wiadomości

stat

Podniebne loty z mostu kolejowego w Rutkach


Każda wycieczka Grupy Rowerowej 3miasto ma swój cel, a także bardzo zachęcającą tematykę. Osobiście preferuję trasy rowerowe niż piesze wędrówki, które także grupa ma w swej ofercie. Tym razem było jednak coś więcej. Prócz wycieczki rowerowej, tematem przewodnim były podniebne loty z mostu kolejowego w Rutkach koło Żukowa.



Kilka słów o moście kolejowym nad rz. Radunią:

Obecnie kilkunastometrowej wysokości most kolejowy o konstrukcji betonowo-metalowej w Rutkach nie spełnia już swojej pierwotnej funkcji, ale za to pozwala turystom podziwiać wspaniały widok na rozlewisko rzeki Raduni i znajdującą się obok elektrownię wodną. Oprócz tego jest świetnym miejscem do wspinaczki.

Nieco dalej znajduje się przepiękny rezerwat, który zajmuje obszar o powierzchni 84,24 ha ciągnąc się na długości 6 km. Wysokość zboczy jaru sięga ponad 40 metrów nad dnem doliny, którym płynie wąską gardzielą bystry nurt rzeki Raduni. Zbocza całkowicie porośnięte są gęstym, wysokim lasem i są bardzo strome. To naprawdę mistyczne miejsce, pełne przepięknej dzikiej przyrody, o czym mieliśmy okazję przekonać się podczas ostatniej zimowej wędrówki.

Dojazd:

Część ekipy wybrała się już na miejsce wczesnym rankiem by przygotować sprzęt, zaś uczestnicy imprezy mogli albo dojechać na rowerach, albo innym środkiem lokomocji. Widząc tak pięknie zapowiadający się dzień, wybrałem wycieczkę rowerową, gdyż wiedziałem, że jej trasa pozwoli mi na aktywny wypoczynek na łonie przyrody. Trasy wycieczek zawsze układane są ze starannością, tak by kontakt z ruchem drogowym ograniczał się do minimum.

Statystyki wycieczki rowerowej:

Dystans: 76,5km.
Czas jazdy z postojami: 9h
Czas jazdy bez postojów: 4h48min
Prędkość średnia wliczając postoje: 8,44 km/h
Prędkość średnia bez postojów: 18,32 km/h
Przewyższenia: 117 m

Kliknij by zobaczyć szczegóły trasy mat. Traseo.pl / Openstreetmap.org


Do realizacji trasy wykorzystaliśmy mapę wyd. Eko-Kapio.pl, pt. "Kaszuby"

Rodzaj podłoża:
Drogi szutrowe i leśne dukty, miejscami także piaszczyste.
Do realizacji trasy najbardziej polecamy rower górski, ewentualnie trekkingowy.

Skoki i nasze wrażenia:

Gdy zajechaliśmy do celu, wszystko przygotowane już było do skoków na linie. Ekipa Fundacji Zrównoważonego Rozwoju Społecznego i Fizycznego Zorza zwarta i gotowa czekała już tylko na chętnych, którzy mieli ochotę na nieco większą dawkę adrenaliny. Osób gotowych sprostać temu wyzwaniu było całkiem niemało, zarówno po stronie płci pięknej, jak i mężczyzn. Każdy skaczący prezentował indywidualne upodobania co do stylu wybicia, lotu i lądowania w wodzie.

Wspólny był tylko komentarz zawierający się w jednym, chyba najpopularniejszym słowie w języku polskim, którego ze względów estetycznych nie przytoczę. Jak już wyżej wspomniałem, każdy skaczący prezentował indywidualny styl skoku. Jedni wybijali się do góry chcąc polecieć jak bohaterowie z reklam popularnego napoju energetycznego, inni najpewniej sparaliżowani strachem bezwładnie osuwali się z krawędzi mostu, jeszcze inni nie mogąc się zdecydować do ostatniej chwili spadali z gracją worka kartofli z wozu konnego.

Zaraz po starcie następowała chwila radości ze swobodnego lotu i podziwianie niebanalnych widoków okolicy. Chwila ta jednak była zdecydowanie zbyt krótka, a zaraz po niej następował gwałtowny atak praw fizyki, która przy pomocy grawitacji sprawiała, że tafla wody, która z początku była tak daleka, stawała się coraz bliższa i bliższa.

Wielkie oczy każdego skaczącego świadczyły zapewne o niezmiernym zdziwieniu, że podziwianie widoków się skończyło i przyszedł czas na zaplanowanie sposobu lądowania. Tutaj równiej skaczący prezentowali indywidualne podejście do tematu, chociaż można ich z grubsza podzielić na dwie kategorie: na tych, którzy zaniżyli swoją wagę przy podawaniu jej ubezpieczającym i tych, którzy ją zawyżyli.

Ci pierwsi z gracją moczyli się mniej lub bardziej, pluskali, grzmocili, łomotali, chlapali, a każdy w swoim stylu. Ci drudzy natomiast do wody nawet nie dolatywali i dyndali bezwładnie, wymachując rękoma, jakby to miało w czymś pomóc. Może mieli nadzieję, że jak szybciej zamachają, to jeszcze kawałek polecą? To jednak pozostanie tylko ich tajemnicą.

Każda z osób odbierana była na dole przez kolegę w pontonie i dowożona do brzegu, gdzie szczęśliwy delikwent wracał dumny ze swoich powietrznych akrobacji, by oddać uprząż kolejnemu zawodnikowi. Dodam jeszcze, że powierzchnię zalewu oprócz pontonu patrolował nurek, który "w razie czego", zabezpieczał skaczących i filmował każdy skok. Reszta ekipy siedząc na moście komentowała każdy skok i przyznawała punkty za styl. W międzyczasie raczyliśmy się napojami i pysznym ciastem upieczonym przez koleżankę Kasię.

Po zakończonych skokach przyszedł czas na powrót, podczas którego główna grupa podzieliła się na mniejsze grupki i każdy w najlepszy możliwy sposób wykorzystał ten czas, by cieszyć się okolicą i spokojnie, a przede wszystkim bezpiecznie wrócić do domu i codzienności.



Wycieczkę rowerową prowadzili:
Tomasz Kmieć & Bartek Winikajtys [GR3miasto]

Skoki na linie zorganizowała :
Fundacja Zrównoważonego Rozwoju Społecznego i Fizycznego Zorza

Podsumowanie:

Teraz przyszedł czas oczekiwania na kolejną wyprawę, bo choć już wiele ich było, to każda jest inna, na swój sposób ciekawa. Wspaniali i życzliwi ludzie, na których zawsze możesz liczyć, dobry humor, piękne okolice bez względu na to, czy to klify zatoki, Kaszuby, czy Żuławy. Okoliczne lasy, pola, rzeki, jeziora, to właśnie jest tzw. aktywny wypoczynek w najczystszej formie, który polecam każdemu.

Każdy zainteresowany może śledzić poczynania Grupy Rowerowej 3miasto na ich stronie. W zakładce plany umieszczane są informacje o zbliżających się imprezach, zarówno organizowanych przez grupę, jak i tych, które grupa promuje.

GR3miasto ma co chwilę nowe pomysły, które realizuje w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego nie sposób się z nimi nudzić. Jeśli więc masz ochotę dołączyć, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do grupy, gdyż to nic nie kosztuje! Zabierz rodzinę, znajomych albo po prostu przyjedź by poznać nowe osoby.

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
O inicjatywach Grupy Rowerowej 3miasto, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając stronę internetową. Organizują nie tylko wycieczki rowerowe. Przez cały rok kalendarzowy wybierają się także na wędrówki piesze, marsze Nodric Walking, kajak. A w zależności od sezonu: różnego rodzaju sporty wodne, rolki, łyżwy, narty, snowboard. Jeśli zaś chcesz regularnie otrzymywać wszelkie newsy, możesz napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi wydarzeniami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Autor relacji: Marek Puchalski [sympatyk GR3miasto]

opracował:

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (35)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.