wiadomości

stat

Jak wykorzystać jesień do biegania?

Jesienna aura zdaniem wielu biegaczy ogranicza możliwości, ale jeśli dobrze się zastanowić i tę porę roku można odpowiednio wykorzystać do treningu.
Jesienna aura zdaniem wielu biegaczy ogranicza możliwości, ale jeśli dobrze się zastanowić i tę porę roku można odpowiednio wykorzystać do treningu. fot. 123rf.com

Dla wielu amatorów biegania jesień to okres hibernacji. Chłodno, ciemno, a na dokładkę wiatr i deszcz. Taka aura potrafi zniechęcić i sprawić, że zawiesimy buty na kołku do wiosny, a przynajmniej do czasu noworocznych postanowień. Tę porę roku możemy jednak mądrze wykorzystać na budowę formy. Trzeba tylko chcieć i zdać sobie sprawę kiedy i na co jest odpowiedni moment.



PRZECZYTAJ TEŻ JAK ZMOTYWOWAĆ SIĘ DO TRENINGU BEZ WZGLĘDU NA OKOLICZNOŚCI

Która pora roku jest dla ciebie najgorsza do biegania?

jesień

10%

zima

32%

wiosna

4%

lato

24%

żadna z pór roku nie jest dla mnie problemem

30%
- Po pierwsze pamiętajmy o odpowiednim stroju. Nie ubierajmy się na "cebulkę", a ograniczmy do dwóch warstw: odzieży funkcjonalnej, termoaktywnej która odprowadza pot i na przykład wiatrówki lub cienkiej kurtki przeciwdeszczowej. Wychodząc na trening mamy czuć lekki chłodek - mówi trener personalny Adam Zagórski, który prowadzi między innymi bezpłatne zajęcia Run Beach Morning.
- Jeśli chodzi o sam trening, jesienią najlepiej postawić na długie wybiegania. Warunki pogodowe lepiej służą wykonaniu jednostki o niskiej intensywności, bo mamy więcej warstw na sobie, co zmniejsza efektywność wykonywania jednostki w stosunku do tych letnich, w których tego stroju nie musimy zakładać. Delikatny trucht na dłuższym dystansie to idealna taktyka na tę porę roku. Wykorzystajmy ją pod trening tlenowy - dodaje.
ZACZNIJ BIEGAĆ JESIENIĄ. SPRAWDŹ, KIEDY ZACZYNALI TĘ PRZYGODĘ INNI

Oczywiście treningi muszą być zróżnicowane, więc gdy tylko trafimy lepszą pogodę bez deszczu czy silnego wiatru, warto zrobić trening interwałowy lub po prostu wplatać w trening urozmaicenia w postaci trwających kilkadziesiąt sekund podbiegów.

- Długie wybiegania są bardzo potrzebne, ale trzeba uważać, aby się nie "zamulić". Załóżmy sobie, że raz czy dwa w tygodniu zrobimy taki mocniejszy akcent, nie planując go na konkretny dzień. W końcu przyjdą warunki, że nadarzy się okazja, gdy będzie można przyspieszyć. Robienie tego na siłę, gdy wieje silny wiatr albo pada deszcz nie ma sensu - wyjaśnia Zagórski.
ZAGŁOSUJ: CZY BIEGACZE POWINNI SIĘ POZDRAWIAĆ NA TRASIE?

Nawet teoretycznie niesprzyjającą pogodę można jednak wykorzystać w odpowiedni sposób.

- Biegając w deszczu czy po zmroku nie poprawimy cech motorycznych, ale możemy świetnie popracować nad percepcją. W takich warunkach biegniemy uważniej, mamy więcej bodźców i wytężamy skupienie. Poza tym takie urozmaicenie dobrze wpływa na nas psychicznie, pomaga odciąć się od codzienności - tłumaczy Adam.
Dobranie odpowiedniego rodzaju treningu to jedno, ale jak zmotywować się do niego, gdy akurat za oknem nie doświadczymy złotej polskiej jesieni a szarugę?

- Warto zapisać się na jakiekolwiek najbliższe zawody, na przykład ze znajomymi. Taki blisko postawiony cel, do którego trzeba się przygotować. To nie rozwiąże problemu pogody, ale ułatwi motywację. Poza tym, możemy umówić się w grupie i pobiegać dla zabawy, na pewno będzie łatwiej - twierdzi trójmiejski trener.
CZY POWINNO SIĘ BIEGAĆ PO DROGACH ROWEROWYCH? ZAGŁOSUJ W SONDZIE

Co, jeśli jednak nie jesteśmy w stanie przełamać się i spróbować jesiennego biegania? Ten okres wcale nie musi być dla nas stracony. Możemy popracować w sali czy siłowni, czego najczęściej nie chce nam się robić latem. Tak przygotujemy ciało do wiosennego powrotu na ścieżki w jeszcze lepszej formie.

- Jesień to generalnie okres pozastartowy, idealny na poprawę cech motorycznych, siły biegowej i wydolności. Warto pójść na siłownię i się wzmocnić, co ma ogromne znaczenie dla naszej techniki. Nad siłą biegową, ale też mobilnością możemy popracować w sali. "Żabki", ćwiczenia ze sztangą typu "martwy ciąg", dynamiczne przysiady, ćwiczenia z gumą, ze skakanką czy skoki na skrzynię pomogą nam zbudować formę na wiosnę. Można również pójść na zajęcia grupowe: na jogę czy pilates. To fajny okres, aby wprowadzić takie jednostki treningowe, dzięki którym będziemy bardziej mobilni i sprawniejsi. Po powrocie do biegania na wiosnę, na pewno zauważymy rezultaty - kończy Zagórski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (67)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.