wiadomości

stat

Rusz się! Bartosz Banach pokazuje, jak korzystać z roweru


Bartosz Banach to utytułowany zawodnik MTB, który razem z bratem Robertem uczy jazdy na rowerze górskim. Za treningi w środy nie trzeba płacić, wystarczy pojawić się o godz. 17 - grupa zaawansowana lub godz. 18 - grupa początkowa, na końcu ul. Abrahama w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska. Bartosz jest kolejnym bohaterem cyklu Rusz się! Poprzednio pisaliśmy o Ewelinie Patolecie, a za dwa tygodnie przybliżymy postać Przemysława Kępińskiego, który co sobotę prowadzi bezpłatne warsztaty z jazdy na rolkach przy Stadionie Energa Gdańsk.



Wiele osób korzysta na co dzień z roweru górskiego, ale tak naprawdę nie wie, jak dobrze to robić. Jeśli tylko chcemy, możemy dowiedzieć się, co jest ważne, aby w stu procentach poznać jego możliwości, a do tego czerpać z tego radość. Wystarczy pojeździć z Bartoszem Banachem, czyli medalistą mistrzostw Polski w kolarstwie górskim.

Na treningu pojawiamy się ze sprawnym rowerem, na początku nie musi on być górski. Najważniejsze, aby miał dobrze działające hamulce. Musimy posiadać także kask i coś do picia - także w chłodniejsze dni.

- Warto mieć rower górski, ponieważ tam, gdzie się poruszamy, łatwiej na nim jeździć. W grupie początkującej nie jest on jednak konieczny. Gwarantuję, że jak danej osobie spodoba się jazda, to prędzej czy później kupi sobie taki rower - mówi Bartosz.
Jego celem jest m.in. pokazanie pięknych ścieżek Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego z perspektywy dwóch kółek. Dzięki temu trening jest bardziej przyjemny.

- Przede wszystkim jednak mamy czas na naukę korzystania z roweru górskiego. Podstawą jest odpowiednie używanie przednich hamulców. Są one ważniejsze niż tylne, ale mało kto o tym wie, ponieważ bardziej eksploatujemy te drugie. A przecież to przednie wyhamowują rower - tłumaczy Bartosz.
- Poza tym uczę techniki jazdy, jak poprawnie ułożyć się na rowerze, w jaki sposób korzystać z przerzutek. Poprzez takie ćwiczenia ludzie poznają podstawy, a później wpływa to także na ich bezpieczeństwo na drogach. Rozmawiamy również o odpowiednich ubraniach czy odżywianiu przed i po zajęciach. Czasami też przechodzimy do układania treningów - dodaje.
Na treningu grupy początkującej zazwyczaj pojawiają się osoby, które chcą poznać to wszystko, o czym mówi prowadzący. W grupie zaawansowanych możemy spodziewać się zawodników startujących w różnego rodzaju imprezach rowerowych i szybkiego tempa. Co tydzień na treningach pojawia się od 20 do nawet 40 osób.

- Oczywiście zdarzają się sytuacje, że ktoś nie nadąży i nieco zgubi się w lesie. Ale nie odjeżdżamy za daleko od miejsca zbiórki, więc łatwo się odnaleźć - zapewnia Bartosz.
Kolarstwem górskim zaraził się od brata, Roberta, który także prowadzi zajęcia odbywające się w ramach programu Aktywuj się w Gdańsku, pod patronatem Gdańskiego Ośrodka Sportu. Robert zaczął jeździć na początku lat 90. ubiegłego wieku. Wówczas Bartosz, jako nastolatek, pod wpływem brata wybrał się na zawody Family Cup. Wygrał je i w wieku 12 lat pojechał na finał tej serii. Tam też zwyciężył i zdobył tytuł mistrza Polski.

- Od tego momentu zacząłem jeździć systematycznie. Zapisałem się także do Lechii Gdańsk, sekcji kolarskiej. Ostatnio jednak startuję nieco mniej w zawodach MTB. Nie skupiam się już na tym, aby walczyć o jak najwyższe miejsce w kraju. Cały czas jestem fanem tego sportu, ale więcej czasu pochłania teraz triathlon - mówi Bartosz.
Ponownie mogliśmy oglądać go na trasie triathlonu w Gdańsku i po raz drugi z rzędu zajął w nim pierwsze miejsce.

TRIATHLON GDAŃSK ZAMIENIŁ SIĘ W DUATHLON, BARTOSZ BANACH WYGRAŁ PO RAZ DRUGI

A brat Robert cały czas jeździ na rowerze, do tego prowadzi warsztat i wciąż jest wielkim pasjonatem MTB. Bracia to wielokrotni medaliści mistrzostw Polski.



Opinie (17)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.