wiadomości

Znaleźli sposób na zamknięte wyciągi. Snowkite na polach z prędkością 70 km/h

Najnowszy artukuł na ten temat

Przejechali rowerami przez zamarznięty Zalew Wiślany. Jak zrobić to bezpiecznie?

Zamknięte wyciągi nie zniechęciły kitesurferów. Połączyli swoje latawce z nartami lub snowboardem i udają się na... pola wokół Trójmiasta. Najbardziej doświadczeni mogą rozwinąć prędkość do 70 km/h, a także podskakiwać na 4 metry. To także świetna rozrywka dla dzieci, gdyż rodzice mogą bezpiecznie podpiąć sanki do swojej uprzęży. Dołączyć może każdy, a śmigać można nawet w czasie odwilży. Potrzebne jest przynajmniej 5-10 cm białego puchu.





Czy próbowałe(a)ś kiedyś jeździć na snowkite?

tak, wiele razy 6%
tak, zdarzyło się kilka razy 4%
nie, ale chętnie spóbuję 57%
to nie dla mnie 33%
zakończona Łącznie głosów: 362
Miłośnicy wodnych sportów znaleźli sposób na zamknięte wyciągi w czasie pandemii koronawirusa. Swoje latawce od kitesurfingu połączyli z nartami czy snowbaordem i jeżdżą po... polach pokrytym śniegiem.

- Latem pływamy na desce z latawcem, więc połączenie snowboardu czy też nart do latawca przyszło samo z siebie. Pierwszych prób podejmowaliśmy się już 15 lat temu, gdy tak naprawdę jeszcze nigdzie nie dało się tego podpatrzeć. Próżno było szukać filmów czy instruktaży. Mieszkałem na Mazurach, więc spróbowaliśmy takiego rozwiązania na polu. Jedna osoba przytrzymała latawiec, druga się podpięła i jakoś poszło - mówi nam Marcin RekielKiteAcademy.pl.

Kuligi dozwolone, choć z ograniczeniami. Ile kosztują, gdzie i jak są organizowane?



Jedyną różnicą pomiędzy uprawianiem obu dyscyplin latem i zimą jest temperatura. Technika pływania czy jazdy jest niemal identyczna.

- Jeśli ktoś umie uprawiać kitesurfing oraz jeździć na nartach lub snowboardzie, to połączenie jednego z drugim zajmuje właściwie 10 minut. Tyle czasu potrzeba wtedy do przyswojenia jazdy po przekazaniu instruktażu. Do zabawy potrzebny jest wiatr, przynajmniej 11 węzłów, żeby taki latawiec się podniósł. Potrzeba go więcej, gdy mamy delikatnie dodatnią temperaturę, bo i przy takiej da się jeździć. Możemy polatać nawet po 4-dniowej odwilży, gdy śnieg jest lepiący - tłumaczy snowkiter.

Zobacz, co dzieje się na pomorskich stokach, gdy nie ma narciarzy





Zimowe szaleństwo. Co z maseczkami?



I tak o to grupa około 50 osób wykorzystała miniony weekend. W czasie ferii spotkali się w sumie osiem razy.

- Śmigamy po wszelkich polach w okolicach Trójmiasta. Śniegu jest na tyle, że nie zahacza się o podłoże, więc rolnicy nie robią nam raczej problemów. Tłumaczymy, że wyciągi są pozamykane, więc pozwalają nam korzystać ze swoich terenów. Jeśli pole pokryte jest trawą, to wystarczy nam już 5 cm ubitego śniegu, żeby swobodnie czerpać przyjemność z jazdy na nartach, a od 8 do 10 cm - na snowboardzie - dodaje Rekiel.

Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych



Jak się okazuje, w zabawie uczestniczą nie tylko dorośli, ale również i dzieci. Sanki bezpiecznie można połączyć z osobą, która jest podpięta do latawca.

- Mamy lepszą frajdę niż na wyciągu. Spędzony na nim czas wykorzystalibyśmy w 50 proc. do jazdy i 50 proc. na orczyku. Natomiast na polu możemy wykorzystać go w całości, by śmigać z latawcem. Wyniki GPS pokazują, że w ciągu jednego dnia można zrobić 100 km. Natomiast ci, którzy jeżdżą pojedynczo, mogą pokusić się podskoki do czterech metrów, a także rozwinięcie prędkości do nawet 70 km/h - podkreśla.

Grzegorz DJ NoZ Nozowski między imprezami surfuje na całym świecie





Górka do zjeżdżania: dobro już nie tak powszechne



Snowkiterzy zamierzają wykorzystać zimowy sezon możliwie najbardziej jak się da. Dołączyć może każdy, wystarczy skontaktować się ze szkółką KiteAcademy.pl.

- Latawiec możemy kupić nawet za 2 tys. zł. Jeśli ktoś ma narty czy snowboard, to tak naprawdę cały sprzęt zwraca nam się w trakcie jednego wyjazdu w Alpy, a taki sprzęt wytrzymuje zwykle 5 lat - podsumowuje Rekiel.

Czy warto biegać po śniegu? Jakie korzyści, na co uważać, jak się przygotować?



Co prawda ferie się zakończyły, ale zima jeszcze nie. Pola pokryte są śnieżnym puchem, więc na odrobinę szaleństwa można jeszcze liczyć.

Opinie (65) 5 zablokowanych

  • (4)

    To także świetna rozrywka dla dzieci, gdyż rodzice bez kłopotu podpinają sanki.

    no nie wiem?

    • 21 15

    • tak na wszelki wypadek by nie odlecieli :P

      • 0 0

    • i na 4 metry w górę (1)

      a jak poniesie to nawet kilkanaście...
      Do najbliższego szpitala jest 15 km?

      • 0 5

      • Siedź sobie na kanapie, umrzyj nie przeżywszy nic ekscytującego.

        • 7 1

    • chciałbym mieć takich starych ;)

      • 0 0

  • Brak wyobraźni (3)

    Jednej z takich osób zabrakło wyobraźni, postanowił pojeździć w bliskiem sąsiedztwie lotniska z lądującymi samolotami z kierunku Banina. Skończyło się interewncją odpowiednich służb.

    • 30 15

    • (2)

      No i co z tego? Uwięzili ich dożywotnio?

      • 6 3

      • spuścili powietrze z latawca i wyrzucili wentylki

        tak mi kiedyś MO zrobiło

        • 7 0

      • Nieznajomość pewnych przepisów dotyczacych zachowania wysokości w bliskiem sąsiedztwie lotniska niestyty słono kosztuje... Byłem, wystawiałem.

        • 2 3

  • Podziwiam ludzką fantazję i pomysłowość (3)

    Ale nie tędy droga, trzeba wrócić do tego co było rok temu a nie lockdown i perspektywa "nowej normalności" Ja wiem, że z tzw "braku laku" ludzie robią co mogą ale pora żeby się obudzili i dali tęgiego kopa rządzącym, któzy doprowadzili do obecnej sytuacji pod pretekstem domniemanej pandemii

    • 28 19

    • dokladnie

      • 2 1

    • Dasz kopa rządzącym to przyjdą gorsi niestety. (1)

      Gdyby rządziło PO, Lewica, czy PSL byłoby jeszcze gorzej niż jest. Nie ma żadnej alternatywy.

      • 6 2

      • jest alternatywa - zalejmy świat napalmem...

        • 0 0

  • Ale super!

    Świetny pomysł, i te przestrzenie na polach...
    I snowboard użyty, nie kurzy się w piwnicy.

    • 33 1

  • Co za i**otyzm: 5-10 cm śniegu w polu wystarczy? (8)

    Bruzdy po oraniu mogą mieć i 20 cm głębokości. Ja gratuluję komuś, kto ciągnięty kitem z szybkością 70 km/h trafi na taką bruzdę!!

    • 23 20

    • bez utrudnień - także nie każde pole jest takie jak Twoje.

      • 4 3

    • czytaj dobrze 5 cm ubitego śniegu (2)

      Jeśli pole pokryte jest trawą, to wystarczy nam już 5 cm ubitego śniegu

      • 5 0

      • (1)

        A te pola się ubija ubijarką do pól.

        Miastowe nie znają, wyjeżdżasz skoro świt, ubijasz kilka hektarów i dzieciaki mają do snow-kite.

        /s

        • 4 1

        • Siedź w domu i szukaj niedasie

          • 5 2

    • Polecam siedzenie w domu jest bardzo bezpieczne (1)

      Własnie po to używamy oczu, aby nie trafić na taką bruzdę. Pozdrawiam Pana/nią, a ludzi z trochę większym zapasem odwagi zachęcam do spróbowania.

      • 8 0

      • Mnie nie obchodzi, czy nic mu się nie stanie. Część tych pól może byc wysiana oziminą. Facet jeździ nie po swoim i pisze "rolnicy nie robią nam raczej problemów". Mam nadzieję, że wcześniej rozmawia z właścicielami pól, ale wypadałoby to zaznaczyć w tekście, bo potem inni pójdą w ich ślady.

        • 7 0

    • po porosnietym, nie po zaoranym na zime

      • 1 0

    • panikujesz

      zawsze mogą pojawić się przeszkody. znajomy opowiadał, że na morzu uderzył deską w .... lodówkę :) to nie powód, żeby rezygnować. takie sporty zawsze są obarczone ryzykiem. ale jaki sport nie?

      • 0 0

  • Technologia i głupota rozwijają się równolegle (1)

    • 13 29

    • Szkoda ze twój mózg ucieka na boki....

      • 13 0

  • Do autora (4)

    Snowkite nie jest sposobem na zamknięte wyciągi, lecz osobną dyscypliną, ciesząca się popularnością od wielu lat. Nawet w górach uprawia się snowkite niezależnie od dostępności wyciągów...

    • 57 1

    • (3)

      Ale jeśli nie ma wyboru to ludzie z wyciągu przesiadają się na snowkite.

      I jest to sposób na zamknięte wyciągi.

      • 1 0

      • Jesteś przekonywujący jak wyrok TK (1)

        W takim razie powiem dziś żonie, że sеks będzie sposobem na zamknięte wyciągi... Ona też nie będzie miała wyboru.

        • 0 2

        • nie musisz jej mówić, ona wie, już jej mówiłem

          • 2 0

      • tak , juz widzę tą całą chmarę polaków idących po mój nowy sprzęt do snowkite. jak to ma problem opony zimowe w listopadzie założyć, to tak, na pewno wyskoczą z hajsu na taki zestaw. aby z czegoś wyskakiwać np z hajsu, to najpierw trezba go mieć. skoda czy seat w leasingu to jednak nie status elity. hehehe

        • 0 0

  • chciałam napisać a po co, a jak to, a komu to...

    ale zrozumiałam że to tylko czysta zazdrość.
    Poczułoby się tą frajdę ...

    • 26 2

  • Obostrzenia trzeba obchodzić lub łamać. (3)

    To kwestia wolności naszej i nawyków myślenia i niezależności naszych dzieci i ich dzieci. Ponadto są nielegalne, zbędne jeśli chodzi o profilaktykę przeciw grypie czy covid, pod wieloma względami szkodliwe. I to jest jedna sprawa. Ale druga, co do tego sportu... Chociaż jeżdżę naprawdę dobrze, od czterdziestu lat, jeździłam w ciąży, jeździłam z kontuzją, jeździłam poza trasami, po trawie z kamieniami i błocie, po sztucznej nawierzchni, w deszczu, śnieżycy, wichurze itd itp, to na to bym się nie zdecydowała. Trzymając się czegoś, nie panując nad kierunkiem i prędkością? Odradzam. Chociaż kusi mnie żeby spróbować.

    • 7 15

    • Kontrola kierunku i prędkości (2)

      Snowkite działa na bardzo podobnej zasadzie jak żeglarstwo (poruszamy się względem wiatru, różnymi kursami), więc nad kierunkiem jazdy i prędkością z jaką się poruszamy mamy pełną kontrolę.

      • 2 0

      • taaa... (1)

        coś na ten temat mówią egzemplarze rok-rocznie rozwalające się o o zastawiony ciasno kampingami brzeg na półwyspie...

        • 0 1

        • No nie wiem. Kto nie miał normalnej zaprawy i nie umie uzywać lepiej niech nie mysli. Kiedyś z przyjaciółmi wędrowaliśmy na Helu i widziałem jak jeden z takich pedziwiatrów z pełna szybkością walnął w brzeg. Za chwile był juz helikopter i gdzieś go wiózł. Podobno walczył o życie. Radzę najpier poćwiczyć na Helu w lecie w wodzie do połowy łydki czyli na płyciźnie. Jak coś źle puszczasz i się wywalasz w wodę.

          • 0 0

  • to czekamy na wersję dla morsów (1)

    czyli latanie w samych gaciach

    • 18 2

    • A morsowe pisanie kąśliwych komentarzy?

      Czyli uchylasz okno, zdejmujesz bambosze i wylewasz komentarze w necie

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

mail

Napisz do nas

Brałeś udział w ciekawej wyprawie lub zawodach, o których chciałbyś opowiedzieć naszym czytelnikom? Napisz do nas na aktywne@trojmiasto.pl