wiadomości

Wędrówki z Borsukiem: wiosna w Dolinie Samborowo


Małe dzięcioły wołają "jeść", kwitną żywce cebulkowe, a czosnaczek pospolity pachnie czosnkiem. W trójmiejskich lasach wiosna w pełni. Dlatego w ramach cyklu "Wędrówki z Borsukiem" wybraliśmy się z Marcinem Wilgą, guru miłośników trójmiejskich lasów, na wycieczkę po Dolinie Samborowo zobacz na mapie Gdańsk.



Czy chodzisz na spacery do lasu?

tak, i to często 59%
tak, zdarza mi się 32%
nie, ale chyba zacznę 1%
nie, bo to nie dla mnie 3%
nie, z innych powodów 5%
zakończona Łącznie głosów: 260
- Piękne, żółte łany kaczeńców, zwanych też kaczyńcami bądź bardziej naukowo kniecią błotną zdobią dno doliny i świadczą o tym, że wiosna już w pełni - stwierdza znany trójmiejski przyrodnik Marcin "Borsuk" Wilga.
Kaczeńce to jedne z wielu kwiatów, które rosną na terenie Doliny Samborowo. Jest to fragment oliwskich lasów, do którego można dojść na przykład od strony ul. Antoniego Abrahama zobacz na mapie Gdańsk. Na końcu ulicy znajduje się parking, a stamtąd widać już niezwykłą dolinę.

- Przy drodze spacerowej mamy las, a dokładnie grąd, czyli wielogatunkowy las liściasty, a po lewej stronie łęg jesionowo-olszowy. Charakterystyczną cechą tego drugiego jest to, że są to miejsca podmokłe, co pozwala na egzystencję wilgociolubnym, a wręcz lubiącym wodę organizmom. I takimi są choćby kaczeńce - wyjaśnia Marcin "Borsuk" Wilga, znany trójmiejski przyrodnik i autor książek.
Poza kaczeńcami tutejszy łęg upodobały sobie również dzięcioły średnie. To ptaki, które mają czarno-biało-czerwoną głowę, do tego czarny kuper i różowawy brzuch. A odżywiają się owadami. W dolinie na swój dom wybrały m.in. osikę.

- Dzięcioł wykuł w niej dziuplę, założył lęg, a teraz słychać odgłosy młodych, które domagają się jedzenia.
A że dzięcioły mają okres lęgowy, a do tego są pod ścisłą ochroną gatunkową, nie należy podchodzić za blisko ich gniazd. Spragnionym ptasich dźwięków, spacery po Samborowie umilają za to choćby kosy. A poza tym goście doliny mają szanse na zaskakujące doznania zapachowe.

Cebulkowe żywce - skutek żartu?

Na pierwszy rzut oka to niepozorne rośliny z małymi białymi kwiatami. Idący ścieżką raczej nie zwracają więc na nie uwagi. Tyle że czosnaczek pospolity oferuje nietypowe doznania zapachowe.

- Wystarczy lekko potrzeć liść i już czujemy charakterystyczny zapach czosnku. Czosnaczek pospolity, jak sama nazwa wskazuje, jest gatunkiem występującym w wielu miejscach. To jest tak zwany gatunek ruderalny, który można spotkać nie tylko w lesie, ale również w miejscach zaniedbanych, gdzie kiedyś były na przykład stare chaty z ogrodami - opowiada "Borsuk".
Czosnaczek rośnie przy początku ścieżki, natomiast dalej, w okolicy alei drzew, można natknąć się na łany jasnofioletowych żywców cebulkowych.

- Na łodyżce występują takie malusieńkie cebulki i jeżeli taka cebulka spadnie na glebę i będą właściwe warunki, to powstaje z tego organizm potomny, czyli mamy do czynienia z rozmnażaniem wegetatywnym. Ten gatunek w lasach oliwskich pojawił się niedawno, nie jest rodzimy dla tego obszaru, stąd podejrzewam, że ktoś - być może dla kawału - kilka takich cebulek tutaj umieścił i pojawiło się zgrupowanie owej rośliny.
A po powrocie na ścieżkę i ominięciu szlabanu docieramy na skrzyżowanie dróg. Można tu odczytać informacje na drogowskazie, przysiąść na kłodzie bądź cierpliwe wpatrywać się w dziuplę pobliskiej lipy. Mieszka w niej bowiem puszczyk.

"Unikat na skalę niemalże światową"

- Puszczyk zamieszkuje lipę od lat. Pierwotnie zajmował górę, ale wiatr złamał konar i biedny puszczyk musiał się przekwalifikować na mieszkańca parteru. Czasami wychodzi ze swojej dziupli i wtedy można podziwiać go w pełnej okazałości - opowiada "Borsuk" i na dowód pokazuje jedną ze swoich książek, a w niej fotografię tutejszego puszczyka. - Kiedyś udało mi się zrobić mu zdjęcie. Wyraźnie widać oczy ptaka, które spoglądają do przodu, a także potężne szpony służące do łapania ofiar.
Jednak, jak przekonuje "Borsuk", nie tylko ze względu na różnorodność roślin i zwierząt warto wybrać się do Doliny Samborowo. Niezwykłe jest też jej ukształtowanie.

- Jest to unikat na skalę niemalże światową, jako że kształt litery "U" powstał w okresie ustępowania ostatniego lądolodu, który nawiedził teren Pomorza. Była wieczna zmarzlina, wody z topniejącego lodu płynące po powierzchni właśnie wyrzeźbiły charakterystyczny kształt tej doliny - opowiada.
Marcin "Borsuk" Wilga to znany trójmiejski przyrodnik i pasjonat mykologii. Jako autor oraz współautor opracował kilka książek o przyrodzie okolic Gdańska.

Wśród nich są między innymi: "Trójmiejski Park Krajobrazowy w czterech porach roku", "Ścieżki przyrodniczo-dydaktyczne w Trójmiejskim Parku Kraj­obrazowym" - tom 1 i 2 oraz "Szlak Królewski w Lasach Oliwskich" i "Wędrówki przyrodnicze po okolicach Gdańska".

Od wielu lat publikuje w czasopismach naukowych artykuły poświęcone głównie grzybom makroskopijnym Pomorza Gdańskiego. Prowadzi też prelekcje o tematyce przyrodniczej oraz wycieczki między innymi dla słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Współpracuje z Ligą Ochrony Przyrody, Europejską Fundacją Ochrony Zabytków oraz Centrum Informacji i Edukacji Ekologicznej w Gdańsku.

Zobacz też, jakie rośliny można znaleźć w lasie wczesną wiosną. Film z 2015

Opinie (28) 10 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl