wiadomości

stat

Spadochroniarz walczy o życie po wypadku

Do wypadku doszło na wojskowej części lotniska w Pruszczu Gdańskim.
Do wypadku doszło na wojskowej części lotniska w Pruszczu Gdańskim. fot. Maciej Kosycarz/KFP

36-letni spadochroniarz z Gdańska w piątek po południu doznał poważnych obrażeń, lądując na wojskowej części lotniska w Pruszczu Gdańskim i uderzając w wojskowy śmigłowiec. Nieprzytomnego mężczyznę zabrano do szpitala, gdzie walczy o życie.



Do wypadku doszło w piątek po godz. 18.

Jak udało się nam ustalić, mężczyzna uderzył w stojący na płycie lotniska wojskowy helikopter. Z poważnymi obrażeniami ciała, wybitymi zębami, złamaną miednicą i potłuczeniami został zabrany nieprzytomny przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Ratownicy i lekarze zdążyli w ostatniej chwili, bo mężczyzna zaczął doznawać kilka minut po wypadku przedśmiertnych drgawek.

Główną przyczyną mogło być małe doświadczenie skoczka.

- To niedoświadczony spadochroniarz, skoczek, który wciąż się uczył. Skakał czwarty raz, nie miał licencji, więc musiał wykonywać skok pod nadzorem instruktora. Miejsce, gdzie miał planowano wylądować jest oddalone o co najmniej ok. 200 metrów od wojskowej części lotniska - opowiada nasz informator.
Mężczyzna cały czas jest w ciężkim stanie. Nie odzyskał przytomności.

Na miejscu pracowali również policjanci.

- Prawdopodobnie został zniesiony przez wiatr. Okoliczności będą badane - opowiada asp. sztab. Marzena Szwed-Sobańska z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.
W sprawie szczegółów, próbowaliśmy skontaktować się też z przedstawicielami Aeroklubu Gdańskiego.

- Rozmowa z decyzyjnymi osobami będzie możliwa dopiero w poniedziałek - usłyszeliśmy po telefonie do biura.

Zobacz śmigłowce Mi-24 z Pruszcza Gdańskiego podczas ćwiczeń na poligonie

Opinie (169) 16 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.