeczką siedząc na miotle też niektórzy chcą wprowadzić na olimpiadę,

      ale to nawet nie jest kwestia popularności. Jeśli sport zawierać będzie operowanie maczetą i możliwość obcinania kończyn, założę się, że ilość chętnych do oglądania będzie spora (taka jest brutalna prawda o ludzkiej naturze), ale przy obecnych zasadach olimpizmu konkurencja taka nie miałaby szans na wciągnięcie na listę konkurencji olimpijskich i tak jest dobrze.

      Greckie olimpiady to nie były walki rzymskich gladiatorów (najwyraźniej jednak licznym tutaj osobom obie te kategoria się mylą).

      • 0 0

    • Ale skoro są ludzi, którzy chcą oglądać Curling, Bandy, Badmintona, Strzelanie do rzutek to znajdą się i fani FFL, która ma więcej sensu niz wszystkie wymienione powyżej dyscypliny :P

      • 0 0

    • nie masz racji

      Napewno bardziej emocjonująca niż piłka nożna

      • 0 0

    • BTW, po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, że jednak lepiej od większej ilości krwi

      dodać jakieś gwałty.

      Gwałty zawsze lepiej sprzedawały się medialnie.

      • 0 0

  • niewiele się różni od polskiej ligi rugby (5)

    :)

    • 5 18

    • Tylko pod względem chaosu na boisku (wciąż niestety widać amatorstwo naszej ligi). (3)

      Cała reszta jest zupełnie inna.

      W ostatnią sobotę w Sopocie było 19 meczów rugby 7. Tylko w jednym przypadku widziałem, aby doszło do krótkiego spięcia na pięści (co skończyło się lawiną przekleństw trenera i żółtą kartką). Dla równowagi pod bramką była też scenka obściskiwania się dwu graczy przeciwnych drużyn, zakończona śmiechem.
      Nie znam innego sportu drużynowego, w którym kultura gry stałaby na tak wysokim poziomie.

      • 2 0

      • (1)

        trener z pzr jak zawsze na "poziomie"

        • 0 0

        • To był akurat zdaje się trener Ogniwa (jeszcze Hodura, jak mniemam) i mecz z którąś tam Arką

          Mało elegancko pouczał sędziego (wysyłał go na szkolenia he he), który nie zareagował wystarczająco szybko na bijatykę na rubieżach pola akcji. Sędzia chyba się trochę zląkł (w końcu to był turniej/memoriał Hodury) i wlepił komuś z Arki żółtą kartkę za używanie na boisku brzydkich wyrazów, LOL.
          W normalnych warunkach połajanki trenera w kierunku sędziego skończyłyby się karą dla drużyny, bo sędzia jest na boisku bogiem i rozmawiać z nim może w zasadzie jedynie kapitan drużyny i to grzecznie.

          Przynajmniej tyle ogarnąłem z obrazu i okolicznych komentarzy.

          • 0 0

      • nie mamy w Polsce zawodowej ligi, co nie znaczy że rugbyści to amatorzy.

        kwestią jak zawsze niestety w naszym kochanym ale rządzącym przez złodzieji państwie są pieniądze. byłyby pieniądze na to by w 100% opłącać rugbystów (jak np. piłkarzyków) to mielibyśmy zawodową lige. a tak rugbyści poza grą i treningami muszą jeszcze pracować. w przeciwieństwie do nażelowanych kopaczy piłki nożnej.

        • 0 0

    • jesteś idiotą

      • 0 0

  • Uważam, że to świetny pomysł (4)

    Znacznie lepiej, aby łyse osiłki nachrzaniały się między sobą niż żeby w nagłym przypływie agresji miały zrobić krzywdę przypadkowo spotkanym osobom. Jak dla mnie mogą się tłuc nawet do ostatniego trupa.

    • 42 11

    • W pełni się zgadzam, ale wciąż uważam, że powinni być dodatkowo ubezpieczeni na okoliczność sportu wysokiego ryzyka. (3)

      Z samym sportem nie miałoby to jednak wiele wspólnego, bo w sporcie to nie nienawiść do przeciwnika jest motorem akcji. Pokonanie przeciwnika to jedynie finał pokonania samego siebie.

      • 1 0

      • Ubezpieczeni powinni być przede wszystkim znajdujący się w pobliżu ludzie i urządzenia publiczne (1)

        dlatego boisko do uprawiania tego "sportu" powinno być otoczone wysokim murem, a przynajmniej płotem z drutu kolczastego.

        • 3 2

        • Myślę, że zabezpieczenie tej pierwszej walki było akceptowalne, czyli

          palisada z grubo ciosanych pali i teren na odludziu w środku lasu, aby niewinne dzieci nie oglądały. Jeśli jakąś chatę rozwalili, to się ją odbuduje w ramach warsztatów archeologicznych, bo to wszystko i tak rekonstrukcja/atrapy :-P

          • 0 0

      • Każdy sportowiec, który trenuje pod zawody jakiegokolwiek typu jest ubezpieczony.
        Chyba nie trenowałeś nigdy sportu walki, bo właśnie tam jest bardzo silne pokonanie samego siebie. Oprócz pokonania swoich własnych słabości fizycznych na każdym treningu dodatkowo pokonujesz słabość emocjonalną i psychiczną - strach i chęć rezygnacji jest silniejsza od adrenaliny - trzeba być rzeźnikiem by to pokonać.

        • 0 0

  • Uważam, że sędzia powinien mieć Kałacha

    W przypadku nieprzestrzegania reguł mógłby swobodnie strzelać seriami. To dopiero byłby widowiskowy sport! A do tego przestępczość by spadła na naszych ulicach i to jak!

    • 19 7

  • smutek (1)

    smutne to. podobno w rozgrywkach finałowych mają mieć siekiery. Tak na poważnie to jeżeli to jest sport to nasz parlament nie jest kabaretem. Rozumiem boks ok,ale to jest jak ustawka niewyżytych kolesi, ze niby gladiatorów..dobre. W epoce kamienia łupanego sportem było roztrzaskiwanie czaszek, czyli wracamy na drzewa.

    • 17 20

    • oni wracają

      • 0 1

  • Łyski z pokładu Idy (10)

    Czy zaprezentowana w materiale "fryzura" zawodników jest wymogiem regulaminowym tejże dyscypliny?

    I kolejne pytanie: jakie stężenie testosteronu na kg ciała jest wymagane, aby zakwalifikować się do drużyny?

    Ostatnie pytanie czy koniecznym jest posiadanie auta koncernu z Bawarii?

    • 19 27

    • PALANCIE!! (5)

      Najbardziej nie lubie jak ktos kogos ocenia przez brak włosów !!! Czy to musi świadczyc o nieudolności mózgowej albo o czymś innym negatywnym???

      • 9 5

      • eh...

        Sam sobie zaserwowałeś odpowiedź stylem wypowiedzi :)

        pozdrawiam

        • 4 1

      • Nie musi (3)

        Historia zna kilku niegłupich łysoli - np. Stanisława Tyma bądź Kojaka. W polskich realiach cecha pt. ogolony czerep jest jednak silnie skorelowana z chamstwem i umysłową tandetą.

        • 3 4

        • (2)

          Tym ok,ale Kojak był postacią fikcyjną "znafco" historii.Poza tym w jednym z archiwalnych numerów "TMK" jest ciekawy artykuł na temat FF

          • 1 1

          • Miło, że wytłumaczyłeś. (1)

            p.s. Jak sądzę, te dwie ósemki w twoim podpisie niekoniecznie wskazują na twój wiek, ale raczej na idola wielu potencjalnych uprawiaczy fightfootballu...

            • 3 4

            • tak szczerze to widzialem w swoim zyciu wiecej chamow z wlosami niez bez

              • 2 1

    • a ile iq jest wymagane do komentowania wygladu ludzi ktorych sie nie zna osobiscie?

      • 3 1

    • Niestety.... (1)

      Niestety trzeba mieć jaja, więc sorry ale się nie nadajesz!

      • 2 1

      • no wlasnie trzeba je mieć
        zeby było co wzajemnie dotykać na boisku

        • 0 4

    • w takim razie wg Ciebie

      Najgorsi sa emeryci- wiekszosc z niech nie ma wlosow

      • 0 1

  • Żenada (5)

    Pan, który daje wywiad to przecież "słynna" osoba w Trójmieście, między innymi z organizowania ustawek kiboli. Pieknie, w tym kraju nawet bandyta może być "sportowcem". Gratulacje dla portalu 3miasto za promocje pięknej idei sportu.

    • 31 40

    • Ciągnij kiche ty babo (1)

      • 7 14

      • ciągną to własnie sobie na wzajem w szatniach na siłowniach tacy kolesie jak ci z filmu i im podobni.

        • 9 8

    • JAK SIE BIJĄ W LASACH TO ZLE

      jak bija sie przy pilce to tez zle .. KOCHANY NARODZIE CZEGO W KONCU CHCECIE!!!!

      • 13 2

    • milcz lizotusku (1)

      • 1 2

      • To jest Polska... nie wazne co by bylo to i tak narzekanie pfff. Lepiej zeby lali sie w lasach lub w formie tego sportu ktory z reszta jest popularny w kilku krajach Europy niz mieliby sie napie***** na stadionach gdzie co raz czesciej przychodza cale rodziny, szkoly itp.

        • 1 0

  • przec k..wa (3)

    to jest jakiś żart, SPORT? na łeb wam wszystkim padło.

    • 27 28

    • (2)

      jest to sport wyobraz sobie bo sa zasady ktorych sie trzeba trzymac nie jest to chuliganska ustawka jak sie nie podoba to cisnij z luku postrzelac albo na chodziarstwo ewentualnie podjezdzaj dalej gruszke przed monitorem i hejtuj cos do czego nie mialbys jaj wyjsc pajacu

      • 1 1

      • Istnienie zasad nie czyni z bijatyki sportu.

        Po pierwsze, w ustawkach też są zasady. Ba, po porządnej ustawce bez tchórzostwa, strony sobie gratulują.
        Po drugie, złodzieje i płatni mordercy też mają kodeksy.

        W żadnym przypadku nie czyni to z kradzieży/ustawki/zabijania sportu.

        Bitwy kogutów i psów też mają swoje zasady, ale nazywanie tego sportem jest po prostu niestosowne.

        • 0 0

      • głupszy jesteś niż ustawa przewiduje.

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty kulinarne Smaki Azji cz.II
Warsztaty kulinarne Smaki Azji cz.II
warsztaty, zajęcia rekreacyjne
lis 28
niedziela, g. 11:00 - 13:00
Gdańsk Wrzeszcz, Rozmaryn i bazylia warsztaty kulinarne
Seans relaksacyjny
Seans relaksacyjny
zajęcia rekreacyjne
lis 28
niedziela, g. 17:30, 19:30
Gdynia, Hotel Quadrille Relais & Châte
Harpuś z mapą na Zaspę Młyniec!
Harpuś z mapą na Zaspę Młyniec!
impreza na orientację
lis 28
niedziela, g. 10:30 - 14:30
Gdańsk

Forum