wiadomości

Zmiana sprzętu sportowego. Teraz czas na rolki, rowery, deskorolki...

Pierwsi kitesurferzy w Sobieszewie


Skok temperatury w ciągu kilku dni o o kilkanaście stopni Celsjusza sprawił, że zupełnie zmienił się trójmiejski krajobraz sportów uprawianych przez aktywnych. Rolki, deski, rowery, a nawet kite'y szybko zastąpiły narty, sanki i łyżwy. A jak wy powitaliście napływ ciepłego powietrza?





Z której aktywności skorzystałe(a)ś jako pierwszej, gdy śnieg stopniał?

rolki 10%
deskorolka 2%
rower 37%
kitesurfing 5%
siłownie "pod chmurką" 3%
inne niż wyżej wymienione 12%
jeszcze nie zdążyłe(a)m, ale wkrótce to nadrobię 17%
dla mnie jest jeszcze za wczesna pora roku, by ćwiczyć na zewnątrz 14%
zakończona Łącznie głosów: 235
Zmiana temperatury z 10 stopni Celsjusza na minusie na około 20 na plusie, i to w ciągu kilku dni, sprawiła, że ludzie zaczęli chować sanki, jabłuszka, narty i łyżwy, a odkurzyli sprzęt sportowy, który na zaśnieżonych ulicach i ścieżkach bądź zamarźniętych wodach niezbyt by się sprawdził.

Wyprzedaż sprzętu zimowego



Szybko sprzyjającą aurę wykorzystali rolkarze. Choć niektórzy z nich ostatnio częściej korzystali z łyżew, to przyznają, że z utęsknieniem wyczekiwali wiosny.

- Wyciągnięcie rolek było pierwszą myślą w mojej głowie po przyjściu odwilży. Słońce i dodatnie temperatury motywują, by udać się na przejażdżkę. Zazwyczaj wybieram się na dłuższe wycieczki, ponieważ mnie to odpręża. To forma aktywności, która sprawia mi przyjemność. Przy zamkniętych siłowniach to dobra alternatywa na dostarczenie ruchu w ciągu dnia. Cieszę się, że taka możliwość pojawiła się dość szybko, więc polecam osobom, które jeszcze tego nie spróbowały - mówi nam Ola, która na co dzień pracuje jako położna w jednym z gdańskich szpitali.

Skateparki w Trójmieście



Na ścieżkach rowerowych oraz w otwartych skateparkach pojawili się miłośnicy deskorolek.

- W czwartek była tak świetna pogoda, że nie sposób było tego nie wykorzystać. Spotkałem się z kolegą i "pośmigaliśmy" na desce. Osobiście jestem fanem popularnych fiszek, ale - co ciekawe - mijaliśmy również osoby na większych deskorolkach. Od razu poczułem, że życie się budzi. Takie dni mogłyby być już codziennie - wyznaje Mateusz, student III roku mechatroniki na Politechnice Gdańskiej.
Deskorolka, rolki czy deska kitesurfingowa pojawiły się już na ulicach, ścieżkach rowerowych i morzu.
Deskorolka, rolki czy deska kitesurfingowa pojawiły się już na ulicach, ścieżkach rowerowych i morzu. fot. Trojmiasto.pl, FedusioDesigns
Natomiast na wodzie znów pojawiły się latawce i kitesurferzy.

- Co prawda w ostatnich tygodniach częściej "surfowaliśmy" na polach pokrytych śniegiem, ale mając na uwadze kilkanaście stopni Celsjusza w powietrzu, musiałem wejść do wody. Zimą również można to robić, ale mróz niekoniecznie zachęcał. Przyznam, że pływając w pełnym słońcu trochę się rozmarzyłem i poczułem już nawet lato, ale po wyjściu na brzeg zostałem sprowadzony na ziemię. Jednak nie narzekam, bo chyba najlepsze dopiero przed nami. Fajnie było wykorzystać pierwsze dni wiosny i czekam na więcej, bo jestem spragniony tej adrenaliny - tłumaczy Paweł, który jest programistą.

Znaleźli sposób na zamknięte wyciągi. Snowkite na polach z prędkością 70 km/h



Finał Deskorolkowych mistrzostw Polski w Gdyni - materiał z 2019 roku



Fani niektórych aktywności starali się nie poddawać nawet zimą. Na przykład miłośników nordic walkingu można było spotkać także, gdy było dużo śniegu. Jednak obecnie, gdy zrobiło się dużo cieplej, osób korzystających z kijków bez nart jest zdecydowanie więcej.

- Nordic walking uprawiam od czterech lat. Zima i chłodne dni nie zachęcały zbytnio do wyjścia z domu, więc już dawno nie czerpałam tyle przyjemności ze spaceru, co w ostatnich dniach. Wiele osób próbowało zachęcić mnie do nart "biegówek", ale chyba to chyba nie dla mnie. Zwykłe kijki, słońce i kilkanaście stopni Celsjusza mi zdecydowanie wystarczą - mówi pani Monika, 49-latka, która pracuje jako księgowa.

Czerwone światło podczas biegania. Jak wykorzystać czas na przejściu dla pieszych?



Fani nordic walking trenowała na plaży w Brzeźnie



Podobnie jak z nordic walkingiem jest i z miłośnikami rowerów. Niektórzy nie zsiadali z nich nawet w największe mrozy i próbowali brnąć po zaśnieżonych ścieżkach. Jednak "wysyp" jeżdżących nastąpił w ostatnich dniach.

- Na początku jazda na rowerze była dla mnie wyłącznie rekreacją. Uwielbiałem jeździć po Gdańsku, Sopocie czy Gdyni po asfaltowych nawierzchniach, jak po leśnych ścieżkach. Z czasem rower stał się dla mnie bliższym przyjacielem i stwierdziłem, że chętnie wezmę udział w zawodach. Zacząłem się przygotowywać i cieszę się, że mieszkam w Trójmieście, bo jest tu bardzo dużo tras, na których mogę się dobrze przygotować. Różnorodność terenu jest ogromną zaletą tego miejsca. W ostatnim czasie pogoda bardzo się polepszyła i warunki są atrakcyjne dla każdego. Z każdym rokiem widać coraz więcej osób jeżdżących na rowerach. Przyjemne z pożytecznym. Polecam każdemu - wyznaje Karol, który na co dzień zajmuje się sprzedażą aut w jednym z trójmiejskich salonów samochodowych.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (41)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl

Najczęściej czytane