wiadomości

stat

Rusz się! Biegi po klifach z Mateuszem Kolerą

Mateusz "Szczypior" Kolera jeszcze kilka lat temu zmagał się ze sporą niedowagą. Dzięki treningom biegowym i odpowiedniej diecie przytył ponad 20 kilogramów. Student Biologii poświęca teraz wolny czas na prowadzenie zajęć z biegania po gdyńskich klifach i lasach jako członek grupy "Biegowi Wariaci". Jest on kolejnym bohaterem cyklu Rusz się! Dwa tygodnie temu pisaliśmy o Dagmarze Tarkowskiej. Natomiast 18 stycznia przybliżymy sylwetkę Igora Janika, olimpijczyka, który zaprasza na wspólne morsowanie i treningi na świeżym powietrzu.



GDZIE W TRÓJMIEŚCIE ZA DARMO UPRAWIAĆ SPORT NA CYKLICZNYCH ZAJĘCIACH: PRAWIE 40 PROPOZYCJI

Mateusz Kolera nie jest zawodowym trenerem personalnym. Studiuje kierunek Biologia na Uniwersytecie Gdańskim. Od pięciu lat jest aktywnym biegaczem. Zaczynał od krótkich przebieżek, a niedawno startował w ultramaratonie w Bieszczadach.

- Zacząłem biegać w związku ze sporą niedowagą. Dzięki bieganiu zacząłem aktywować mięśnie, pobudzać się do regularnego ruchu i przy odpowiedniej wysokokalorycznej diecie udało mi się zwiększyć masę. Nabrałem ponad 20 kilogramów - mówi Mateusz.
"Szczypior", bo taką ksywkę nosi w nawiązaniu do postury, szybko zintegrował się z trójmiejskim środowiskiem biegaczy. Dołączył do "Biegowych Wariatów", a z czasem zaczął prowadzić sygnowane przez grupę bezpłatne zajęcia z bieganiach po klifach na Kępie Redłowskiej.

- Prowadzimy je od blisko dwóch lat. Czasem pokonamy 10 kilometrów, czasem jest to krótszy dystans. Tempo zawsze dostosowujemy do tych najmniej zaawansowanych. Dla odmiany organizujemy bieganie po schodach, co zwiększa sumę przewyższeń. Bieganie w terenie pozwala uciec na chwilę od miasta, poczuć naturę no i oczywiście zwiększyć wytrzymałość fizyczną kondycję. Do tego wszystkiego można poznać fajne towarzystwo i poczuć fajną atmosferę wspólnych treningów - zachęca Kolera.
Przyjść na trening może każdy chętny. Zajęcia odbywają się w czwartki o. godz. 18, a grupa spotyka się na Polance Redłowskiej. W okresie zimowym często zamienia klify na lasy. Wydarzenia organizowane pod szyldem "Biegowych Wariatów" można znaleźć na Facebooku.

TU ZNAJDZIESZ AKTUALIZOWANE INFORMACJE O NAJBLIŻSZYCH TRENINGACH

- Biegamy z latarkami czołówkowymi. Kiedy nie ma śniegu, wieczorami jest dość ciemno i klify nie zawsze są dobrym pomysłem, a zawsze dbamy o nasze bezpieczeństwo - wyjaśnia "Szczypior".
W kwietniu po raz kolejny "Biegowi wariaci" organizować będą Bieg Nadziei. Pobiegnie w nim ponad sto osób, a impreza połączona zostanie z charytatywną zbiórką na rzecz pomorskich hospicjów.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.