wiadomości

Głaz Esperantystów pomnikiem międzynarodowej przyjaźni

Wieczorna wędrówka po pracy do Głazu Esperantystów
Wieczorna wędrówka po pracy do Głazu Esperantystów fot. Krzysztof Kochanowicz

Głaz Esperantystów oraz rosnący nieopodal dąb zobacz na mapie Sopotu to pamiątki po międzynarodowych spotkaniach esperantystów, które miały miejsce w latach 1927 i 1959 r. w Sopocie i Gdańsku. Oba pomniki znajdują się na niewielkiej polanie w dolinie Świemirowskiego Potoku. Najłatwiej dotrzeć tam oznakowanym kolorem zielonym, pieszym Szlakiem Skarszewskim.



Język esperanto, językiem międzynarodowym?

W 1887 roku Ludwik Zamenhof, posługując się pseudonimem "dr Esperanto", opublikował książkę, w której przedstawił podstawowe założenia dotyczące nowego języka międzynarodowego. Miał być on łatwy w nauce i przydatny w porozumiewaniu się przedstawicieli różnych nacji. Język esperanto nie miał zastępować któregokolwiek z języków narodowych, lecz być ich praktycznym dopełnieniem. Trudno jednoznacznie wskazać przyczynę, dla której tak się nie stało. Być może łacina nadal miała bardzo mocną pozycję, w dodatku silnie zakorzenioną w kulturze, sztuce, religii, prawie i medycynie. Jedno jest pewne - język esperanto, zamiast łączyć narody, zaczął być postrzegany jako zagrożenie dla innych języków, a nawet całych narodowości. Esperanto tępili naziści, a także komuniści. Piękna idea języka ponadnarodowego nie została w pełni zrealizowana. Nie można jednak powiedzieć, że uległa całkowitemu zaprzepaszczeniu. Od początku swego istnienia język esperanto miał wielu swoich zwolenników i ma ich nadal. Wedle różnych źródeł, w języku tym może się porozumiewać do 2 mln osób, jednak biegle nim włada prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy. Jest to jednak pewien sukces projektu Ludwika Zamenhofa, mimo że niepełny.

Pamiątki po esperantystach w Trójmieście:

W 1927 roku podczas Światowego Kongresu Esperantystów, który odbywał się właśnie w Sopocie, posadzono symboliczny dąb, a tuż przy nim umieszczono nieduży głaz pamiątkowy z napisami z języku niemieckim i esperanto. Niestety, w 1938 roku oba pomniki zostały zniszczone przez bojówkę faszystowską, jednak pamięć pozostała. W 1959 roku w Gdańsku zorganizowano międzynarodowy Zjazd Młodzieży Esperanckiej. Wtedy też posadzono nowe drzewo i odsłonięto pamiątkowy głaz, który przetrwał do dzisiaj. Ten nieco zapomniany obiekt jest ciekawym świadectwem czynnego udziału Sopotu w ruchu esperanckim, choć nie jedynym.

Ciekawostką jest fakt, że w sopockiej Szkole Podstawowej nr 8, język esperanto był nauczany jako jeden z przedmiotów. Zresztą wspomniana szkoła stała się znaczącym ośrodkiem propagowania idei Ludwika Zamenhofa. Szczególnie ważny dla placówki był 1972 rok. Wtedy to szkoła gościła XII Ogólnopolskiej Konferencji Nauczycieli Języka Esperanto, a co równie ważne - otworzono pierwsze w Polsce muzeum poświęcone temu językowi. Wprawdzie placówka istniała tylko przez sześć lat, do 1978 roku, jednak jej utworzenie i funkcjonowanie należy uznać za istotne wydarzenia, o których obecnie pamięta już coraz mniej osób. Nieliczni pasjonaci interesują się też językiem esperanto. Młodzież chętniej wybiera naukę języków powszechnie znanych i użytecznych na całym świecie, jak angielski, hiszpański czy niemiecki. Niemniej warto pamiętać o dorobku i ideach Ludwika Zamenhofa.

Źródło:
Trójmiasto, przewodnik po szlakach turystycznych, Wydawnictwo Kartograficzne Eko-Kapio.pl



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Krzysztof Kochanowicz

Polankę Esperantystów, gdzie znajduje się pamiątkowy głaz oraz posadzony dąb odwiedziliśmy podczas ostatniej, wieczornej wędrówki po pracy, która jak co tydzień odbywa się we czwartki.

Statystyki naszej wędrówki:

-Miejsce rozpoczęcia i zakończenia: Gdańsk Oliwa
-Czas wędrówki wraz z postojami: 3godz.20min.
-Dystans: 15,6 km
-Poziom trudności: łatwy
-Ślad gps i mapa wędrówki

Inne głazy odwiedzone przez nas podczas wieczornych wędrówek po pracy:

-Diabelski Kamień na szczycie Czarciej Góry
-Kamienna Twarz w Lasach Oliwskich
-Głaz Klubu Turystów Pieszych Bąbelki
-Głaz Borkowskiego w Lasach Oliwskich
-Szlak kamiennych drogowskazów w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym

Idea wędrówek w tygodniu po pracy oraz w weekendy:

Spacery i wędrówki po pracy są uzupełnieniem proponowanych przez grupę wypadów rowerowych. Zwykle w czwartki, Grupa Rowerowa 3miasto wybiera się na krótki, ale dość intensywny wypad pieszy po pracy. Trasa zwykle oscyluje między 15 a 20 km, niekiedy także mniej, wszystko jednak zależy od pomysłu trasy i chęci odwiedzenia jakiegoś miejsca. Dłuższe wypady piesze organizacja proponuje w weekendy, jednak poza głównym sezonem rowerowym. Wszystko zależy jednak od chęci i możliwości prowadzących. Jesienią i zimą częściej organizowane są spacery i wędrówki, zaś przez wiosnę i lato sielankowe wypady rowerowe.

Info:

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
Co chwilę mamy nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie: czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego też nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas!

O naszych inicjatywach, wypadach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Możesz też napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi newsami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Zajrzyj i dowiedz się, gdzie w najbliższym czasie wybiera się Grupa Rowerowa 3miasto

Opinie (9)

  • Na Łąkowej jest jescze ulica Ludwika Zamenhofa ? (5)

    Ciekawe ile osób na świecie wie, że Zamenhof pochodził z Polski ?
    Podobnie jak ciekawym jest ile na przykład osób na świecie wie, skąd pochodził Fahrenheit ?
    Tutaj jest pole do niemal gratisowej promocji Gdańska! Nagłośnić sprawę i zrobić jakieś małe muzeum Fahrenheita... Wystarczą meble i jakieś atrybuty chemaika / fizyka z tamtego okresu...

    Ps. Nie dajmy odbierać sobie milionów Polskich obywateli, którzy bardzo często czuli się Polakami... Nie tylko obywatelami Polski.

    • 8 3

    • Na ulicy Łąkowej raczej nie ma żadnej innej ulicy... (1)

      • 9 0

      • Na ulicy Łąkowej czas się zakrzywia.

        • 7 1

    • (1)

      To ten koleś co wymyślił te perfumy?

      • 1 3

      • Nie wymyślił, tylko odkrył.

        • 3 1

    • "Nie dajmy odbierać sobie milionów Polskich obywateli, którzy bardzo często czuli się Polakami"

      Wyjaśnij jaki związek miał Fahrenheita z Polakami? Poza tym, że urodził się i spędzał czas w mieście podległym polskiemu królowi.

      • 2 0

  • esperanto żyje!

    i ma się dobrze :)
    mi salutas vin

    • 7 2

  • Dobre samopoczucie nieboszczyka (1)

    Za czasów słusznie minionych zainteresowanie esperanto stwarzało możliwości wyjazdów zagranicznych i to był główny powód jego popularności. Wraz ze zlikwidowaniem barier wyjazdowych esperanto zmarło w sposób naturalny, jak zresztą większość podobnych pomysłów na poprawianie świata. Cześć jego pamięci!

    • 1 0

    • esperanto żyje nadal

      Nie zgadzam się ze słowami "Wraz ze zlikwidowaniem barier wyjazdowych esperanto zmarło w sposób naturalny", bo to wierutne kłamstwo. Znam esperanto i niedawno powróciłem do tego języka, bo okazało się, że te języki, których uczyłem się w szkole ( niemiecki, rosyjski, angielski ) nie pozwalają mi swobodnie porozumiewać się z obcokrajowcami. Z tego też powodu powróciłem do esperanta. Kto wierzy w kłamstwo wyżej napisane "esperanto zmarło w sposób naturalny" i chce poznać rzeczywistość niech wejdzie na portale społecznościowe i wpisz tylko słowo Esperanto a przekona się jak ten język żyje. Jeśli dalej nie wierzy, niech pod koniec lipca jedzie do Nitry na Słowację i posłucha esperantystów, którzy tam przyjadą. Dlaczego na Duolingo w 2015 roku 130 tysięcy osób znających język angielski z własnej nieprzymuszonej woli rozpoczęło naukę esperanta?

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl