wiadomości

stat

Niemal 6,5 tys. osób na Runmageddonie w Gdyni

Zobacz naszą relację ze zmagań na plaży w Orłowie

Do pokonania mnóstwo przeszkód, a wśród nich m.in. wspinaczka po wiszących drabinkach, czołganie się między oponami czy kąpiel w kontenerze wypełnionym wodą z lodem. W sobotę i niedzielę na plaży w Orłowie i w Kolibkach odbywa się kolejna edycja Runmageddonu. W wiosennej edycji najsłynniejszego biegu z przeszkodami w Polsce bierze udział blisko 6,5 tys. uczestników.



Czy bierzesz udział w biegach z przeszkodami?

tak, dość często 8%
tak, ale rzadko 10%
już nie, zrezygnowałe(a)m z tego 6%
nie, to nie dla mnie 76%
zakończona Łącznie głosów: 531
Tej imprezy chyba nikomu - a przynajmniej tym, którym nieobcy jest aktywny tryb życia - nie trzeba przedstawiać. Runmageddon to najsłynniejszy w całym kraj bieg z przeszkodami. Choć od jego pierwszej edycji, która odbyła się na warszawskim Służewcu w kwietniu 2014 roku, minęły zaledwie cztery lata, wzięły już w nim udział setki tysięcy miłośników solidnego wysiłku.

W sobotę i niedzielę Runmageddon po raz kolejny odbywa się w Trójmieście. Areną zmagań wiosennej edycji 2018 zmagań nad brzegiem Bałtyku jest Gdynia, a właściwie plaża w Orłowie i położony obok niej park w Kolibkach. Na linii startu zameldowało się blisko 6,5 tys. osób, które próbują swoich sił w jednej z trzech kategorii: Rekrut (dystans 6 kilometrów, 30 przeszkód), Intro (3 kilometry, 15 przeszkód) albo Kids (dla dzieci od 4 do 11 lat, do pokonania 1 km i 10 przeszkód).

- Uczestnicy będą mieli naprawdę bliskie spotkanie z morzem. Wystartują z plaży, a następnie czeka ich około siedmiu wejść do wody. Przygotujemy dywan z opon prowadzący z plaży prosto do morza. Będą zasieki i siatki do czołgania się w wodzie. Na plaży nie zabraknie dołów, ścian, pętli z obciążeniem. Runmageddon w Gdyni musi być prawdziwie morskim wyzwaniem, dlatego w tym roku nikt nie wyjdzie z niego suchy - opisuje Wojciech Dardas, dyrektor biegu.
Aby zbudować wszystkie przeszkody, organizatorzy musieli zużyć aż 60 ton rozmaitych materiałów, w szczególności drewnianych desek, łańcuchów, opon czy drutów kolczastych. Warto wspomnieć, że podczas niemal każdej, kolejnej edycji Runmageddonu pojawia się nowy rodzaj przeszkody. Tym razem, do np. wspinaczki na podwieszanych drabinkach, czołgania się pod drutem kolczastym czy kąpieli w kontenerze wypełnionym wodą z lodem dołączyło tzw. Oponeo.

Trasa gdyńskiego Runmageddonu.
Trasa gdyńskiego Runmageddonu.
Za tajemniczo brzmiącą nazwą kryje się przeszkoda zbudowana z dosłownie tysiąca opon. Uczestnicy mają do wykonania trzy zadania: najpierw muszą przeczołgać się pomiędzy rzędami opon, następnie huśtają się z opony na oponę i wreszcie wspinają się po oponach na wysokość kilku metrów, aby uderzyć ręką w podwieszony dzwonek.

W niedzielę drugi i ostatni dzień wiosennego Runmageddonu w Gdyni. Start pierwszej grupy kategorii Rekrut jest zaplanowany o godz. 8: na plaży w Orłowie. Następnie co kwadrans będą wyruszać kolejne grupy, liczące nie więcej niż 120 osób. Ostatnią serię zaplanowano na godz. 15:30. Natomiast od godz. 11 do 13 startować będą uczestnicy kategorii Intro, a młodzi śmiałkowie w Runmageddonie Kids mierzyć się będą między godz. 10:20 a 15.

Internetowe zapisy do gdyńskiej edycji Runmageddonu zostały już zamknięte, ale wciąż istnieje możliwość wzięcia udziału. Spóźnialscy mogą dopisać się do listy startowej bezpośrednio w biurze zawodów, które w niedzielę będzie czynne w godz. 6:30-13. Ceny pakietów to 250 zł w kategorii Rekrut, 130 zł na dystansie Intro oraz 50 zł dla najmłodszych uczestników korzystających w opcji Kids.

Opinie (136) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.