wiadomości

Wyprawy "na koniec świata" nagrodzone na Gali Rejs Roku 2015

Najnowszy artukuł na ten temat

Rejs Roku 2018. Lista laureatów. Srebrny Sekstant: Szymon Kuczyński i Mariusz Koper

Polska bandera "Najdalej na południe" - Zatoka Wielorybów, Szelf Rossa
Polska bandera "Najdalej na południe" - Zatoka Wielorybów, Szelf Rossa Fot. T. Łopata/ Selma Expeditions

W gościnnych progach Dworu Artusa w Gdańsku odbyła się Gala "Rejs Roku", w czasie której wręczono najwyższe polskie trofea w żeglarstwie morskim za rok 2015. Najcenniejsza nagroda - Srebrny Sekstant - trafiła w ręce kpt. Piotra Kuźniara, który stanął na czele dwóch dużych projektów: załogowych wypraw polarnych na s/y "Selma Expeditions" i dopłynął na żaglach do końca Zatoki Wielorybów Morza Rossa.



Marzysz o wyprawie na "koniec świata"?

nie, to zdecydowanie nie dla mnie 24%
tak, ale chyba tylko na marzeniach się skończy 24%
tak, i mam nadzieję, że kiedyś te plany zrealizuję 52%
zakończona Łącznie głosów: 33
Prestiżowe wyróżnienia w żeglarstwie morskim przyznano w tym roku po raz 46. Zgodnie z tradycją, uroczystość odbyła się w pierwszy piątek marca, na pamiątkę pierwszego przejścia trawersu Przylądka Horn pod polską banderą przez "Dar Pomorza" z 1 na 2 marca 1937 roku. Nie jest więc przypadkowe, że właśnie na pokładzie legendarnego żaglowca, dziś obiektu muzealnego należącego do Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, co roku odbywają się posiedzenia Jury Nagród Honorowych "Rejs Roku" i "Srebrny Sekstant".

Historia nagród "Rejsu Roku" to w praktyce historia całego polskiego żeglarstwa morskiego od roku 1970. Na liście laureatów figurują najwybitniejsi polscy żeglarze, którzy pojawili się na morzach. W tym roku dołączy do nich kpt. Piotr Kuźniar, laureat Srebrnego Sekstanta oraz Nagrody Honorowej "Rejs Roku 2015". To właśnie jego dwie wyprawy zyskały największe uznanie w oczach jury spośród dziewięciu ocenianych projektów o różnym charakterze, zarówno pod względem skali, charakteru, celów i stopnia trudności.

Rejsy na podbiegunowych wodach

Kapitan Kuźniar poprowadził załogę "Selma Expeditions" po wodach bieguna północnego i południowego. Ekspedycje, których animatorem, organizatorem i kapitanem był kpt. Kuźniar uznano za profesjonalnie przygotowane przedsięwzięcia o ambitnym żeglarsko programie nawiązującym do najwspanialszych morskich tradycji i bogatym edukacyjnym przesłaniu.

Kuźniarowi wraz z załogą udało się pokonać barierę lodową i żeglować po niedostępnym Morzu Rossa, zatknąć banderę na najbardziej wysuniętej na południe pozycji w historii światowej żeglugi antarktycznej, opłynąć Horn. Na północy "Selma Expeditions" jako jedyny w 2015 roku i piąty w historii polski jacht, pokonał z kolei Northwest Passage.

Zatoka Wielorybów podbita

"Selma Expeditions" jest pierwszym w historii jachtem, który dopłynął na żaglach do końca Zatoki Wielorybów Morza Rossa, docierając do rekordowej szerokości 78 st. 43'926 S. To historyczny wyczyn załogi polskiego jachtu i śmiało można powiedzieć - bardzo udana wyprawa "na koniec świata".

- Udało nam się wpłynąć do Zatoki Wielorybów, w chmurach ścielących się na wodzie. Cały czas na żaglach. Temperatura odczuwalna w Zatoce wielorybów to -22 °C! Niesamowita aura dodawała chwili podniosłości. Stanęliśmy na cumach przy Lodowcu Szelfowym Rossa. Zatknęliśmy na lądzie biało-czerwoną banderę. Zostaliśmy rekordzistami świata! Spełniły się nasze sny! Wytrwałością zwyciężyliśmy! - cieszy się kapitan Kuźniar.
Przylądek Horn i atlantyckie wyspy także

Poza kapitanem Kuźniarem i jego załogą, piątkowa uroczystość była świętem dla wielu innych żeglarzy. Drugą Nagrodę Honorową "Rejs Roku 2015" Jury przyznało dwóm równorzędnie ocenionym wyprawom. Pierwszą dowodził kpt. Mariusz Koper, który poprowadził s/y "Katharsis II" na regaty Sydney - Hobart i dalej "po kraniec świata", którym uznano Zatokę Wielorybią na antarktycznym Morzu Rossa z zakończeniem wyprawy w nowozelandzkim Auckland. Drugą otrzymał kpt. Maciej Sodkiewicz, który w ramach swych konsekwentnie realizowanych arktycznych projektów poprowadził s/y "Barlovento II" na rekordową północną szerokość 82 st. 37'018 N (w żegludze bez wmarzania w lód).

Trzecia Nagroda Honorowa "Rejs Roku 2015" przypadła w udziale również dwóm wyprawom. Kpt. Artur Krystosik w ramach projektu nawiązującego do wyprawy Ernesta Shackletona, poprowadził s/y "Isfuglen" (pol. "Zimorodek") z Ushuaia - po opłynięciu Hornu na Wyspę Słoniową oraz Georgię Południową. Z kolei kpt. Jacek Guzowski na s/y "Eternity" odbył w ciągu 440 dni samotną oceaniczną wyprawę ze Świnoujścia przez atlantyckie wyspy, Nowy Jork, Karaiby z powrotem przez porty Europy do Świnoujścia.


Honorowe wyróżnienia "Rejs Roku 2015"

Tomasz Łopata za pacyficzny, załogowy rejs non stop na s/y "Selma Expeditions"; termin 22.09.-23.11.2015, dystans 8 769 Mm.

Maciej Krzeptowski za edukacyjną wyprawę "Narvik 2015" na s/y "Stary" z uczniowską załogą; termin 30.05.-09.08.2015, dystans 4 281 Mm

Sail Training Association Poland za 22 lata działalności na rzecz wychowania morskiego, współpracę z międzynarodową społecznością żeglarską oraz specjalne edukacyjne rejsy dla młodzieży.

Nagroda specjalna Polskiego Związku Żeglarskiego

Organizatorzy Wagner Sailing Rally 2015 - zlotu polonijnych żeglarzy, z aktywnym udziałem Mabel Wagner - żony Władysława, na Beef Island upamiętniającego osiągnięcia i sylwetkę Władysława Wagnera - pierwszego polskiego żeglarza, który opłynął świat pod żaglami i polską banderą (1932 - 1939).

Nagroda specjalna Prezydenta Miasta Gdańska "Bursztynowa Róża Wiatrów"

Jerzy Wąsowicz za wybitne dokonania żeglarskie, działania na rzecz popularyzacji żeglarstwa i wychowania morskiego oraz kultywowanie gdańskich tradycji morskich

Nagroda Grotmaszta Bractwa Kaphornowców

Maciej Sodkiewicz za wykazanie podczas kolejnych wypraw polarnych pasji, uporu w dążeniu do realizacji celu, hartu ducha i przestrzeganie zasad dobrej roboty żeglarskiej.

Nagroda Magazynu Sportów Wodnych "ŻAGLE"

Jacek Guzowski za samotny rejs wokół Północnego Atlantyku. To przykład dobrej żeglarskiej roboty, realizacji wspaniałych marzeń i doskonały wzór do naśladowania dla wielu ambitnych żeglarzy.

Opinie (3)

  • Gratuluje! (1)

    Chylę czoła przed takimi ludźmi, trzeba być nie lada zakręconym, aby opuścić ciepłe mieszkanko i żonkę na rzecz takich miejsc. Może i jest trudno, niebezpiecznie i zimno, ale co zobaczyli i przeżyli to ich, no i wnukom można poopowiadać! :)

    • 5 2

    • Jest na to rozwiązanie. Łatwiej się wybrać w taką podróż jeśli zostawia się tylko mieszkanko:-) Masa ludzi pływa rodzinnie i to całkiem ambitnie.

      • 0 0

  • poplyneli za swoje czy za czyje pieniadze ???

    poprosze liste

    • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl