wiadomości

stat

W hokeja grają także pod wodą

Hokej podwodny powstał 50 lat temu, w Gdańsku działa klub Bałtyckie Foki, który specjalizuje się w tej dyscyplinie.

Wszystko zaczęło się prawdopodobnie 50 lat temu od puszki sardynek i grupy znudzonych nurków na zajęciach basenowych. Aktywni ludzie monotonii nie lubią, dlatego zamiast sumiennie pływać tam i z powrotem, ściągnęli fajki i wspomnianą wyżej puszką rozegrali mecz... podwodnego hokeja. W Trójmieście też mamy pasjonatów tego sportu.



Jaki hokej lubisz najbardziej?

na lodzie

51%

na trawie

1%

na rolkach

1%

unihokej

13%

podwodny

11%

nie lubię hokeja

23%
Obecnie dyscyplina ta uległa profesjonalizacji, dostępny jest sprzęt dedykowany podwodnemu hokejowi, a zasady rozgrywek regulowane są międzynarodowymi przepisami. Grę z prawdziwym hokejem na lodzie łączą tak naprawdę tylko dwie sprawy: zaciekła rywalizacja i krążek podobnego kształtu.

Do podwodnej wersji potrzebny jest przede wszystkim odpowiedni basen. Najważniejsza jest głębokość niecki, która powinna wynosić minimum dwa metry w każdym miejscu. W Trójmieście nie ma takiego obiektu, mimo to Bałtyckie Foki, pierwsza w Polsce zarejestrowana drużyna hokeja podwodnego, razi sobie całkiem nieźle.

- Trenujemy dwa razy w tygodniu w Hotelu Gdynia i na gdańskiej pływalni MOSiR - opowiada Marcin Olszewski, prezes klubu sportowego Bałtyckie Foki. - Gdański basen jest bardzo oblegany, ale dzięki uprzejmości kierownictwa możemy ćwiczyć w późnych godzinach wieczornych, kiedy obiekt jest już nieczynny. Przychodzimy zawsze z chęcią, mimo że kończymy zajęcia po północy, nikomu nie brakuje energii do gry. To po prostu wciąga.

Na basenie zjawiają się zaopatrzeni w specjalne 30-centymetrowe kijki, za pomocą których starają się przepychać po dnie basenu krążek ważący ponad kilogram. Pływają w sprzęcie ABC.

- Fajka powinna być krótka, czasami sami ją skracamy żeby było wygodniej - tłumaczy Andrzej Chodań, zawodnik. - Do tego maska również niewielka i płetwy najlepiej poliwęglanowe, bo zapewniają szybkość i zwrotność. Ważny jest czepek ze specjalnymi ochraniaczami na uszy - dzięki niemu uderzenie w głowę nie uszkodzi bębenka.

Niektóre elementy wyposażenia robią sami. Rękawica robocza zalana silikonem i pozostawiona do wyschnięcia w odpowiedniej formie, ma za zadanie zapobiegać urazom dłoni. Noszą także ochraniacze na zęby. Gra bywa dość brutalna, to w końcu także hokej.

W Polsce grano w hokeja podwodnego już 30 lat temu, ale do tej pory dyscyplina jest mało spopularyzowana. Są jej nieformalne grupy w Gdyni, we Wrocławiu czy Bełchatowie.

- Drużyna składa się z dziesięciu zawodników, z czego sześciu gra, a czterech jest na lotnej zmianie - wyjaśnia Marcin Olszewski. - Na szczęście jest nas wielu, bo gramy głównie między sobą. Czasami organizujemy towarzyskie mecze z gdyńską drużyną, ale pozostałe są zbyt rozproszone po kraju i ciężko częściej organizować spotkania.

Basen to nie jedyny kontakt ze sportem Bałtyckich Fok. Bieganie, rower, siłownia - tym zajmują się członkowie klubu kiedy nie pływają.

- Poza pływalnią każdy ćwiczy we własnym zakresie - mówi prezes. - Podchodzimy do tego dość poważnie. Jeździmy na zawody, chcemy osiągać sukcesy, ale ambicja nie przeszkadza nam dobrze się bawić podczas gry.

Opinie (48) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.