wiadomości

Memy o morsowaniu. Nowa internetowa moda?

Poprawia krążenie, pomaga budować odporność organizmu, a co więcej, jest także świetną zabawą. Jak się okazało, wygląda też dobrze na Instagramie i Facebooku. Morsowanie, czyli forma aktywności fizycznej polegająca na krótkich kąpielach w zimnej wodzie, w ostatnich miesiącach lawinowo zyskuje na popularności. Zatoka Gdańska wypełnia się morsami, media społecznościowe zdjęciami, a internet... memami o morsach.



Czy morsowałe(a)ś w 2021 roku?

tak i zamierzam to robić regularnie 18%
tak, ale nie zamierzam robić tego regularnie 3%
nie, ale planuję 16%
nie i nie zamierzam 63%
zakończona Łącznie głosów: 2842
Morsowanie w Trójmieście nie jest bynajmniej aktywnością nową. Stowarzyszenie Sopocki Klub Morsów istnieje od 2006 r., a Gdański Klub Morsów działa zaledwie dwa lata krócej. Morsy zażywają też regularnych kąpieli w Gdyni. Od lat w każdą niedzielę i święto można zobaczyć całkiem liczne grupy osób wspólnie rozgrzewających się, a potem z uśmiechami na ustach wchodzących do morza. W Nowy Rok czy święta Bożego Narodzenia morsom towarzyszą adekwatne rekwizyty w postaci kolorowych przebrań.

W ostatnim czasie grup jest o wiele więcej, podobnie jak morsujących w pojedynkę, a najbardziej popularnym rekwizytem jest smartfon, dzięki któremu można pochwalić się całemu światu swoim lodowatym wyczynem. Zdaje się, że morsowanie jest nowym bieganiem: więcej nas morsuje niż nie morsuje, a na niemorsowanie trzeba mieć już jakieś uzasadnienie.

Morsy powitały Nowy Rok w Jelitkowie i w Gdyni



O co w tym chodzi?



Nie ulega wątpliwości, że hartowanie ciała i ducha za pomocą morsowania sprzyja nie tylko dobremu humorowi, lecz także odporności organizmu. A obydwa te zasoby są na wagę złota w dobie pandemii koronawirusa. Morsowanie jest odpowiedzią zarówno na potrzebę spotykania się z ludźmi (w wodzie łatwo zachować dystans społeczny), zaznania aktywności fizycznej produkującej endogenne endorfiny (co w czasie zamkniętych fitness klubów i basenów jest utrudnione), jak i wspomagania zdrowia.

Należy jednak pamiętać, że samo wejście do zimnej wody nie jest czynnikiem budującym, a wprost przeciwnie - bodźcem, który aby zadziałał pozytywnie, wymaga superkompensacji, czyli - po prostu - odpoczynku. Dlatego nie zaleca się łączenia morsowania z treningiem (np. biegowym) ani nadwyrężania organizmu poprzez zbyt długie pozostawanie nieubranym po wyjściu z wody.

"Picture or it didn't happen"



Jakub Krzyżak, znany jako XTrainer.pl, od lat prowadzi grupę zwaną Cold Water, która spotyka się co niedzielę o godz. 20 w Gdyni przy restauracji Barracuda. Do wody wchodzą młodsi i starsi, początkujący i zaawansowani. Trener przyznaje, że morsujących jest coraz więcej, ale... odkąd nie robi zdjęć na każdym spotkaniu, przyrost adeptów w jego grupie spowolnił.

- Popularność morsowania wzrosła, ponieważ ludzie korzystając z dobrodziejstw social media, szukają nowych form budowania odporności - przyznaje Jakub Krzyżak. - Zimna woda to naprawdę lekarstwo na wiele chorób cywilizacyjnych, które działa i jest za darmo.
Krzyżak przekonuje także, że aby morsowanie przyniosło oczekiwane korzyści, należy przeprowadzać je poprawnie. Co to znaczy? Przede wszystkim zostawienie na brzegu czapek i rękawiczek oraz wchodzenie do wody dalej niż po pas.

Co z tymi memami?



Były takie czasy, gdy wejście do internetu wiązało się z wpadaniem na memy na temat biegaczy. Prześmiewane było gryzienie medalu otrzymanego za udział w zawodach, niemożność rozpoczęcia treningu biegowego bez zegarka sportowego, który to wszystko zarejestruje, dobiegiwanie 230 metrów wokół bloku, żeby "dobić" do równej wartości kilometrażu... Jakiś czas później tendencja ta przesunęła się w stronę crossfitu i triathlonu.

- Morsuję od nieco ponad roku - mówi Patrycja z Gdyni. - Rzeczywiście na przełomie 2020 i 2021 było nad morzem o wiele więcej morsujących niż rok wcześniej. Dla mnie to super, bo to znaczy, że ludzie coraz powszechniej dbają o swoje zdrowie i kondycję. No i zawsze gdy idę morsować, czy to sama, czy z grupą znajomych, spotykamy kolejnych "pozytywnych wariatów". Jest po prostu weselej!

Morsy vs janusze



Jednak powiedzmy sobie szczerze: czy jest coś realnie śmiesznego w tym, że ludzie dbają o swoje zdrowie? Może ci, którzy się śmieją, też są bohaterami memów, ale tych o "januszach i grażynach" na kanapie przed telewizorem? Czy jest coś złego w tym, że - przy okazji opiekowania się swoją tężyzną fizyczną - chcemy pogłaskać też swoje ego? Nikomu nie robimy tym krzywdy, a co więcej, możemy zachęcić innych do podjęcia podobnej aktywności.

Pamiętajmy tylko, aby mierzyć siły na zamiary i fajnej fotki na Instagram nie przedkładać nad swoje zdrowie. I nie narzucać innym siłą swojego stylu życia.


- Dla mojego organizmu morsowanie częściej okazuje się bodźcem osłabiającym, a nie mobilizującym - przyznaje Gosia z Gdańska. - Większość prób kończyła się chorowaniem i choć długo myślałam, że to tylko zbieg okoliczności, to w końcu doszłam do wniosku, że zwyczajnie przeciążałam swoje ciało. Jeśli wrócę do morsowania, to na pewno tym razem rozsądniej. Na razie jednak mi się do tego nie spieszy.

Jak dobrze i bezpiecznie morsować?

Opinie (173) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Nie ma co sie spinac

    Fajna aktywnosc, każdy może spróbować, sam wpadne jak mam czas i chęć. Debata czy to jest prawdziwe czy nie czy w stroju typu butki czapki rekawiczki lepiej czy moze w samych slipach jest zwyklym biciem piany i robieniem burzy w szklance wody. A fotki ... no ludzie... Takie czasy koncerny IT / media z czegos musza zyc. Denerwuja Cię takie fotki to poczytaj ksiazke zamiast gapic sie w telefon.

    • 0 0

  • haha beke mam z tych ludzi

    najpierw mieli mode na robienie zdjęć jedzenia, potem jakiś crossfit, bieganie, runmagedony. ciekawe kiedy do nich dotrze że nikogo to nie obchodzi i wszyscy normalni ludzie cisną z nich beke

    • 0 0

  • Następny crossift dla pozerów i atencyjnych jednostkek. (12)

    Znam jedna babkę, która morsuje, typowy przypadek zagubionej w wielkim miescie babki z prowincji. Nie ma nic złego w byciu z prowincji, ale taka stawanie się "światowym" na siłę jest godne pożałowania.

    Zwłaszcza, ze nie za lotna to jednostka.

    Inna babka, też małe miasto. Wyzwolona, weganizm, freeganizm, każdą modę łyka jak pelikan.

    Do tego tresura dzieci na geniuszy i oczywiscie rozbita rodzina.

    • 116 19

    • Te Wsze pseudo głębokie wywody to dopiero jest płycizna intelektualna.

      Na swoich 4 literach się skupcie zagubieni mieszczanie.

      • 0 4

    • hmmm... Sylwia?

      • 1 0

    • Podobnie było z podłączaniem się pod Strajk Kobiet

      bezrefleksyjny lans pod proaborcyjną flagą... przykre

      • 3 2

    • Może teraz coś o sobie opowiesz?

      • 8 9

    • (3)

      Dokładnie;) 10/10;) Nieby takie wielkie niezależne trendy "wielkomiejskie" fit bla bla bala, ale bardzo da się zauważyć, że gdy takie "gwizdy" dobijają mniej wiecej do 30tki, to w ich życiu zaczyna się wręcz desperacka walka o atencję, żeby zauważył je jakiś frajer z mieszkaniem i leasingiem heh;)

      • 37 13

      • (1)

        Hm, wszystko ok tylko bym odwrócił wartości. Kogoś kto się dorobił własnego mieszkania i samochodu ciężko nazywać frajerem, szczególnie na tle dzietnych singielek i wiecznych najemców czy innego tłumu władców fejsbuka.

        • 15 4

        • Z tym frajerem

          chodziło chyba o zostanie bankomatem takiej desperatki.

          • 20 0

      • chciałabyś :D

        • 0 2

    • Crossfit - co Ty o nim wiesz pozerze z netu? (1)

      • 5 19

      • Ocho, mamy jednego!

        • 18 2

    • Mam dokładnie takie samo odczucie - też znam jedną panienkę z prowincji, która po przyjeździe do Gdańska strasznie chciała zabłysnąć, ale nie miała czym. Najpierw tysiące "znajomych" na fejsie (ukrytych jak się dowiedziała, że to obciach), tysiące selfie (usuniętych, jak się dowiedziała, że to obciach), potem udawanie, że w ogóle nigdy nie miało się profilu (kiedy, wiadomo). Oczywiście realizacja wszelkich mód - weganizm, crossfit, armageddony, morsowanie i lans we wszystkich modnych miejscach. Szkoda, że ciągle na bakier z podstawami języka polskiego w mowie i piśmie. Czy to jest jakiś wirus?

      • 31 4

    • moja sisotra też to wszystko ćwiczy co piszesz, a jest z Gdańska

      to kwestia osobowości, czymś trzeba zapełnić pustkę i potrzebę uczestniczenia

      • 17 6

  • A pamiętacie jak jeszcze niedawno każdy uprawiał crossfit?

    Mody przychodzą i odchodzą.

    • 0 0

  • Bardzo słabe te memy (3)

    Przy żadnym nawet się nie uśmiechnąłem

    • 21 27

    • To znaczy ,że jesteś smutas.

      • 0 0

    • chyba znalezlismy morsujacego! :D (1)

      • 26 1

      • Morsowanie nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu te memy są tragiczne

        • 10 8

  • mam już wątpliwości patrząc ile ludzi morsuje (15)

    czy jest jeszcze w 3mieście ktoś kto nie morsuje :)

    Najlepsze jest to wejście do pasa, fotki i wyjscie - co za "morsowanie" ;)

    • 46 5

    • nie morsuję

      JA nie morsuję. Ostatnio chciałam. Poszłam na plażę iiii zaczyna się: zdjęłam jedną rękawiczkę iiiiiii ..............- A idź Pan w ...... Jak zimno!! Wypiłam grzańca i wróciłam do domu! Koniec morsowania :D

      • 3 0

    • (2)

      Ale prawdziwe, potem co tydzień story na insta jak by to kogoś obchodziło

      • 12 1

      • "po co ktoś wrzuca zdjęcia z morsowania"
        "po co ktoś wrzuca zdjęcia kwiatków"
        "po co ktoś wrzuca zdjęcia z leśnych spacerów"
        "po co ktoś wrzuca zdjęcia kota"
        "po co ktoś wrzuca zdjęcia dzieci"

        to ja zapytam, po co ci w ogóle instagram?

        • 4 0

      • To po co oglądasz. Wywal tych nudnych ludzi z listy i po problemie.

        • 24 1

    • Ja nie morsuję i nie zamierzam (2)

      nawet za sowitą opłatą zanurzać klejnotów w zimnej wodzie.

      • 13 3

      • Klejnoty - nazwa na wyrost (1)

        Stare zbuki

        • 6 9

        • no to masz problem

          • 3 1

    • Zanurzenie jajek w zimnej wodzie

      to już wyczyn :D

      • 2 0

    • Brawo Ty (5)

      W sedno, nie mogę wciąż zrozumieć po co komu neoprany do morsowania i bicie rekordu w wodzie po pas. Jak zacząłem wchodzić do wody zimą to na takich ludzi mówili dziwaki, a teraz ...
      Jak się kiedyś zapytałem grupy osób w neopranowych skarpetach o w rękawiczkach wchodzących do wody zimą po co im to potrzebne to mi powiedzieli żeby było cieplej /:
      Ale w morsowaniu przecież chodzi o wychodzenie organizmu, a nie oszukiwanie poprzez zakrywanie kocówę kończyn najdalej oddalonych od serca.

      • 10 2

      • dokładnie (2)

        dodatki są niepotrzebne :)
        Żadnych neoprenów, czapek, rękawiczek.

        Cytując yode: "Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania"

        Rozgrzewkę czy bieganie też na boska najlepiej po śniegu wtedy stopy "są już gotowe" na "zimno" Każdy kto się dłużej morsuje to wie że to zimno to jest umowne, bo po pewnym etapie czasu jest genialnie tj. po 5min ale mało kto się tak "długo" morsuje :)

        • 3 1

        • Jak nie wiesz co napisać, to lepiej nic nie pisz. (1)

          Skarpetki neoprenowe są po to aby nie doszło do odmrożenia palców u stóp. Rozgrzewka jest konieczna i do tego w ubraniu, aby nie doszło do wychłodzenia organizmu. Wychłodzenie organizmu to hipotermia, a w morsowaniu akurat o to NIE chodzi. !
          Jak nie wiesz co napisać, to lepiej nic nie pisz.

          • 3 7

          • Wadliwe informacje

            No niestety. Podane informacji nie są prawidłowe Wprowadzają tylko zamieszanie.
            Zanurzanie w zimnej wodzie całego ciała, w tym całych kończyn, aż po koniuszki palców ma głęboki sens bo chodzi tu o termikę organizmu, pobudzenie go do odpowiednich procesów. Zakrywaniue stóp i dłoni kompletnie mija się z celem.
            A wychłodzenie i hipotermia to odległe bardzo stany :)
            A rozgrzewka jeśli zbyt mocna to prowadzi do utraty ciepła. Ale co ja tam wiem

            • 5 3

      • Widać prawdziwy znawca z ciebie ... (1)

        Skarpetki neoprenowe są po to aby nie doszło do odmrożenia palców u stóp. Rozgrzewka jest konieczna i do tego w ubraniu, aby nie doszło do wychłodzenia organizmu. Wychłodzenie organizmu to hipotermia, a w morsowaniu akurat o to NIE chodzi. !
        Jak nie wiesz co napisać, to lepiej nic nie pisz.

        • 3 7

        • Mądrości od insta-guru z tygodniowym doświadczeniem

          • 5 0

    • Ci biedniejsi wchodzą do kolan, bo stać ich tylko na neoprenowe skarpety.

      • 4 0

  • Opinia wyróżniona

    Taka moda na morsowanie (13)

    Osobiście morsuję od 18lat. Tyle tylko że bez czapki , szalika czy innych rękawiczek. Cały do głowy się zanurzam , trochę popływam. Najczęściej o 6 rano przed pracą. Daje "powera" lepsze od porannej kawy. A przede wszystkim morsuje bez telefonu, nigdy nie wrzuciłem do internetu zdjęcia z morsowania. Bo robię to tylko i wyłącznie dla siebie. Ale jak widzę co się teraz dzieje na plażach, bardzo mnie to śmieszy jak ludzie do morsowania podchodzą. Jest taka moda teraz na morsowanie, to ludzie zaczęli morsować. Wygląda to tak jakby w poprzednich latach nie znali morsowania. Pewnie znajomi nie morsowali to oni też nie." Teraz znajomi zaczęli, to i ja mogę "

    • 68 10

    • Haha (2)

      Właśnie zrobiłeś to samo. "Bo robię to tylko i wyłącznie dla siebie" - na pewno? Zatem po co nam te informacje?

      • 6 5

      • powyżej wyjasniona różnica

        pomiędzy chwaleniem się na social mediach, a anonimowym komentarzem pod artykułem dot. tego tematu

        • 3 1

      • i że szalika nie ma!

        bardzo istotna informacja,. bez której mógłbym nie strawić śniadania XD

        • 3 3

    • Rozumiem irytacje nadmiernym obnoszeniem się z tematem w social mediach ale co Ci przeszkadza fakt że ktoś zaczął morsować zachęcony znajomymi którzy też to robią ? Ty zacząłeś morsować 18 lat temu to masz prawo to robić ale jak ktoś inny zaczął teraz to już nie ? Tematem morsowania zainteresowałem się po obejrzeniu filmów o Wimie Hofie, ale ostatecznie zdecydowałem się na to gdy usłyszałem że znajomi też morsują. Wcześniej wydawało mi się to ponad moje siły, ale jak zobaczyłem ile osób daje rade to stwierdziłem że spróbuje. Spodobało mi się to. Nie ciągne nikogo za sobą do wody, ale jeśli ktoś mnie zapyta o zdanie to będę polecał morsowanie oczywiście z rozsądnym podejściem do tego tematu, po wcześniejszym poczytaniu o tym jak to prawidłowo robić itd.
      I też robie to tylko dla siebie ale zachęciła mnie do tego ta moda!

      • 0 0

    • Jeśli moda to cóż w tym złego (1)

      Jeśli moda to cóż w tym złego? Moda przeminie, niejeden pozostanie morsem, a to wyjdzie tylko na zdrowie. Osobiście pukałem się w czoło, gdy moja żona pod wpływem zapewne mody zaczęła morsować, ale ją wspierałem, a dziś nie dość, że bez telefonu, bez grupy (choć to podobno weselej) to jeszcze mnie namówiła - jestem po pierwszej próbie i o dziwo przeżyłem. Pewnie drugi raz też dam się namówić, co z tego wyjdzie, czas pokaże. Pozdrawiam

      • 5 1

      • no właśnie zastanawiam się jak ludzie mają zacząć morsować albo mieć jakiekolwiek zainteresowania jeśli nie m.in. pod wpływem znajomych? kolega Bartek zachowuje się jakby sam wymyślił morsowanie, a nie podpatrzył kiedyś u innych.

        • 0 1

    • o łał, stary, ale żeś ty mi teraz zaimponował. 18 lat. no no no, szmat czasu, stary wyga z ciebie. n00by to ci pewnie do pięt nie dorosną przez najbliższe pół wieku!

      lepiej? poczułeś się zauważony? ból duszy, że morsowanie nie jest zarezerwowane tylko dla takich tru pasjonatów jak ty, trochę zelżał?

      • 0 1

    • Jop... (2)

      I wszystko byłoby w porządku w tej wypowiedzi gdyby nie wzmianka ile to lat się czegoś nie robi, a reszta to d**ile bo robią to krócej ode mnie.
      Heh.

      • 8 6

      • Mało zrozumiałeś z tego wpisu (1)

        Napisał ile lat morsuje, żeby ludzie nie myśleli, że też uległ modzie. Mniej hejtu, więcej myślenia

        • 8 3

        • Zaczal morsowac zanim to bylo modne.

          • 4 0

    • typie no właśnie wrzucasz do internetu (1)

      przyganiał garnek kotłowi, a sam morsuje

      • 4 5

      • Jest pewna subtelna różnica

        między fotką na własnym FB lub insta a anonimowym postem na tym forum.

        • 7 2

    • co ? bez foto ?

      Ty jesteś jakiś nienormalny.
      dzwonie na policje.

      • 3 1

  • (12)

    Jeszcze do niedawna było tak pięknie. Człowiek szedł na osiedlową siłownię z białymi ścianami i mógł w spokoju przykoksować i wypocić się. Teraz nie ma siłowni tylko fitness cluby gdzie ludzie głównie "ćwiczą" bez pocenia i męczenia się oraz lansują się na ciuszki oraz selfie z "trenerem" personalnym. Niestety, ale ta prawidłowość dopadła też inne dziedziny aktywności fizycznej. Jeśli chodzi o morsownie, to nigdy nie było popularne, nawet traktowano bawiących się w to ludzi jako dziwaków, a poniżej opiszę jak ono wyglądało w czasach od 4000r. przed naszą erą, mniej więcej do roku 2019 n.e.:
    -spacerek na plażę,
    -przebranie się,
    -rozgrzewka,
    -morsowanie,
    -ubranie się oraz powrót do domu,
    ---------------------
    Morsowanie od roku 2020(według moich obserwacji) :
    -relacja na fejsa z info, że wychodzi się z domu,
    -dojscie do plazy,
    -przygotowanie smartfona,
    -morsowanie,
    -relacja na insta z wody,
    -powrót na plażę,
    - w drodze do domu sprawdzanie ile lajków wpadło...

    • 150 16

    • (1)

      Oj to prawie jak nurkowanie amatorskie , przyjazd,rozłożenie sprzętu, pooglądanie jaki sprzęt mają koledzy ,wymiana poglądów, zanurzenie góra 10 minut ,a pptem długie dyskusje jak to się nurkuje

      • 13 1

      • Ale tam jest przynajmniej wymiana poglądów

        I można się czegoś nauczyć. I nie ma lansu na fejsie.

        • 1 0

    • Coś słabo pakowałeś skoro tylko 25 w bicku (3)

      Moja teściowa ma więcej

      • 6 3

      • To w zwisie (1)

        • 4 0

        • Tylko w zwisie zmierzył? Bo mu ciągle zwisa?

          • 0 0

      • naiwności w oczach dziecka....

        • 1 1

    • ty znowu te swoje brednie musisz pisać?

      • 2 1

    • :)))

      • 1 0

    • Ty za to siedzisz na zasiłku i piszesz takie dyrdymały. Pewnie matka jest dumna.

      • 4 3

    • Pamiętaj o tym

      Pamiętaj, że nie musisz tego oglądać ;) Czujesz się mniej wyjątkowy?
      (jakby co ja nie morsuję, mówię tutaj o zależności)

      • 1 1

    • Potem jeszcze głąby piszą o jakiejś "koniugacji astrologicznej"i wrzucają to na forum. (1)

      • 1 4

      • Jeszcze większy głab się wlasnie odezwał i ponadto nie chce sie spotkac ze mna w 4 oczy powiedziec mi to w twarz...

        • 2 3

  • Jak zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci, co internet przeglądają przy otwartym piwie, podtrzymując naszą tradycje (4)

    narzekania na wszystko dookoła, samemu nic nie robiąc ze swoim życiem :)

    • 13 11

    • 10/10 (2)

      • 2 4

      • 8/32

        • 1 0

      • 12/16

        • 1 1

    • To dlatego że stada pozerów nie są biegłe w mowie i piśmie.

      • 0 1

  • żal mi tych błaznów co przychodzą tylko po to aby sie polansować i zrobić sobie zdjęcie ... (10)

    jestem morsem od 11 lat - z zamiłowania. po prostu to lubię. ale jak widzę tych januszy co raz w życiu weszli do wody a potem innym wykłady robią jak to oni "morsują" i jakie to ma zalety to mnie krew zalewa. do tego paniusie co wchodzą do wody po kolana aby tylko selfie machnąć ...
    załamka ...
    ale jestem więcej niż pewien, że ta moda minie za jakiś rok, góra dwa i lewaki bedą się lansować na czymś innym. deskorolka na dwóch kółkach albo inny wynalazek ...

    • 35 12

    • wcale ci ich nie żal. po prostu im zazdrościsz (8)

      • 5 12

      • niby czego ????????????????????? (7)

        • 10 4

        • Tego że ludzie się dobrze bawią (6)

          I umieją się smiac zamiast zrzędzić jak ty

          • 15 10

          • też mi zabawa z wchodzenia do wody po kostki i robienia zdjęć na fb ... (3)

            prawdziwe morsowanie to zupełnie co innego ale ty tego i tak nie zrozumiesz

            • 3 2

            • Jesteś smutnym człowiekiem. (1)

              • 1 4

              • Smutny jest człowiek, który robi coś dla fotki i lajków na insta czy fejsiku

                Ktoś, kto robi coś co kocha, kto jest szczęśliwy, nawet nie pomyśli o tym, żeby sie lansować na fejsie, bo tego nie potrzebuje.

                • 2 0

            • wydajesz jakieś certyfikaty na morsowanie? sam zaczynałeś przygodę z zimną wodą od nurkowania?

              • 0 1

          • Człowiek, który jest w życiu szczęśliwy.

            Nie potrzebuje lajków na insta.

            • 3 0

          • Oni się nie śmieją, oni mają problemy - z brakiem lajków.

            Kiedyś morsowały morsy, teraz atencjusze.

            • 4 1

    • a co cie to obchodzi?

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl