wiadomości

stat

Rusz się! Furokan Kendo z Andrzejem Malkiewiczem jak Gwiezdne wojny

Czy wyobrażacie sobie rycerzy Jedi walczących na bambusowe miecze? - Część pojedynków w "Gwiezdnych wojnach" była wzorowana na kendo - mówi Andrzej Malkiewicz, trener gdańskiego klubu japońskiej szermierki Furokan Kendo. - Tutaj fizyczność spotyka się z tym, co mamy w głowie - wyjaśnia kolejny bohater cyklu "Rusz się!" Dwa tygodnie temu pisaliśmy o Marcinie Olszewskim i podwodnym hokeju. 24 października zaprezentujemy zajęcia sportowe dla rodzin prowadzone przez Katarzynę Wojterę.



Sprawdź wszystkich bohaterów cyklu



Kendo jest japońską odmianą szermierki sportowej, prowadzonej przy użyciu mieczy bambusowych. Jest zarazem jedną z japońskich sztuk walki określanych wspólnym mianem budo. Andrzej Malkiewicz treningi w tej dyscyplinie rozpoczął w Olsztynie, skąd pochodzi.

- Szukałem czegoś, co było związane z bronią białą. Jako dziecko oglądałem często "Gwiezdne wojny". Później dowiedziałem się, że część scen pojedynków w tej serii była wzorowana na kendo. Poszedłem na trening i zobaczyłem, że to nie jest po prostu machanie patykami, ale prawdziwa szermierka zaprawiona zestawem dobrej kultury i japońskich wartości - mówi Malkiewicz, obecnie główny trener w gdańskim klubie Furokan Kendo.
Kendo może trenować każdy, od dzieci po seniorów. Większość ruchów jest symetryczna i działa w naturalnym zakresie ruchu stawów.

Zobacz trening kendo. Materiał archiwalny z 2017 roku.



- To bezpieczny sport. Jest prosty i skomplikowany zarazem. Ataki są tylko cztery, ale kombinacji jest masa. W kendo fizyczność spotyka się z tym, co mamy w głowie. Podczas turniejów nie ma podziału na kategorie wagowe. Treningi odbywają się bez podziału na płeć. W walce trzeba umieć zrobić pożytek ze swoich atutów: szybkość, siła, zasięg, taktyka, dynamika. Nieważne, która cecha przemawia za nami, wykorzystać można zarówno rozwagę, jak i to, że ktoś jest wręcz narwany. Wszystko to w otoczce ogromnego szacunku do siebie samego, przeciwnika i miejsca, w którym trenujemy - wyjaśnia Malkiewicz.

Furokan Kendo Gdańsk. Aktualne informacje



Kendo trenuje się na boso. To dlatego przed każdymi zajęciami ich uczestnicy wspólnie myją podłogę. Ten rytuał związany jest również z japońską filozofią. Szacunek pełni w niej ogromnie ważną rolę.

Treningi zaczynają się od rozgrzewki, którą poprzedza mokuso, czyli przywitanie się i odcięcie od życia poza salą. To punkt graniczny, który powtarza się na zakończenie zajęć. Początkujący uczą się pracy nóg i władania shinai, czyli bambusowym mieczem. Kolejny etap to nauka cięć - najpierw w powietrzu, następnie na przeciwniku. Shinai, czyli bambusowy miecz, wykonany jest z czterech listewek połączonych skórą. Dzięki takiej konstrukcji można uderzać z pełną prędkością i siłą.

- Energia rozprasza się równomiernie i prędzej miecz się złamie lub ukruszy nim zrobimy komuś krzywdę - wyjaśnia trener Furokan.


Koszt shinai zaczyna się od 80 zł, ale na pierwszych treningach można skorzystać ze sprzętu klubowego. W Furokan pierwsze zajęcia są bezpłatne, zaś do uczestnictwa wystarczy zwykły sportowy, wygodny strój.

Na późniejszym etapie zaawansowanie należy zaopatrzyć się w hakamę i kekogi, czyli spodnie i bluzę do ćwiczeń. To koszt od ok. 250 zł. Od 1200 zł trzeba zapłacić za zbroję do kendo, ale i tu można zacząć od sprzętu klubowego.

- Ze sprzętem jest jak z samochodami. Można kupić zbroję za 1200-1300 zł, a można za 100 tys. zł. To zależy od tego, czy wykonywana jest maszynowo, czy ręcznie i przez kogo. Jeśli wykonuje ją jakiś guru, ceny są ogromne. Aby cieszyć się kendo, nie trzeba jednak wydawać fortuny - tłumaczy Malkiewicz.
Treningi Furokan Gdańsk odbywają się w klubie Żak przy ul. Grunwaldzkiej 195/197 we wtorki i czwartki od godz. 19 do 21. Pierwsze zajęcia są darmowe, a miesięczna składka za przynależność do klubu i dwa treningi w tygodniu to koszt 100 zł.

Warto spróbować, bo treningi kendo wzmacniają nie tylko wytrzymałość i uczą kultury, ale i wzmacniają pewność siebie, zupełnie jak u mistrzów Jedi z "Gwiezdnych wojen".

Trening kendo w parku Piłsudskiego. Materiał archiwalny z 2017 roku.



W CYKLU "RUSZ SIĘ!" PRZEDSTAWIAMY ANIMATORÓW ORAZ ICH ZAJĘCIA, W KTÓRYCH MOŻNA BRAĆ UDZIAŁ CYKLICZNIE, NA OGÓŁ BEZPŁATNIE

Opinie (18) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.