wiadomości

Żołnierz Szymon Machnowski przepłynie kajakiem 300 km dla chorego chłopca

Najnowszy artukuł na ten temat

Kim jest Ninja Warrior z Gdańska? Mateusz Skrodzki: Aktywność fizyczna daje radość

Zawodowo żołnierz i kontroler ruchu lotniczego w Babich Dołach, w wolnym czasie zapalony kajakarz. Szymon Machnowski swoją pasję zamierza połączyć z działalnością charytatywną. 4 maja we Włocławku rozpocznie 300-kilometrowy spływ Wisłą do Gdyni, podczas której nocował będzie przy brzegu w namiocie. Celem jest promowanie zbiórki na leczenie 3-letniego Emilka. Potrzeba 100 tys. zł.



Relacja z zakończenia wyprawy



Zwykli, niezwykli. Poznaj osoby z Trójmiasta, które po godzinach realizują sportowe pasje w różnych dyscyplinach



Czy pływałaś(eś) kajakiem?

tak, to wspaniała aktywność 74%
tak, ale bez większych wrażeń 11%
nie, ale mam to w planach 5%
nie i raczej nie planuję 10%
zakończona Łącznie głosów: 159
Szymon Machnowski pochodzi z Włocławka. W Gdyni mieszka od 2011 roku. Jest żołnierzem, absolwentem Szkoły Podoficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Pełni służbę w 43. Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach, gdzie jest kontrolerem ruchu lotniczego. W wolnym czasie chętnie wybiera się na spływy kajakowe.

- Sport był w moim życiu od zawsze, kiedyś należałem do włocławskiego towarzystwa rowerowego. Nigdy nie byłem wprawdzie członkiem klubu kajakarskiego, ale to moje wielkie zamiłowanie. Kiedyś z moim ojcem i chrzestnym porwaliśmy się na 160-kilometrowy spływ starorzeczem spod Konina do Poznania. Uwielbiam takie inicjatywy i kiedy mam czas, wybieram się na spływy - wspomina wojskowy.
Swoją aktywność realizuje pomiędzy dyżurami, kiedy ma dwa lub trzy dni przerwy i może zrobić coś dla siebie.

- Czasami jest to wyjście na rower, piesza wycieczka po trójmiejskich lasach, czy właśnie jak jest cieplej wybieram się nad jezioro lub rzekę skorzystać z możliwości pływania kajakiem. Dla chcącego nic trudnego i mimo, że ciężej znaleźć chwilę oddechu pracując 8 godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu, niejednokrotnie z nadgodzinami w weekend, ale można taką aktywność pięknie łączyć z urlopem czy krótkim wypadem rodzinnym za miasto. Zachęcam każdego do spędzania wolnego czasu nad wodą, jest to świetny sposób na poprawę kondycji, naładowanie energii i ukojenie nerwów dnia codziennego - dodaje Machnowski.
Amatorskie kajakarstwo nie jest bardzo drogie, ale też nie należy do najtańszych. Koszt zakupu całego zestawu wraz z wiosłami, kapokami, pianką i rękawiczkami to koszt rzędu 1500-3000 zł.

- Zapaleńcy wydają na swoją kajakarską przygodę znacznie większe sumy przekraczające niejednokrotnie 10 czy 20 tys. zł. Warto polegać na pomocy specjalistów - ja często korzystam ze świetnego sklepu w Żukowie. Oczywiście możemy też korzystać z wypożyczalni, które oferują sprzęt w cenie 10 zł za godzinę lub 40-50 zł za całą dobę. Tutaj niestety w tej cenie dostaniemy najczęściej tylko kajak, wiosło i kapok - wyjaśnia Szymon.

Zbiórka pieniędzy na leczenie Emilka



4 maja Machnowski zamierza wystartować z przystani we Włocławku i w tydzień przepłynąć kajakiem ponad 300 km do Gdyni. Jego wyprawie Wisłą przyświeca cel charytatywny.

Szymon Machnowski sportowe pasje realizuje najczęściej pomiędzy dyżurami. Na co dzień pracuje jako żołnierz w 43. Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach.
Szymon Machnowski sportowe pasje realizuje najczęściej pomiędzy dyżurami. Na co dzień pracuje jako żołnierz w 43. Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach. fot. archiwum prywatne
Żołnierz wraz z rodzicami 3-letniego Emilka zbiera pieniądze na leczenie chłopca, który cierpi na wodogłowie i epilepsję. Potrzebne są ogromne środki na na turnusy rehabilitacyjne, leczenie, adaptację nowego miejsca zamieszkania pod potrzeby chłopca, sprzęt rehabilitacyjny oraz rozwój fundacji, którą mama Emilka pragnie rozwinąć, by móc pomagać innym dzieciom w podobnej sytuacji. Celem zbiórki, która potrwa do końca maja jest 100 tys. zł.

- Ze względu na pandemię, odwołano egzaminy wychowania fizycznego dla żołnierzy. Chciałem pomóc Emilkowi i stwierdziłem, że przy okazji zapewnię sobie dodatkowy ruch. Sam jestem ojcem dwóch wspaniałych córek, które chcę wychować w duchu pomocy innym i aktywnego spędzania wolnego czasu. Zbiórka jest moim motorem napędowym. Jestem kajakarzem amatorem, więc liczę, że dziennie pokonam około 40 kilometrów - wyjaśnia Machnowski.
Żołnierz już spotkał się z dużym wsparciem. Znajomi udostępnili mu kajak oraz cały potrzebny sprzęt jak nieprzemakalne beczki, kapoki czy namiot.

- Kajak nieodpłatnie pożyczył mi Krzysztof Ruciński, a za całe zaplecze techniczne przed i podczas spływu oraz zapewnienie niezbędnego sprzętu zadbał mój serdeczny kolega, również kontroler ruchu lotniczego z Cewic, Wojciech Reclaf, który prowadzi fantastyczną firmę FamilyDay organizująca spływy kajakowe na Kaszubach - mówi gdynianin.
Machnowski przez całą wyprawę nie zamierza oddalać się od Wisły. Planuje nocować pod namiotem, wzdłuż jej brzegu.

- Nie mam jeszcze rozpisanych postojów, ale na trasie wzdłuż Wisły nie brakuje łąk i łach piachu. Na pewno będzie gdzie przenocować. Najważniejsze będzie zaopatrzyć się w prowiant, wodę pitną i ciepłe ubrania. Przy moim poziomie wytrenowania powinienem spokojnie zdążyć przed dyżurem, który mam na lotnisku 14 maja. Finisz zaplanowałem trzy dni wcześniej przed tym terminem - kończy inicjator akcji #PłyniemyDlaEmila.

Opinie (42) 2 zablokowane

  • (2)

    Brawo Panie Szymonie
    Dzięki ludziom jak Pan wraca wiara w ludzi. Powodzenia oczywiście.

    • 35 5

    • Firma X (1)

      chce zarobić na reklamie, sami nie dadzą ani 1zl bez pewnych analiz czy im sie zwróci. jesteśmy najlepsi!!
      Nie wspominając o mediach koszty dojazdu, obróbki zdjęć i zapłacenie pracownikom. Jakby zebrać cale koszty to uratowałby sie trochę więcej żyć.

      Jedynie Pan Szymon okazał się wartościowym człowiekiem. Reszta to szambo, tylko liczą pieniądze. Lepiej więc abyś sie z tą wiarą tak nie rozpędzał.

      • 2 1

      • Oczywiscie jesli ktos nie zna faktow to mozna pisac co sie podoba.Rozumiem ze Twoje stwierdzenie jest poparte jakimis dowodami?Abstrcachujac ,sam pomagam tylko ze w tym przypadku zwierzakom w rozny sposob.Robie to z dwoch powodow.Kocham je oraz sprawia mi to cholerna satysfakcje widzac jak merdaja ogonem kiedy Cie widza.Nie robie tego tez pod publike z tego wzgledu ze moi znajomi pomagaja rowniez.Do czego zmierzam....Jesli ww Pan Szymon sprawi ze ta osoba wyzdorowieje znaczy jego trud sie oplaca,akcja przyniosla skutekl i poczuje sie z tym na pewno mega fantastycznie.Nie wszyscy bohaterowie nosza peleryne:)Wiecej usmiechu a swiat stanie sie lepszym;)

        • 2 0

  • Brawo! (1)

    Oby więcej takich ludzi. Życzę wytrwałości i zdrowia!

    • 22 5

    • Pewnie że brawo. Ale czemu nie może po prostu przepłynąć? Co za czasy, że wszelkie dokonania robi się np. dla chorych czy coś. Przepłyń pan dla samego przepłynięcia, będę kibicować tak samo, a nawet bardziej.

      • 0 2

  • Proszę każdego o złotówkę! Będę wiosłował mocniej!

    "kajakiem dla Emilka" w wyszukiwarce zrzutki.

    Bardzo wszystkim dziękuję za ciepłe słowa!

    • 20 1

  • Trzymam kciuki

    • 13 2

  • Przepłynie, przebiegnie, pojedzie rowerem, będzie stał na słupie. (1)

    Efekt może i dobry, ale poziom zidiocenia poraża. Infantylne społeczeństwo vs kuglarze w kryzysie wieku średniego.

    • 19 19

    • A co to za wyczyn?

      Niech zrobi trasę: Lipusz-Tleń-Lipusz albo opłynie Bornholm.

      • 3 5

  • Mam nadzieję że pan Szymon nie zamierza płynąć kajakiem widocznym na zdjęciu (3)

    Wisła to nie Wda czy Motława, płynie się jak po jeziorze (wiatry, fale) i dużej rzece (wiry, prądy), zdarzają się też różne niespodzianki, mielizny - najzwyklejszym kajakiem turystycznym to tak średnio, ma chociaż fartuchy na to, na takim akwenie przyda się też już ster i parę innych rzeczy... najlepiej inny kajak ;-)

    • 11 4

    • Wyposażenie

      Szymon jest wyposażony według niego wystarczająco dobrze, nie utonie. Ma kombinezon ochronny itp. A gdyby popłynął czymś więcej niż kajak to akcja nie uzyskała by zbyt dużego rozgłosu co jest potrzebne Emilowi bo im większy rozgłos tym więcej otrzyma pieniędzy na potrzebną mu rechabilitację. No bo "co to za trudność przepłynąć wisłę żaglówką? Też bym dał radę" Pzdr

      • 1 0

    • (1)

      płynąłem kilkukrotnie tą trasą i spokojnie taki kajak się nada. Oczywiście fartuch i kajak morski dały by większy komfort ale nie przesadzajmy..., Trzymam kciuki.

      • 2 0

      • Mnie zastanawia inna rzecz niż kajak. Jak można dopłynąć Wisłą do Gdyni?? Przekop zrobią?

        • 0 0

  • Do haseł jesteśmy dobrzy?

    • 5 2

  • Ale obiektywnie, (6)

    jak jakakolwiek aktywność osoby na kajaku ma się do zbierania pieniędzy na chore dziecko? Może mi to ktoś wytłumaczyć jak czterolatkowi albo labradorowi? Nie widzę związku. Jak się chce popływać kajakiem to się pływa. Po co dorabiać do tego ideologię?

    • 20 5

    • Dokładnie! chcesz pomóc..., to przekaż pieniądze, dary rzeczowe, idź zrób coś co realnie pomoże temu dziecku lub jego rodzinie. Dorabianie ideologii pomocy chorym dzieciom kiedy po prostu dla własnej przyjemności realizuje się swoje hobby jest śmieszne i głupie!

      • 8 3

    • Autopromocja i wiara że moje hobby to coś więcej niż hobby

      A do tego:
      -parcie na szkło

      • 2 2

    • chodzii o promocję zbiórki

      jak widzisz o facecie napisano, dowiedziała sie duża grupa ludzi, niech co ktorys wszuci do skarbonki to szansa na uzbieranie sie zwiekszy. Druga sprawa to sponsorzy, dają kasę za promocję marki, logotypu.

      • 4 2

    • Obiektywnie, to koleś ma parcie na szkło i chce się wypromować.

      • 1 4

    • Ok...

      Chodzi o to żeby więcej osób usłyszało o tej akcji więc a co za tym idzie więcej osób wpłaci pieniądze które są potrzebna na rehabilitację. Dlatego takie akcje się robi, dla rozgłosu, w końcu nikt nie pływa codziennie kajakiem przez 7 dni pod rząd jednocześnie pokonując 40 km dziennie.

      • 3 0

    • a no to ze gdyby nie plynal kajakiem to bys o tej zbiorce nie uslyszal

      panimaju?

      • 3 0

  • skoro jest kontrolerem ruchu na gdyńskim lotnisku to pewnie nie ma zbyt wiele do roboty, stąd czas na hobby

    • 13 6

  • (1)

    ładny gest ...tylko co to da? pseudo zbiórki na mafie medyczną,

    • 5 7

    • ...

      Zbiórki żeby dziecko mogło normalnie funkcjonować.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl