Branża fitness apeluje o szybkie otwarcie. Obawa przed falą upadłości i bankructw


Apelowali o pozwolenie na wznowienie działalności 4 maja. Bezskutecznie. Teraz Polska Federacja Fitness ponawia wniosek o jak najszybsze "odmrożenie" tej branży, argumentując to wynikami badań, sugerującymi groźbę upadłości i bankructw. W przypadku przedłużenia lockdownu ponad połowa ankietowanych firm nie utrzyma się dłużej niż miesiąc, a już 31 procent klubów i obiektów sportowych zwolniło z pracy co najmniej cztery osoby.



Siłownie i fitness kluby w Trójmieście



Czy z powodu "zamrożenia" gospodarki doznałe(a)ś:

Zobacz wyniki (1108)

Jak najszybsze otwarcie branży fitness - argumenty



Pod koniec kwietnia przedstawiliśmy stanowisko Polskiej Federacji Fitness oraz rzecznika małych i średnich przedsiębiorstw, którzy postulowali, aby siłownie i kluby fitness mogły wznowić działalność już 4 maja.

Tak się nie tylko nie stało, a nadal nie ma nawet przybliżonego terminu, kiedy ta branża mogłaby wznowić działalność. Nie skorzysta na zmniejszaniu obostrzeń planowanych od 18 maja. Jest bowiem ujęta dopiero w czwartym etapie odmrażania gospodarki, który przewiduje otwarcie: solariów, salonów masaży, siłowni, klubów fitness, teatrów i kin.

Tymczasem aż połowa uczestników ankiety Trojmiasto.pl zadeklarowała, że chodziłaby do siłowni i fitness klubów, gdyby już były one otwarte, bo wierzy, że będą tam spełnione wymogi bezpieczeństwa.

Teraz Polska Federacja Fitness ponawia apel o jak najszybsze "odmrożenie" tej branży, argumentując taką potrzebę wynikami ankiety. Wzięło w niej udział 300 właścicieli klubów fitness oraz innych obiektów sportowych. Badanie przeprowadzono 60 dni od daty zamknięcia wszelkich obiektów sportowych, takich jak m.in. kluby fitness, siłownie, baseny, szkoły tańca, studia EMS, studia treningu personalnego, szkoły sztuki walki.

Przypomnijmy, że w związku z pandemią koronawirusa te obiekty są zamknięte od 14 marca.

Połowa uczestników naszej ankiety stwierdziła, że chodziłaby do siłowni lub fitness klubów, gdyby były tylko otwarte.





Fala zwolnień



- Branża fitness została zamknięta jako pierwsza, pozbawiona 100 proc. dochodów, a otwarcia doczeka się jako ostatnia. Jest jedną z najbardziej poszkodowanych sektorów gospodarki w Polsce" - podkreśla Tomasz Napiórkowski, prezes PFF, cytowany przez PAP.
Z badań wynika, że blisko 45 proc. ankietowanych zwolniło jedną, około 17 procent - 2, blisko 7 procent - 3, a 31 procent cztery i więcej osób. W wielu przypadkach stanowiło to zmniejszenie nawet o połowę tzw. personelu podstawowego, do którego zaliczani są: trenerzy, obsługa recepcji, menedżer.

- Branża rozrywki od połowy marca została zamrożona i od tamtej pory firma nie generuje przychodów. Nie wiedząc, jak długo sytuacja się utrzyma, zmuszeni byliśmy do redukcji części etatów. Dzięki temu oszczędności, jakie mamy, pozwalają na przetrwanie trochę dłużej niż z pełnym składem. Nie mamy wątpliwości, że po odmrożeniu naszej branży będziemy mierzyli się ze spadkiem zainteresowania, co przełoży się na mniejszą ilość pracy. Mimo to mamy nadzieję że z czasem sytuacja się unormuje i rozrywka odżyje - mówi nam Maciej Leśniak, właściciel sieci Jumpcity.

Zajęcia online w Trójmieście. Gdzie się zapisać, ile to kosztuje?





Tarcza antykryzysowa dla niespełna połowy



Mniej niż połowa odpowiadających w ankiecie skorzystała z uregulowań tarcz antykryzysowych przygotowanych przez rząd. 56,1 proc. przedstawicieli branży fitness z nich nie korzystało. Natomiast 35,3 proc. podlega zwolnieniu z ZUS, 28,8 proc. korzysta z tzw. postojowego, 25,5 proc. z pożyczki 5 tys. zł, 7,2 proc. z subwencji z PFR, a 3,3 proc. - ze zwolnienia z czynszu.

Niektórzy starają się utrzymać kontakt z członkami swoich fitness klubów za pomocą zajęć online.

- Prowadzimy zajęcia online, ale to nie ratuje sytuacji, która jest bardzo trudna. Nawet jeśli w czerwcu otworzymy obiekty, ludzie mogą na początku jeszcze się bać uczestnictwa w zajęciach, a po drugie mają mniej pieniędzy. Poza tym jestem przekonana, że nawet jeśli będziemy mogli otworzyć studio, to z ograniczeniami i bez możliwości realizacji pełnego grafiku. W tej sytuacji ciężko będzie się utrzymać, biorąc pod uwagę fakt, że z czynszu i innych opłat stałych nikt nas nie zwalnia - przypomina Iwona Brzezińska, właścicielka studia jogi i terapii naturalnych Body and Mind Studio.

Groźba upadłości i bankructw



Na podstawie ankiet Polskiej Federacji Fitness wyłaniają się potężne niebezpieczeństwa dla branży i to już w bardzo bliskiej perspektywie. W przypadku przedłużenia lockdownu ponad połowa firm nie utrzyma się dłużej niż miesiąc.

Ponadto zwlekanie z otwarciem siłowni i fitness klubów sprawia, że skończy się okres, w którym klienci najchętniej korzystają z tej formy aktywności fizycznej. Na ogół w okresie jesienno-zimowym i wczesną wiosną branża zarabia, by przerwać znaczny spadek przychodów, który następuje w okresach letnich. W tym roku została pozbawiona możliwości wypracowania odpowiedniego zabezpieczenia finansowego, gdyż nie pracuje od dwóch miesięcy.

- Sytuacja rzeczywiście jest zła. Jesteśmy świadomi tego, że nawet jeśli w czerwcu będzie można otworzyć obiekty, nie jest powiedziane, że uda się wrócić z działalnością. Okres letni dla większości klubów jest sezonem martwym, gdzie lipiec czy sierpień udaje się przetrwać siłą rozpędu. Większość ludzi wybiera latem aktywności na powietrzu - ocenia Anna Mardaki z Lejdis Studio.
W przypadku przedłużenia lockdownu ponad połowa firm branży fitness nie utrzyma się dłużej niż miesiąc - wynika z raportu Polskiej Federacji Fitness.
W przypadku przedłużenia lockdownu ponad połowa firm branży fitness nie utrzyma się dłużej niż miesiąc - wynika z raportu Polskiej Federacji Fitness. fot. David Pereiras /123rf.com

Opinie (155) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Mhm juz to widze jak otworza to ludzie beda musieli w maseczkach cwiczyc, w rekawiczkach bo sprzet moze byc przeciez " zakazony" myc rece co chwile i trzymac odleglosci. Ciekawe jak to zrobia. Sory ale jak rzad da takie warunki to ja podziekuje za takie cwiczenia

    • 85 12

  • Dla siłowni okres czerwiec-sierpień to i tak okres stracony w każdym roku. Pogoda dobra to chętnych mało i działalność na stracie.

    • 77 6

  • Otworzyć, wprowadzić wymóg ścisłej ewidencji klientów (i tak już w sumie jest), obowiązkową dezynfekcję rąk na wejściu i wyjściu i niestety... zamknąć prysznice dla klientów. Do tego każdy podpisuje oświadczenie, że jest świadom ryzyka i nie choruje przewlekle (niestety, przewlekle chorzy mają często obniżoną odporność). Komuś pada biznes, a my nie mamy na dobrą sprawę gdzie ćwiczyć. Po stronie klubów niech stoi częste sprzątanie w wyznaczonych godzinach (po skończonym dniu i 2 razy po godzinie w ciągu kiedy klub miałby być zamknięty). Myślę, że przyjdą i tak sami silni, sprawni i zdrowi, bo niepewni swojej kondycji i odporności się w tej chwili po prostu boją. Dzięki temu kluby może przetrwają, a kto chętny będzie miał gdzie się zmęczyć.

    • 46 20

  • Niestety forma na 2020 padła

    Od lipca trzeba rzeźbićna sezon 2021

    • 50 7

  • Już ubieram markowe ciuszki, biore ajfona i lece robic sesje na insta z crossfitu.

    • 65 17

  • Branża biedaków i jedno osobowych pseudo trenerek i trenerów z FB. 2 miesiące i juz padają

    ja bez pracy moge żyć przez 2 lata na tym samym poziomie.
    Każdy kto jest inteligentny i przezorny jest zabezpieczony finansowo min na 1 rok.
    Pseudo biznesmeni w autami w leasingu.

    • 103 73

  • Zgadza się. Też mam bekę z tych wszystkich pseudo fit lansefow i głupich dziewczyn lansujących się na fit insta gwiazdy z 10 fanami:)

    • 42 8

  • Biegam na dworzu w mini lasku, w domu mam 2 hantle, plus rower i nie potrzebuję już żadnej siłowni. Koniec tracenia czasu i pieniędzy. Ale jak ktoś lubi to nie ma sensu negować.

    • 73 15

  • I przepocony, śmierdzący potem na miasto jechać, bo nie zawsze się wraca do domu po treningu. Słaby pomysł. Mycie po treningu po podstawa higieny.

    • 23 4

  • Do Ponad przeciętny

    Haha, rozbawiłeś mnie kolego. Na tym samym poziomie bez pracy przez 2 lata, bo mamusia nadal obiadki gotuje? :) Widocznie, kiepski poziom życia masz... Mi, nawet jak rząd pozamyka wszystkie biznesy, to spokojnie wystarczy na 20-30 lat godnego życia. Na 2 lata życia z oszczędności, to by mi było szkoda nerwów... Ale jak ktoś jest tylko ponadprzeciętny, to widocznie nie jest wystarczająco inteligentny, żeby się zabezpieczyć na dłużej. Trzeba mieć styl i klasę, a nie pseudointelekt.

    • 21 44

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

O-Trening dla dzieci i młodzieży Park Reagana #5
O-Trening dla dzieci i młodzieży Park...
zajęcia rekreacyjne, impreza na orientację, trening
paź 19
wtorek, g. 18:00
Gdańsk
Kompas Wikingów
Kompas Wikingów
zawody / wyścigi, rajd / wędrówka, impreza na orientację
paź 21-23
czwartek - sobota, g. 18:00
Gdynia - Karklskrona
Czwartkowa wycieczka piesza po pracy
Czwartkowa wycieczka piesza po pracy
zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka
paź 21
czwartek, g. 17:30 - 20:30
Sopot Kamienny Potok

Forum