wiadomości

stat

Aktywna babeczka. Czy trenować z muzyką w słuchawkach?

Wybierając się na trening biegowy z muzyką w słuchawkach, nie zapominajmy o swoim bezpieczeństwie.
Wybierając się na trening biegowy z muzyką w słuchawkach, nie zapominajmy o swoim bezpieczeństwie. 123rf.com

W 12. odcinku cyklu "Aktywna babeczka" poruszamy znaczenie muzyki w treningu. Czy słuchawki to w ogóle dobry pomysł? Pomogą nam czy przeszkodzą? Czytajcie i dzielcie się swoimi przemyśleniami w opiniach pod artykułem. Dwa tygodnie temu dyskutowaliśmy o tym, czy ćwiczenie w grupie bądź duecie przynosi lepsze wyniki niż w przypadku indywidualnych zajęć. Natomiast 10 stycznia zaprezentujemy ćwiczenia rozciągające.



Nauka i muzyka



Muzyka towarzyszy nam na co dzień w wielu sytuacjach: w domu, w samochodzie, podczas wizyty w sklepie czy restauracji. Umila nam czas i nastraja nas pozytywnie, a co za tym idzie, chcemy zabierać ją ze sobą także na treningi.

Badania naukowe mówią jasno: muzyka działa na naszą fizjologię. Odpowiednio dobrane dźwięki powodują złagodzenie bólu, rozluźnienie lub pobudzenie, łagodzą objawy niektórych chorób. Nie bez powodu muzykoterapia zyskuje coraz większe uznanie w świecie medycyny. Z wpływu muzyki korzystają także sportowcy - wpływa ona na tętno i ciśnienie krwi. Dźwięki działają jak doping - według badaczy z uniwersytetu w Kalifornii, muzyka może poprawić zdolności wysiłkowe sportowców nawet o 15%. Gdy legendarny biegacz, Haile Gebrselassie, szykował się do bicia halowego rekordu świata na 2000 m, poprosił organizatorów o włączenie wybranej przez niego piosenki. Gdy w głośnikach wybrzmiało popularne "I am the Scatman", biegacz mógł łatwiej zapanować nad częstotliwością kroków, dzięki czemu udało mu się osiągnąć cel: rekord został pobity. My, które walczymy o własne rekordy życiowe i pokonywanie swoich słabości, też możemy skorzystać z dobrodziejstw muzyki.

- Do treningów interwałowych szybsze utwory nadają się idealnie. Na biegi spokojne włączam swoje ulubione kawałki, bez znaczenia, czy są one szybkie, czy też nie. Na długie niedzielne wybiegania najczęściej wybieram podcasty, bo lubię te długie rozmowy na interesujące mnie tematy. Czasami mam dni, kiedy po prostu wsłuchuję się w otaczającą mnie naturę i biegam bez dodatkowych bodźców słuchowych.- mówi Paulina Zaborowska, studentka fizjoterapii i biegaczka, która codziennie inspiruje dziewczyny do prowadzenia aktywnego życia.

Bieganie z muzyką



Na temat biegania ze słuchawkami zdania są podzielone. Zwolennicy trenowania z muzyką wskazują na jej nastrajające działanie. Spokojna muzyka podczas luźnego rozbiegania pozwala się wyciszyć i rozluźnić, z kolei dynamiczne, ostre dźwięki motywują do zwiększonego wysiłku. Dystans mija szybciej, a biegacz może na chwilę oderwać się od rzeczywistości.

Niestety, niesie to z sobą także zagrożenia. Gdy biegamy na zewnątrz, otacza nas wiele bodźców, na które w razie potrzeby powinnyśmy móc w porę zareagować. Nadjeżdżające samochody, rowerzyści, psy - to tylko niektóre spośród wielu zaskoczeń, jakie mogą spotkać nas na trasie. Mózg zajęty muzyką przestaje aż tak mocno koncentrować się na otaczającym świecie. Z jednej strony - często właśnie tego szukamy w bieganiu: zapomnienia o bożym świecie; z drugiej - lepiej nie próbujmy pokonywać kamienistego zbocza z głośną muzyką w słuchawkach!

- Uważam, że bieganie to czas dla nas, gdzie możemy przemyśleć sobie wiele spraw, oderwać się od codzienności i pobyć samemu ze sobą. Z tego względu nie do końca jestem zwolenniczką stałego słuchania muzyki podczas treningów. Im więcej biegamy z muzyką, tym trudniej nam później biegać bez niej. Zdarza mi się biegać z muzyką, jednak tylko podczas biegów spokojnych. Na dłuższą metę dekoncentruje mnie ona i często zdaję sobie sprawę, że myślami jestem zupełnie gdzie indziej niż na treningu. Mocniejsze jednostki treningowe i zawody biegam zawsze bez muzyki. W trakcie intensywnego biegu zmęczenie fizyczne jest zbyt duże, by dodatkowo męczyć się ciężką i głośną muzyką - ocenia Marta Krawczyńska, wyczynowa lekkoatletka i trenerka biegania.
Jeśli chcemy biegać z muzyką, pamiętajmy o tym, aby nie odcinać się całkowicie od świata. Nie podkręcajmy muzyki do maksymalnej głośności i nie zatykajmy uszu słuchawkami, które zagłuszają dźwięki z zewnątrz.

- Ważnym aspektem jest także nasze bezpieczeństwo związane z warunkami zewnętrznymi, nadjeżdżającymi pojazdami, mijającymi nas ludźmi, komunikatami z zewnątrz, jak i coraz częstszymi sytuacjami niebezpieczeństwa związanego z różnego rodzaju napadami na tle rabunkowym czy seksualnym - dodaje Krawczyńska.

Rowerzystka w słuchawkach



Bardzo kontrowersyjną kwestią jest także słuchanie muzyki podczas jazdy na rowerze. Nie ulega wątpliwości, że ulubione dźwięki mogą umilić nam wycieczki rowerowe, jednak nie możemy zapominać, że w ten sposób możemy sprowadzić zagrożenie na siebie i innych. Gdy jedziemy po ruchliwej ścieżce rowerowej, musimy zachować czujność. Na drogach rowerowych zwykle dzieje się dużo i nie sposób przewidzieć, co spotka nas za zakrętem. W mgnieniu oka pod koła mogą wbiec nam dziecko albo pies puszczony przez niefrasobliwego właściciela, pieszy może gwałtownie skręcić z chodnika i spowodować kolizję... Koncentrując się na jeździe, zminimalizujemy tego typu ryzyko.

Jeśli jeździmy w słuchawkach i nie wyobrażamy sobie inaczej - rozważmy przynajmniej możliwość wyjęcia słuchawki z lewego ucha podczas jazdy w ruchu ulicznym.

- Muzyka pomaga mi w utrzymaniu kadencji, intensywności i pokonywaniu własnych słabości, szczególnie gdy nie ma obok kogoś kto podszepnie, że "dam radę". Przydaje się to głównie na trenażerze, gdzie jedynym towarzyszem mojego zmęczenia są cyferki w liczniku rowerowym i okno na które patrzę. Muzyka sprawia wówczas, że czas płynie jakby szybciej. Inaczej jest w przypadku treningów na zewnątrz. O ile zdarza mi się biegać ze słuchawkami w uszach, to nie jeżdżę z nimi na rowerze. Trenując w lesie, wolę słuchać dźwięków przyrody, natomiast jeżdżąc po ulicy, ze względów bezpieczeństwa mam "oczy i uszy otwarte" - opowiada Magdalena Kowalczyk, zawodniczka kolarstwa i trenerka grupy Sportevo. -
Zobacz także: Trenażery kolarskie sposobem na zimowy trening rowerowy.

Na ścieżkach rowerowych zwykle musimy mieć oczy dookoła głowy - bodziec w postaci muzyki może zbytnio odwracać naszą uwagę.
Na ścieżkach rowerowych zwykle musimy mieć oczy dookoła głowy - bodziec w postaci muzyki może zbytnio odwracać naszą uwagę. 123rf.com
Energetyczna muzyka na rowerze to nieodłączny element zajęć rowerowych przeprowadzanych na rowerach stacjonarnych, tzw. indoor cycling. Zwłaszcza zimą jest to świetna forma aktywności, pomagająca spalić zbędne kalorie, wprawić się w dobry nastrój i przygotować kondycję na wiosnę.

- Podczas prowadzenia zajęć spinningu traktuję muzykę jako narzędzie do prowadzenia zajęć. Jest to także mój osobisty motywator podczas treningów. Zadaniem instruktora zajęć grupowych tego typu jest przede wszystkim odpowiednie zmotywowanie i pokierowanie grupą w sposób zgodny z zaplanowaną intensywnością zajęć. Prowadzę trening do rytmu muzyki, która pomaga uczestnikom nie tylko w utrzymaniu rytmu pedałowania, lecz także w pokonywaniu trudnych elementów, wymagających dużego wysiłku. Muzyka wpływa na emocje, dlatego utwory do zajęć staram się dobierać w taki sposób, by podkreślać mocne akcenty brzmieniami typu dubstep, rock, trance, a momenty spokojniejsze gatunkami chillout, jazz itp. Zdaję sobie sprawę, że każdy ma inny gust i upodobania muzyczne, dlatego nie zamykam się na jeden rodzaj muzyki i wciąż szukam dźwięków, którymi lubię zaskakiwać uczestników zajęć - dodaje Kowalczyk.

Z muzyką zawsze i wszędzie



Podczas treningu siłowego nie grożą nam niebezpieczeństwa komunikacyjne. Klub fitness jest pod tym względem całkowicie bezpieczny. W większości siłowni włączona jest muzyka dobrana tak, aby odpowiednio nastrajała do ćwiczeń. Trenowanie w słuchawkach jest tu głównie kwestią osobistych preferencji. Jeżeli dźwięki oferowane przez nasz klub nam nie odpowiadają lub drażni nas hałas na siłowni, słuchanie własnej muzyki z reguły nie będzie źle widziane. Jest jednak pewien warunek: także tutaj nie odcinajmy się od otaczającej nas rzeczywistości. W klubie fitness nie jesteśmy sami! Jeżeli nawet nie interesuje nas nawiązywanie znajomości, powinnyśmy być świadome tego, że ktoś może nas o coś zapytać lub poprosić.

W klubie fitness nasza muzyka nie będzie nikomu przeszkadzać, jednak pamiętajmy, żeby nie odcinać się zupełnie od świata.
W klubie fitness nasza muzyka nie będzie nikomu przeszkadzać, jednak pamiętajmy, żeby nie odcinać się zupełnie od świata. 123rf.com
Rozwój technologii i rosnące zainteresowanie aktywnością fizyczną sprawiły, że obecnie muzyka może umilać nam nawet... pływanie w basenie. Specjalny odtwarzacz mp3, chowany pod czepkiem, jest całkowicie wodoodporny i prosty w obsłudze. Dzięki takiemu urządzeniu trening na pływalni, będący niekiedy monotonny, minie nam znacznie szybciej. Niestety, basen nie jest najlepszym środowiskiem do tego, aby delektować się dźwiękami. Użytkownicy podwodnych odtwarzaczy narzekają na przytłumiony dźwięk, wypadanie słuchawek z uszu i przesuwanie się urządzenia pod czepkiem. Nie jest jednak powiedziane, że te mankamenty odbiorą nam przyjemność z treningu.

- Czasami zabierałam ze sobą na basen odtwarzacz mp3 przeznaczony do słuchania muzyki w wodzie. Według mnie to świetne urozmaicenie pływania. Ulubione utwory sprawdzają się idealnie podczas robienia nawet kilku kilometrów w wodzie - mówi Paulina Zaborowska.

Co oprócz muzyki?



Jakkolwiek podczas intensywnego wysiłku nie damy rady skoncentrować się na dodatkowym bodźcu, tak spokojne treningi możemy wykonywać nie tylko z muzyką. Świetną alternatywą są wszelkiego rodzaju podcasty i audiobooki. Słuchając ciekawej książki podczas biegania, rozwijamy jednocześnie ciało i umysł. Dobry nastrój po powrocie do domu gwarantowany. A przecież to właśnie dobre samopoczucie jest największą inspiracją do tego, aby trenować więcej!

"Aktywna babeczka" to cykl, w którym poruszamy tematy związane z aktywnością fizyczną. Znajdziecie tu damskie spojrzenie na sport i treningi, jednak informacje, które przekazujemy w tym cyklu mogą okazać się przydatne nie tylko dla kobiet. Przedstawiamy pomysły na trening w parach, zespołach czy ofertę aktywności sportowej dla rodzin. Podpowiadamy, z jakich sportowych propozycji możecie skorzystać w Trójmieście, jak przygotować się na trening i pokazujemy, że nie trzeba trenować zawodowo, żeby poczuć się po prostu dobrze.

Dotychczas w cyklu:
  1. Jak zacząć trenować?

  2. Sposoby na wypracowanie idealnej sylwetki

  3. Czego nie powinno zabraknąć w torbie, którą zabieramy na trening?

  4. Na ćwiczenia do siłowni w rękawiczkach czy bez?

  5. Ćwiczenia na mięśnie brzucha

  6. Jak zmotywować się do treningów?

  7. Droga na skróty. Czy i kiedy sięgnąć po suplementy?

  8. Jak sprawdzić, czy właściwie trenujesz?

  9. Trenujemy pośladki. Pomogą przysiady

  10. Co wypada robić, a czego się wystrzegać w siłowni i fitness klubie?

  11. Który trening bardziej wydajny: solo, w duecie czy grupie?

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (41)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.