wiadomości

Górka do zjeżdżania: dobro już nie tak powszechne

Najnowszy artukuł na ten temat

Ruszyło łatanie pozimowych dziur w drogach

Dzieci na jednej z osiedlowych górek w Trójmieście.
Dzieci na jednej z osiedlowych górek w Trójmieście. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Pierwszy od dwóch lat większy śnieg w Trójmieście uzmysłowił mi, że dostęp do zimowych atrakcji nie jest taki sam dla wszystkich.



Jak daleko masz do najbliższej górki?

kilka minut, jest tuż pod domem 60%
mały spacer, nie więcej niż kilkanaście minut 23%
nieco dalej, trzeba podjechać samochodem/komunikacją 11%
nie wiem, nie zastanawiała(e)m się nad tym 6%
zakończona Łącznie głosów: 2214
Z racji swojego wieku, zainteresowanie górkami, z których można zjeżdżać na sankach, utraciłem na początku lat 90. Zanim jednak do tego doszło, żyłem - choć nie miałem takiej świadomości - w górkowym raju.

Po wyjściu z rodzinnego domu przy ul. Leszczyńskich na Zaspie miałem trzy minuty do dwóch najbliższych górekMapka, z których można było zjeżdżać na sankach.

Przy oddalonej o pięć minut podstawówce znajdowała się kolejna górka, z której po lekcjach zjeżdżało się na tornistrze, worku na kapcie lub - co odważniejsi - "na butach".

Gdybym zdecydował się na 10-minutowy spacer, takich górek znalazłbym kilkanaście.

Zjeżdżanie z górki na Zaspie w lutym 1980 r.
Zjeżdżanie z górki na Zaspie w lutym 1980 r. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
W podobnej sytuacji były wszystkie dzieci mieszkające na dużych osiedlach w Trójmieście: nie tylko tych położonych na wzgórzach jak Morena, Chełm, górna Chylonia czy Oksywie, ale i na płaskich jak stół: Przymorzu czy Żabiance.

Górka na Chyloni, uformowana przed kilkudziesięcioma laty, wciąż cieszy dzieci zimą.
Górka na Chyloni, uformowana przed kilkudziesięcioma laty, wciąż cieszy dzieci zimą. fot. czytelnik Trojmiasto.pl
Górki to było wówczas bardzo sprawiedliwie rozdzielone dobro.

Ale dziś tak już nie jest.

Zdałem sobie z tego sprawę, gdy po latach ignorowania górek, ponownie zainteresowałem się nimi, bo do "sankowego" wieku dorósł mój synek.


Wyjście na sanki, które kiedyś było najprostszą zimową aktywnością dla dzieci, nagle stało się bardziej skomplikowane. O ile bowiem te górki, które powstały kilkadziesiąt lat temu, wciąż stoją i cieszą okoliczne dzieci, to na nowych osiedlach ich jest jak na lekarstwo.

Wiadomo dlaczego: budujący nowe domy deweloperzy pękają z dumy, gdy na rachitycznym placu zabaw ustawią dwie huśtawki i kawałek piaskownicy. Usypanie górki to byłaby już ekstrawagancja pełną gębą.

Zjeżdżanie z górki przy ówczesnej ulicy Czołgistow (dziś al. Marszałka Józefa Piłsudskiego) w Gdyni. 30 stycznia 1969 r.
Zjeżdżanie z górki przy ówczesnej ulicy Czołgistow (dziś al. Marszałka Józefa Piłsudskiego) w Gdyni. 30 stycznia 1969 r. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
Pół biedy, jeśli osiedle znajduje się w naturalnie pofałdowanej okolicy. Mali mieszkańcy - nomen omen - Pięciu Wzgórz czy Witomina tego problemu nie mają, ale ci z nowych osiedli na płaskich terenach muszą zapuszczać się na poszukiwania górek gdzieś dalej.

My w tym sezonie mamy już za sobą wyprawę - bo inaczej tego nie można nazwać - na sanki do Kolbud, MatarniMapka i Osowy. Tam nie tylko są górki, ale też znacznie więcej śniegu niż we Wrzeszczu (Zobacz dlaczego: Gdzie jest cieplej, a gdzie zimniej w Trójmieście).

O tyle dobrze, że po piątkowych opadach śniegu biało jest też na dolnym tarasie, dzięki czemu w weekend pewnie odwiedzimy Podleśną PolanęMapka albo górkę na VII DworzeMapka. To w końcu tylko 25 minut piechotą od domu.

Dla spragnionego sankowego szaleństwa pięciolatka - pikuś.

Zobacz, gdzie można zjeżdżać na sankach w Trójmieście



Na Chwarznie dzieci zjeżdżają na sankach


Saneczkowy armagedon w Osowej

Opinie (252) 8 zablokowanych

  • (9)

    Na dawnych blokowiskach górka między blokami to była norma.A teraz mini place zabaw i blok obok bloku....pozostaje wypad w teren,do lasu albo na kulig.Trzeba się spieszyć bo podeyjrzewam że za parę dni się to stopi.Chwilo trway!Dziękuję matce naturze za choć namiastkę normalney zimy.Z rana piękny widok choć już spacerowicze z pieskami zaczynają swoje znakowanie.

    • 145 11

    • Coś za coś. Za PRLu mało budowali mieszkań (1)

      więc ludzie żyli na kupie ale za to górki były.

      • 6 22

      • Czkawka dlugo bedzie ciebie trzymać?

        Według ciebie granice w Europie powinny być otwarte,natomiast osiedle gdzie mieszkasz powinny być ogrodzone( po obrysie budynku, pieski wyprowadzasz na sąsiednie osiedle te z PRL.

        • 1 1

    • Witay (1)

      Ciekawy dyalekt. Co to za yęzyk którym operuyesz?

      • 9 5

      • Staro perelowski chopie

        • 8 3

    • Za robote (3)

      się weź to zobaczysz jaki jest ten śnieg uciążliwy. W domu za oknem, pięknie. Ludzie do pracy muszą dojechać i przez to g...o się przedzierać, bo w naszym mieście nie ma służb, żeby odśnieżyli a podatki na co idą? Na kolejne pomniki. Miasto z kartonu...

      • 3 28

      • Górki też mają odśnieżać?

        Co za maruda...

        • 19 0

      • Nie ma nie wiadomo jakich zasp, żeby nie można było przejechać

        Są za to beznadziejni kierowcy, którzy nie po trafia jeździć.

        • 22 1

      • podatki idą na pińcetplus, trzynaste emerytury i wspieranie lpg, podswietlanie budynków koloarami tęczy

        wybierz teraz na co nie dawać podatków.

        • 6 4

    • Czemu piszesz koncowki slow przez "y" ?

      Jesteś glupi czy jak?

      • 1 1

  • ciekawe, ale u mnie na Przymorzu są (15)

    oczywiście śnieg na Przymorzu obecnie to rzadkosć ale są tam górki, które latem wydają się totalnie bez sensu, ale zimą w śniegu są oblegane przez dzieciaki. Zupełnie jakby ktoś 50 lat temu to w ten sposób zaplanował.

    • 97 5

    • Bo to właśnie tak wtedy zaplanowano

      • 41 0

    • --

      Bo to było zaplanowane ponad 50 lat temu gdy Zaspa i Przymorze były budowane. Wtedy myślało się o ludziach a nie tylko na upchnięciu bloków na terenie

      • 71 0

    • Gdzie te górki? (6)

      Jedna w parku nadmorskim

      • 3 15

      • Chyba ktoś koloryzuje z tymi górkami (4)

        Są małe nierówności wzdluż po południowej stronie falowca na Obrońców, czy pętli na Zaspie ale to drobiazgi. Pojedyncze w ogródkach jordanowskich przy Plastusiu czy Bolku i Lolku. Podobnie na Żabiance czy Os Wejhera. Coś można znaleźć w parku Reagana plus okolice potoku Jelitkowskiego. Z Przymorza żeby pojeździć na sankach to szło się do lasu na Polankach.

        • 5 11

        • i tu sie myliusz najwyrazniej nie znasz wszystkich jest jeszcze spora górka za przychodnią (1)

          • 10 1

          • Gdzie konkretnie?

            • 2 1

        • Na Żabiance mnóstwo górek

          Polecam słynnego wieloryba

          • 6 0

        • Jeszcze niedawno była przy Lęborskiej

          Teraz zamiast górki i dwóch boisk są 4 bloki w minimalnych odstępach, ogrodzone wysokim płotem.

          • 4 1

      • Między Meissnera a osiedlem Trzy Żagle jest spora górka

        • 0 0

    • To sie nimi ciesz bo znam prostaków radnych dzielnicy z tego osiedla którym sie one nie podobają

      i gdyby nie to że z powodu własnej głupoty nie wiedzą jak to by je usunęli .Ale może się ktoś znaleźć z deweloperki kto się zainteresuje terenem.

      • 10 0

    • Z Przymorza na Zaspę

      Wszysyc moi koledzy i inne dziaciki zasuwali do nas. Jako dzieciak nawet im wspolczułem że nie mają Żadnej górki. no nigdzie

      • 3 0

    • Na Zabiance tez jest czad

      Górka pod samym oknem. Kolejne 3 w odległości 2 minut drogi

      • 4 0

    • (2)

      Bo dokładnie tak było. Kiedyś planowało się cale osiedle razem z obiektami rekreacji, szkołami itd. Dziś deweloper planuje jak na małym placyku upchnąć 20 budynków i mikro płac zabaw będący parodia samego siebie. Dlatego nie masz górek, przedszkoli o innych rzeczy na osiedlu.

      • 1 0

      • No pewnie:) prawdziwy zarząd sypie górki piachem, dbając zeby dzieciaki czasami sobie na ślizgawce krzywdy niezrobily. Takie pokolenie komórek jak wyjdzie na śnieg to szpital murowany.

        • 0 0

      • Ej no zapomniałeś o toruńskiej uczelni i TVP.

        • 0 0

  • (4)

    Patrząc na trendy pogodowe przez ostatnie lata - mamy może ~5 dni w ciągu roku nadających się na sanki. Aż się nie opłaca tych górek usypywać.

    • 24 81

    • Latem co bardziej kreatywne dziecieki mogą jeździć po nich rowerami

      • 14 0

    • Latem nie tylko na rowerach

      Na Zaspie na jednej z takich górek urządzono łąkę kwietną. Wspaniały efekt i mamy oazę natury wyniesioną ponad przeciętność.

      • 11 0

    • Dla radości dzieaków

      ale i nawet nas, ich rodziców, warto, po stokroć warto :)

      • 8 2

    • Latem dzueciaki mogą biegać w górę i na dół, przetestowane na wlasnych dzieciach

      • 11 1

  • (3)

    Lata 80 to był szczyt. Masa nowych osiedli na górnym pagórkowatym tarasie Trójmiasta jak Karwiny, Morena, Chełm i mnóstwo nowych górek :)
    Obecnie w kazdą górke można wkomponować budynek :D

    • 82 4

    • Ale nie wszyscy w latach 80-ch jeździli na sankach - niektórzy już wtedy sPiSkowali :) (1)

      Taki brak dzieciństwa odbija się później na psychice człowieka :)

      • 7 18

      • U Ciebie też się odbiło bardzo głęboko w psychice.

        • 11 2

    • Na Karwinach mam górkę na której zjeżdża mnóstwo dzieci kilka sekund po wyjściu z klatki. Cały teren górzysty wokolo, same górki praktycznie, śnieg jak spadnie to leży tygodniami

      • 5 0

  • Park Oruński (10)

    Pamiętam jak w parku Oruńskim robiliśmy skoki na sankach :D. Teraz zbytnio się tam na sankach nie pozjeżdża fajnie, bo można odrazu uderzyć w Pomnik Tatara RP...

    • 33 1

    • Be przesady (1)

      To nadal jedna z najlepszych miejscówek do zjeżdżania

      • 7 0

      • Jak bez przesady

        Teraz jest dużo gorzej

        • 3 0

    • Za to

      Zaraz obok sceny w parku Oruńskim jest prawdziwa "góra" Dla dzieciaków to praktycznie stok narciarski.

      • 8 0

    • Dobra miejscówka (3)

      Dla tych co chcą pozbyć się dziecka.
      Kapliczka po św. pamięci maluszku chyba jeszcze wisi. Za kajtka rozbiłem tam nos i odbiłem żebra. Tak średnio polecam

      • 2 7

      • (1)

        Też tam rozbiłem noc uderzając w drzewo. Była chwila przerwy od zjeżdżania ale później znów człowiek szalał. Adrenalina była i to się liczyło.

        • 8 0

        • Zaraz obok jest lepsza

          Nie przecina ścieżki i nie ma tyle drzew

          • 5 0

      • i żyjesz twardszy i bogatszy o kolejne doswiadczenie a dzisiaj brajanki i dżesiki nie moga poszaleć bo zaraz mamusia krzyczy z okna że sie dziecko spoci albo co gorsza wybrudzi swoj nowy kombinezonik

        • 14 2

    • lata 80 to cale zimy sie tam spędzało, jazda na butach z tych górek była nie lada wyzwaniem, nie jeden połamał sanki a i zdarzało sie kości, i grało sie w hokeja na stawkach i jakoś wszyscy zyja maja sie dobrze. A tych wspomnień o prawdziwej zimie i prawdziwych dziecięcych latach nikt nam nie zabierze

      • 13 0

    • Na Granitowej dalej jest tzw. "torek". Kiedyś prawie sobie nerki odbiłem jak puściłem sanki zjeżdżając z tzw. "wulkanu".

      • 4 0

    • Tak

      Zgadzam się. Pomnik zniwelował chyba najlepszą górkę w Gdańsku. Aż łezka się kręci na wspomnienie tego uskoku między dwoma starymi drzewami.. coś pięknego. Nie ma już tych górek. Ślimak w Parku zaniedbany nie ma jak jeździć , ewentualnie na tyłach Parku. Ale podejrzewam że też już się pogorszyłoby.

      • 3 0

  • Fajne czasy... (9)

    Pamiętam lata 80 i 90te. Trochę więcej tego śniegu jakoś było wtedy. Sam miałem świetny widok na górkę mieszkając na Zaspie, na Pilotow. Pozdrawiam wszystkich co zjeżdżali z górki na Pilotow 8

    • 74 1

    • Teraz ja tam mieszkam ;-) (5)

      Pozdrawiam

      • 7 4

      • Przepraszam za minusa, (4)

        nie trafiłem ;)

        • 5 2

        • Też przepraszam (2)

          Chciałem sprawdzić czy można cofnąć minusa:)

          • 2 6

          • Kurde ja też nie trafilem (1)

            I co teraz?

            • 1 6

            • Przeproś!

              • 6 1

        • ....

          Nie pij tyle ;)

          • 0 1

    • Kiedyś było więcej śniegu

      i te same górki były jakby większe

      • 11 0

    • Z górki przy Pilotów 5

      też się zjeżdżało.No a górka przy 12stce to już był wypas.

      • 11 0

    • Zaspa... moja młodość

      Ja chodziłem na tą przy 13. Pozdrawiam!

      • 4 0

  • (1)

    To straszne!

    • 2 23

    • Tak strasznie to było jak w latach 60 i 70 tych zjeżdżało sie po stronych ulicach bo żaden samochód tam nie jeździł

      • 2 1

  • Och te górki

    Tyle frajdy, a to niby tylko górka;) Oj spędzało się tam sporo czasu. Ilu kolegów i koleżanek poznało :)
    I nikt nie musiał brać zwolnienia z WF. Pełna dowolność ćwiczeń . Co komu pasowało :)

    • 70 0

  • Mimo,iż mieszkalem

    na Przymorzu sporo czasu w dzieciństwie spędziłem u kuzynów na Karwinach a tam nie było problemu z brakiem górek czy śniegu w latach 90'

    • 30 1

  • na Młyniskach...Pani dyrektor sp 69 (17)

    zamknęła boisko z górką i koniec :(

    • 27 13

    • A co miała zrobić? (2)

      Jak znam życie to otwarta szkoła to problemy. Kto będzie się zmagał z rodzicami i dziećmi? Kto będzie pilnował bezpieczeństwa? Kto będzie przeganiał meneli? Kto będzie przeganiał spacerujących z psami? Kto będzie sprzątał po psach?

      • 15 9

      • Zawsze było otwarte i wszystko było ok (1)

        Nowa dyrektor wprowadziła własne standardy i myśli że jest fajna , ludzie mają już dosyć gdzie te dzieciaki mają się bawić ? Ona dba tylko o siebie zero myślenia o innych

        • 19 4

        • Czyżby mianowana z jedynej słusznej partii??

          • 11 8

    • Górka na 69? (2)

      Bardzo mała lajtowa, dla niemowlakók

      • 5 2

      • Chodzi o całe boisko z placami zabaw i górka wszystko zamknęła (1)

        Kobieta po prostu odleciała w covidowym szaleństwie. Już widzę jakie problemy będzie robić w poniedziałek jak klasy 1-3 będą wracać do szkoły .

        • 9 1

        • To fakt, plac zabaw i boiska fajne

          Pamiętacie hardcore'ową blaszaną zjeżdżalnie?

          • 7 0

    • Przejdź się i zobacz. Wszystkie orliki zamknięte (3)

      I to już dużo wcześniej przed covidem. Jakiś czas temu chciałem zagrać z córką w koszykówkę i jak bardzo się zdziwiłem, że wszystkie boiska na Przymorzu były zamknięte.

      • 7 2

      • Orliki może i są zamknięte

        Ale żeby place zabaw zamykać na terenie szkoły wybudowane z budżetu obywatelskiego to trzeba być bez serca i krzty rozumu.

        • 11 1

      • nieeee, co ty piszesz.... orlik przy Kołobrzeskiej, na przeciwko Carrefour, jest otwarty

        • 4 1

      • Nie ma zakazu wychodzenia z domu. W związku z tym dzieciaki spędzają czas pod śmietnikiem albo bawią się na drodze publicznej. Zdaniem władz miasta tak jest bezpieczniej.

        • 3 0

    • bo to pisiorka a tacy ludzie mają genetycznie zakodowaną złośc na innych (1)

      • 4 12

      • Niczym żarta pawłowicz ujada jak pisi kundel!

        • 1 1

    • inne czasy - teraz jak menel się potknie i złamie nogę, to płaci szkoła

      bo "odpowiada na zasadzie ryzyka" - tak nieusuwalni to interpretują.

      • 2 3

    • Chyba nawiedzona? Bezmyślna tępa baba!

      • 3 1

    • (2)

      Kobieta dostała nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska a wy niewdzięczni niczego nie doceniacie. To dla waszego dobra zamknięty jest plac przyszkolny.

      • 0 1

      • Niech ona sama siebie zamknie na bezludnej wyspie. (1)

        Jej poprzednik nie robił żadnych problemów ,boiska były otwarte i była kulturka, dzieci się bawiły i było dobrze. Przyszla nowa i odrazu dzieci mają wszędzie zakaz wstępu jak w obozie. I covid nie ma tu nic do rzeczy bo wcześniej też tak było.

        • 0 0

        • Z korzystaniem z orlika zawsze były problemy. Za poprzedniego dyrektora orlik dostępny był po południu przez dwie albo trzy godziny, gdy pojawiał się specjalny stróż do jego pilnowania. Natomiast plac przyszkolny był wtedy cały czas dostępny.
          Nie zmienia to oczywiście faktu, że członkowie komisji konkursowej, którzy zdecydowali o wybraniu obecnej Pani Dyrektor szkoły nr 69 dla dobra wszystkich mieszkańców Gdańska powinni poszukać sobie innej pracy.

          • 1 0

  • Orlik kiedyś na 69 czasem był otwarty trzy godziny a czasem całe popołudnia (1)

    A inne boiska i place zabaw udostępnione cały czas do godziny 22.00 wiosną i latem. Teraz rodzicom pozostały już chyba tylko modły o rychły koniec kadencji dyrektorki bo co innego pozostaje

    • 1 1

    • Spokojnie. Jeszcze tylko dwa i pół roku.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl