• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

MnO Darżlub 2016 w śniegu po kolana

Marek Puchalski i Krzysztof Kochanowicz [GR3miasto]
10 grudnia 2016 (artykuł sprzed 7 lat) 

Nocne Marsze na Orientację pt. Darżlub to legendarna impreza organizowana u schyłku każdego roku przez Studenckie Koło Przewodników Turystycznych w Gdańsku, działające przy Oddziale Studenckim PTTK. W tym roku impreza została zorganizowana po raz 41, w noc z 3 na 4 grudnia w Swarożynie. Tematem przewodnim imprezy była legenda o Królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu. Do wyboru było wiele różnych tras pieszych zarówno dla tych mniej zaawansowanych zawodników, jak i doświadczonych nawigatorów. Nasza ekipa, czyli Krzysztof i ja, jako poszukiwacze przygód wybraliśmy trasę przygodową o nazwie "Poszukiwacze zaginionej czarki".



W bazie zameldowaliśmy się trochę po 16, gdzie tuż przed naszą godziną startową otrzymaliśmy mapy z punktami kontrolnymi, arkusze z zadaniami specjalnymi oraz dwie karty do wypełnienia: startową, na której mieliśmy potwierdzać kolejno odnajdywane PK i zadaniową, gdzie trzeba było nanieść rozwiązania zadań i zagadek. Tak wyposażeni ruszyliśmy ku przygodzie.

Kolejność potwierdzania punktów była obowiązkowa, więc żwawo ruszyliśmy do pierwszego punktu kontrolnego, który znajdował się całkiem niedaleko po drugiej stronie torów. Najpierw kierowaliśmy się drogami, by w końcu pójść przez las "na azymut". Udało się i znaleźliśmy stary dąb, przy którym potwierdziliśmy naszą pierwszą zdobycz i od razu dostaliśmy zadanie, by odszukać maga, który znajdował się u podnóża góry o wysokości 80.5 m i będzie miał dla nas zagadkę do rozwiązania. Górę udało się znaleźć na mapie prawie dokładnie na zachód od miejsca, w którym właśnie byliśmy. Znaleźliśmy ją bez problemu, ale już w poszukiwaniu czarodziejskiego jegomościa musieliśmy obejść mokradło dookoła. W krzakach, brnąc po kolana w śniegu, znaleźliśmy wiadomość od niego i zagadkę, którą należało rozwiązać. Po tym zadaniu udaliśmy się do najbliższej drogi i z niej według mapy do punktu kontrolnego nr 2.

Niestety organizator tak złośliwie zmodyfikował mapę, żebyśmy czasem tego punktu nie znaleźli. W sumie poszukiwania zajęły nam ponad godzinę, ale po kilku próbach i przejściu na azymut udało się w końcu go namierzyć. Tutaj policzyliśmy "mrowiska" jako zadanie dodatkowe i nanieśliśmy odpowiednie dane na kartę startową i zadaniową. Niestety w tym momencie byliśmy już zmarznięci, zrezygnowani i z mokrymi butami, które dodatkowo obniżały nasze morale. Do punktu trzeciego dotarliśmy w miarę szybko i łatwo. Po drodze do niego ominęliśmy punkt stowarzyszony, który chętnie był podbijany przez inne ekipy. Tutaj również należało wykonać zadanie dodatkowe, namierzać się na punkty pomocnicze, które wskazywały kolejne punkty pomocnicze, aż do mostku pod którym, tuż nad wodą umieszczona była ostatnia wskazówka, według której w promieniu 50 m należało odszukać ostatnią już informację na temat tego zadania. Kolejny PK4 nie był jakoś specjalnie trudny do odszukania. Zmarznięci i zmęczeni postanowiliśmy dojść jeszcze do ogniska, które było przy punkcie szóstym. Po drodze, a raczej długim marszu, znaleźliśmy wiele wizerunków legendarnych postaci, z którymi nie za bardzo wiedzieliśmy co zrobić i tak już zostało.

W drodze na ognisko podbiliśmy jeszcze punkt piąty i po 17 km marszu dotarliśmy do naszej oazy, gdzie mogliśmy się posilić kiełbaskami pieczonymi na ognisku oraz napić cudownie gorącej herbaty. Tutaj po posiłku i niezbyt długim odpoczynku postanowiliśmy nie kontynuować już naszych przygód, lecz udać się do bazy, gdzie dotarliśmy dobrze po północy, zrobiwszy przeszło 25 km.

Na miejscu, uczestnicy dostawali talon na grochóweczkę, która znakomicie poprawiała nastroje, a po przybyciu wszystkich uczestników rajdu z tras odbyło się losowanie nagród, na którym nas już nie było.

Tak jak wszystkie imprezy przygotowane przez Studenckie Koło Przewodników Turystycznych, tak i tym razem organizatorzy dołożyli wszelkich starań by było ciekawie. Jak dla mnie jednak, trasa przygodowa była trochę przekombinowana, ale z pewnością znajdzie się wielu takich, którym to się właśnie podoba. Wiele tras, wiele przygód, wielu uczestników. Dla każdego coś dobrego. Poczucie humoru organizatorów i tym razem ubarwiło całą imprezę. Nic dziwnego, że w ciągu pierwszej minuty od rozpoczęcia zapisów, znika większość wolnych miejsc, a krótko po tym nie ma ich już w ogóle. Krótko mówiąc jest to super przygoda z kompasem i mapą, na którą warto zabrać przyjaciół i rodzinę.

>>>Pełne wyniki

  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016
  • Migawki z trasy przygodowej Nocnych Marszów na Orientację Darżlub 2016


Organizator

WWW: Studenckie Koło Przewodników Turystycznych w Gdańsku
>>>Aktualności na Funpage
e-mail: marsze@skpt.gdansk.pl

Zaczynasz swoją przygodę z mapą i kompasem?
>>>Przeczytaj artykuł o imprezach na orientację od A do Z
Marek Puchalski i Krzysztof Kochanowicz [GR3miasto]

Miejsca

Wydarzenia

Opinie (17) 1 zablokowana

  • śnieg (2)

    To śnieg gdzies leży nad morzem?

    • 6 1

    • Też byłem. W Swarożynie miejscami był śnieg po kolana.

      • 8 0

    • Nad samym morzem nie, ale kilkanaście km w głąb lądu już tak.

      • 1 0

  • To chyba (2)

    zeszłoroczny śnieg

    • 6 2

    • Zacma (1)

      Skierowanie do okulisty ,szkła powiekszające,redaktorze.

      • 0 1

      • Cóż, jeśli nie wychodzi się z własnego grajdołka, zwanego Trójmiastem

        to nic innego nie pozostało jak smarowanie w internecie?
        Mietku, wcale mi ciebie nie żal, gnij w tych swoich czterech ścianach.

        • 0 0

  • Jak to jest, że znacznie częściej trafiam na relację z imprez niż artykuły je zapowiadające? (9)

    • 10 3

    • (1)

      może zapowiedzi szukasz na plotku?

      • 2 3

      • Akurat zapowiedź tej imprezy była i to przez kilka dni

        A tak poza tym tylko ciecie maliniaki nie wiedzą kiedy jest "Darżlub"

        • 0 0

    • (4)

      Nie szukasz... to pewne. Na tym portalu zanim się pojawi relacja - zawsze jest zapowiedź, no i jest w kalendarzu.

      • 2 4

      • (3)

        a gdzie jest ten kalendarz? bo ja też zawsze widzę że coś się działo fajnego niestety już po fakcie :(

        • 4 3

        • (2)

          Ludzie, czy Wy jesteście naprawdę tacy nierozgarnięci, czy udajecie?
          U samej góry na portalu jest link do kalendarza
          trojmiasto. pl/kalendarz-imprez/ (usunąć spacje)
          Wpiszcie tam "na orientację" i się pojawią, można też poklikać w kategoriach.

          • 2 1

          • Ułomnym i tak się nie da tego wytłumaczyć ;-/ (1)

            • 0 0

            • Brawa za kulturę!

              A może, zamiast obrażać czytelników, warto wziąć pod uwagę informację zwrotną (tym bardziej, że nie jedyną/pierwszą) przy projektowaniu strony lub zamieszczaniu artykułów?

              • 0 0

    • Pewnie dlatego że pierwsze pojawiają sie zapowiedzi imprez sponsorowanych. Na pewno sa wyżej w newsach i te gdzieś giną.
      Mśle ze przydałoby sie przemodelować troche stronę.

      • 1 3

    • na stronie pomorskiej komisji ino jest kalendarz imprez na orientacje

      • 3 0

  • Scenariusz idealny na film przygodowy.

    Steven Spielberg i George Lucas jak zapoznają się z Waszą przygodą to napewno nakręcą kolejny film o perypetiach Indiany Jones.

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Popołudniowa wycieczka rowerowa po pracy, nad Jezioro Marchowo

30-50 zł
zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka

Gdańsk z kajaka z przewodnikiem: przybij piątkę Sołdkowi

75-95 zł
spacer, zajęcia rekreacyjne, regaty

Co w miejskiej trawie piszczy?

warsztaty, spacer

Forum

Najczęściej czytane