wiadomości

stat

Wydmy Słowińskiego Parku Narodowego

50 osób zakochanych w wydmach wyruszyło na zimową wędrówkę przez ruchome piaski.



Dzień Zakochanych był wspaniałą okazją na "randkę z wydmami". Zauroczeni wędrówkami przez piaszczyste góry wybrzeża, tym razem wyruszyliśmy na spotkanie z madwinami rozciągającymi się między Czołpinem a Łebą. Prawie 30 kilometrowa trasa pozwoliła zobaczyć najpiękniejsze miejsca, które zwykle są nieosiągalne dla przeciętnego turysty wybierającego się w tamte okolice. Ale dla chcącego, nic trudnego!



Wydmy Słowińskiego Parku Narodowego zna chyba każdy. Wiosną, bądź jesienią przyjeżdżają tu dzieci na wycieczki szkolne, zaś latem ciągną rzesze turystów. W sezonie urlopowym ciężko znaleźć miejsce na lokalnym parkingu, a także intymny kadr bez lemingów w tle. Kiedy więc wybrać się na wydmy? Najlepiej wtedy, kiedy jest szaro, buro i ponuro, oczywiście tylko z pozoru, gdyż obszar ten piękny jest o każdej porze roku. Poza głównym sezonem turystycznym, nawet na głównych szlakach wędrownych nie spotkamy tu żywej duszy.

Dojazd i powrót z trasy:

Chcąc zrealizować podobną trasę do naszej, należy dobrze się do tego przygotować i to nie tylko kondycyjnie. W okresie od października do końca kwietnia, w weekendy nie ma co liczyć na transport zbiorowy typu PKP czy PKS. Zaś udając się własnym samochodem, ograniczeni jesteśmy do zrobienia trasy w postaci pętli.

W realizacji trasy pomogło nam Biuro Turystyczne Paweł.

Nasza trasa skupiła się na krajobrazie:

Choć wkoło jest mnóstwo ciekawych miejsc np.: pomilitarnych, nasza trasa skupia się na walorach przyrodniczych. Na dobry początek przemierzamy bujne i wiecznie zielone lasy w kierunku Wydmy Czołpińskiej, która składa się z ciekawie porośniętych pasm mniejszych, piaszczystych wzniesień i garbów. Miejscami przyjmują one szaro brunatne kolory, co świadczy, że pochodzą one z różnych okresów. Trasa naszej marszruty w dużej mierze opiera się o wyznakowany kolorem czerwonym, pieszy Szlak Nadmorski. Trzymając się jego oznakowań, po pewnym czasie dochodzimy do plaży.

Dzień Zakochanych spędziliśmy na wędrówce po najpiękniejszych wydmach Słowińskiego Parku Narodowego
Dzień Zakochanych spędziliśmy na wędrówce po najpiękniejszych wydmach Słowińskiego Parku Narodowego fot. Krzysztof Kochanowicz


Plaża, jak plaża, niby taka sama jak wszędzie, a jednak jest w niej coś, czego nie znajdziemy np.: w Trójmieście. Ciekawostką są tu płaskie kamienie, pod którymi świszczący wiatr uformował różnorodne kształty. Wędrując wzdłuż brzegu Mierzei Łebskiej plaża jest raz szersza, raz bardzo wąska. W przewężeniach zbocza wydm wchodzą niemalże do morza. Dobrze, że tego dnia, pomimo dość porywistego wiatru zacinającego w oczy, nie ma wysokiej fali, bo przejście u stóp piaszczystych gór byłoby znacznie utrudnione. Po 10 km marszruty w końcu na horyzoncie pojawia się także najwyższa z wydm, tzw. Góra Łącka, licząca ok. 30 m n.p.m. Zejście w jej kierunku pokazuje drewniany drogowskaz szlaku, którego raczej trudno przegapić.

Po zejściu z plaży ponownie przemierzamy piaszczystą pustynię wdrapując się powoli na szczyt Wydmy Łąckiej. Z jej wierzchołka rozpościera się przecudny widok na całe pasmo tutejszych gór piaskowych, Morze Bałtyckie, a także ogromne Jezioro Łebsko. Nieco niżej za naszymi plecami znajduje zasypany przez ruchome piaski las. Krajobraz jest trochę przygnębiający, ale takie już prawa natury. Ciekawe co będzie, jak przemieszczająca się wydma dotrze do jeziora?

Ostatnim etapem naszej wędrówki jest mało ciekawy ciąg wiodący zalesionym obszarem między wydmami a Jeziorem Łebsko. Początkowo droga wiedzie gruntowym duktem, ale od wystawy militarnej i wyrzutni rakiet rozpoczyna się beznadziejna droga wyłożona płytami betonowymi, co ani nie jest przyjemne dla oka, ani dla zmęczonych już nóg. Niestety poza sezonem, na odcinku tym nie ma żadnej możliwości skorzystania z alternatywnego transportu, dlatego nie każdy turysta porywa się na podobną prawie 30 km trasę po piaskach.

"Randka z wydmami" to nie pierwszy i nie ostatni nasz wypad w te okolice.
Zobacz także naszą ostatnią wideo relację z  wędrówki przez Wydmy Lubiatowskie.

Statystyki wędrówki:

-Miejsce rozpoczęcia wędrówki: Czołpino / nieopodal osady latarników
-Miejsce zakończenia wędrówki: Rąbka / główne wejście do Słowińskiego PN
-Czas wędrówki wraz z postojami: 7 godzin
-Dystans: 29 km
-Poziom trudności: średni

-Ślad gps i mapa wędrówki

Do wędrówki użyliśmy mapy Słowińskiego PN, 1:50 000 wyd. Eko-Kapio.pl

Odwiedź także stronę internetową Słowińskiego Parku Narodowego



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Krzysztof Kochanowicz

Wędrówkę prowadził: Krzysztof Kochanowicz [GR3miasto]

Idea wędrówek w weekendy:
Spacery i wędrówki są uzupełnieniem proponowanych wypadów rowerowych, które organizowane są zwykle od wiosny po jesień. W okresie zimy częściej natomiast wyruszamy na piesze wędrówki zarówno po najbliższych nam okolicach, jak i nieco dalszych.
Info:

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
Co chwilę mamy nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie: czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego też nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas!

O naszych inicjatywach, wypadach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Możesz też napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi newsami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Zajrzyj i dowiedz się, gdzie w najbliższym czasie wybiera się Grupa Rowerowa 3miasto

Opinie (20) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.